Europejskie rynki akcji zakończyły ostatnią sesję lutego w umiarkowanie pozytywnych nastrojach, wykazując odporność na silną przecenę spółek technologicznych na Wall Street. Podczas gdy amerykański indeks Nasdaq tracił na wartości, ciągnięty w dół przez ponad pięcioprocentowy spadek kursu Nvidii, indeksy w Madrycie i Londynie odnotowały historyczne maksima, a mediolański FTSE MIB zbliżył się do swoich wieloletnich szczytów. Inwestorzy na Starym Kontynencie skupili się na pozytywnych danych o inflacji oraz publikacjach wyników finansowych rodzimych gigantów.

Odporność giełd w Europie

Indeksy na Starym Kontynencie rosły mimo gwałtownej wyprzedaży akcji spółek technologicznych w Stanach Zjednoczonych.

Korekta Nvidii i sektora AI

Akcje amerykańskiego giganta Nvidia spadły o 5,47 proc., co wywołało obawy o przegrzanie rynku inwestycji w sztuczną inteligencję.

Rekordy w Madrycie i Mediolanie

Indeks Ibex 35 osiągnął historyczne maksimum w okolicach 18 500 pkt, a włoski FTSE MIB zyskał dzięki sektorowi motoryzacyjnemu.

Próba odbicia na GPW

Warszawski indeks WIG20 zanotował wzrosty na otwarciu, próbując odrobić straty po ostatniej serii przecen.

Ostatnia sesja handlowa w lutym 2026 roku przyniosła wyraźny podział między rynkiem amerykańskim a europejskim. Na Wall Street obserwowaliśmy znaczące pogorszenie nastrojów, które zostało wywołane przez gwałtowną wyprzedaż w sektorze półprzewodników. Kluczowym wydarzeniem był spadek notowań firmy Nvidia o 5,47 proc., co ożywiło dyskusję na temat potencjalnej bańki spekulacyjnej w obszarze sztucznej inteligencji. Przecena ta przełożyła się na spadki indeksu Nasdaq, jednak europejskie parkiety nie poddały się tej presji. Zamiast tego inwestorzy w Europie zareagowali na lokalne fundamenty i korzystne dane makroekonomiczne dotyczące dynamiki cen konsumpcyjnych. W Mediolanie indeks FTSE MIB kontynuował marsz w górę, wspierany przez sektor bankowy i motoryzacyjny. Choć wyniki finansowe koncernu Stellantis za ubiegły rok wskazały na stratę netto w wysokości 22,3 mld euro, inwestorzy skupili się na optymistycznych prognozach operacyjnych i planach restrukturyzacji, mimo że spółka zdecydowała o zawieszeniu wypłaty dywidendy w 2026 roku. Podobny mechanizm zadziałał w przypadku Eni, gdzie mimo spadku zysku rocznego, rynek pozytywnie przyjął strategię zarządzania kapitałem. Z kolei hiszpański Ibex 35 ustanowił nowe rekordy wszech czasów, zbliżając się do poziomu 18 500 punktów, co czyni luty jednym z najlepszych miesięcy dla madryckiej giełdy w ostatnich latach. Historycznie rynki europejskie charakteryzują się większym udziałem spółek z gospodarki tradycyjnej niż giełdy w USA. To sprawia, że w okresach cyklicznej rotacji kapitału z sektora technologicznego do przemysłu i finansów, Stary Kontynent często radzi sobie lepiej od zdominowanego przez Big Tech rynku amerykańskiego.Na warszawskiej giełdzie piątkowy poranek przyniósł próbę odreagowania wcześniejszych spadków. Indeks WIG20 rósł po serii dotkliwych przecen, starając się dotrzymać kroku rosnącym rynkom wschodzącym. Inwestorzy pozostają jednak ostrożni, obserwując destabilizujący wpływ zmienności na futures w Nowym Jorku. Sytuacja w Azji również pozostała optymistyczna – japoński Nikkei po raz kolejny przesunął granice swoich historycznych szczytów, a chińskie giełdy zyskały dzięki zapowiedziom rządowych inwestycji w infrastrukturę cyfrową. „European shares continued their positive momentum in February, buoyed by strong corporate earnings.” (Europejskie akcje kontynuowały pozytywną dynamikę w lutym, wspierane przez solidne zyski korporacyjne.) — Analityk Reuters Podsumowując, koniec miesiąca przyniósł ciekawą dywergencję: podczas gdy entuzjazm wokół sztucznej inteligencji w USA złapał zadyszkę, Europa odcina kupony od stabilizacji gospodarczej i dobrych wyników sektora bankowego oraz surowcowego. Kolejne dni pokażą, czy amerykańska korekta jest jedynie lokalnym przystankiem w hossie, czy też zwiastuje głębsze przewartościowanie globalnych portfeli technologicznych.

Perspektywy mediów: Media liberalne akcentują odporność Europy i sukcesy spółek proekologicznych (Eni), widząc w tym dowód na stabilność unijnego rynku. Media konserwatywne skupiają się na ryzyku pęknięcia bańki AI w USA i konieczności obrony krajowego przemysłu przed skutkami globalnej zmienności.

Sources: 53 articles from 10 sources