Prezydent Joe Biden w kampanii przed listopadowymi wyborami do Kongresu otwarcie oskarżył Donalda Trumpa o planowanie sfałszowania wyników głosowania. W przemówieniu dla zwolenników w Karolinie Południowej Biden stwierdził, iż jego poprzednik będzie dążył do „kradzieży wyborów”. Jednocześnie skrytykował długie i „niejasne” wystąpienie Trumpa, wygłoszone wcześniej tego samego dnia. Biden wraca do stanu, który odegrał kluczową rolę w jego zwycięstwie w prawyborach w 2020 roku, aby zmobilizować elektorat demokratyczny przed kluczową elekcją.
Oskarżenia o fałszowanie wyborów
Prezydent Biden podczas wiecu wyborczego w Karolinie Południowej publicznie oskarżył Donalda Trumpa o planowanie „kradzieży” listopadowych wyborów do Kongresu. Stwierdził, że jego poprzednik będzie próbował sfałszować wyniki, podważając tym samym demokratyczny proces wyborczy.
Krytyka wystąpienia Trumpa
Biden skomentował także wcześniejsze, długie wystąpienie Trumpa, zadając retoryczne pytanie „Czy on wciąż jeszcze mówi?” i sugerując, że treść przemówienia była niejasna i niezrozumiała. Ta krytyka wskazuje na ostrą kampanię personalną między byłym a obecnym prezydentem.
Wizyta w Karolinie Południowej
Prezydent wrócił do Karoliny Południowej, stanu, który uważa się za kluczowy dla jego sukcesu w prawyborach Partii Demokratycznej w 2020 roku. Wydarzenie było okazją do podziękowania lokalnym działaczom i zmobilizowania bazy wyborczej przed wyborami środokadencji.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden skierował w piątek ostrzeżenia pod adresem swojego poprzednika i prawdopodobnego przeciwnika w przyszłorocznych wyborach prezydenckich, Donalda Trumpa. Podczas wiecu wyborczego w Karolinie Południowej Biden stwierdził, że Trump będzie próbował „ukraść” nadchodzące wybory do Kongresu, które odbędą się w listopadzie. Wybory środokadencji w Stanach Zjednoczonych odbywają się co cztery lata, w połowie kadencji prezydenta. Tradycyjnie służą one jako referendum dotyczące polityki urzędującej administracji i często prowadzą do zmiany większości w Izbie Reprezentantów lub Senacie. Szczególnie zażarta kampania charakteryzuje obecny cykl wyborczy. Oskarżenia padły podczas wydarzenia zorganizowanego przez Partię Demokratyczną w Karolinie Południowej, stanie, który odegrał znaczącą rolę w wyborczej drodze Bidena. „Wiecie, on zamierza spróbować je ukraść” – miał powiedzieć Biden o Trumpie, odnosząc się do listopadowego głosowania. Wcześniej tego samego dnia Biden skomentował także wystąpienie byłego prezydenta, zadając sarkastyczne pytanie: „Czy on wciąż jeszcze mówi?” i sugerując, że długie przemówienie Trumpa było pozbawione jasnego przesłania. Ta wymiana zdań podkreśla wyjątkowo personalny i zaostrzony ton kampanii wyborczej na kilka miesięcy przed kluczową elekcją, która zadecyduje o kontroli nad Kongresem. Wizyta Bidena w Karolinie Południowej stanowiła powrót do miejsca, w którym jego kampania prezydencka w 2020 roku odzyskała impet po słabych wynikach w Iowa i New Hampshire. Prezydent wykorzystał okazję, by podziękować lokalnym działaczom partyjnym i zmobilizować elektorat demokratyczny przed trudną walką wyborczą. Wybory środokadencji w 2026 roku są postrzegane jako wstęp do potencjalnego ponownego starcia Biden-Trump w wyborach prezydenckich w 2028 roku. Retoryka zastosowana przez urzędującego prezydenta wskazuje, iż kampania będzie się koncentrować nie tylko na różnicach programowych, lecz także na bezpośredniej konfrontacji z osobą i metodami jego poprzednika.„You know he's going to try to steal it” (Wiecie, on zamierza spróbować je ukraść) — Joe Biden
Mentioned People
- Joe Biden — Prezydent Stanów Zjednoczonych, kandydat Partii Demokratycznej
- Donald Trump — Były prezydent Stanów Zjednoczonych, potencjalny kandydat Partii Republikańskiej