Kenijska Narodowa Służba Wywiadowcza ujawniła, że ponad 1000 obywateli Kenii zostało zwerbowanych do walki po stronie Rosji w wojnie przeciwko Ukrainie. To pięciokrotnie więcej niż wskazywały wcześniejsze szacunki władz w Nairobi. Proceder opierał się na działaniu siatek przestępczych, które pod pozorem lukratywnej pracy w Rosji, wysyłały mężczyzn bezpośrednio na front jako „mięso armatnie”. Rodziny ofiar protestują, domagając się natychmiastowej interwencji oraz repatriacji swoich bliskich.

Skala operacji werbunkowej

Potwierdzono, że ponad 1000 Kenijczyków trafiło do rosyjskiej armii, co stanowi pięciokrotny wzrost w stosunku do poprzednich danych wywiadowczych.

Mechanizm oszustwa

Rekruterzy obiecywali pensje rzędu 350 tys. szylingów i pracę cywilną, a wysyłali mężczyzn na front przez Stambuł i Abu Zabi.

Reakcja dyplomatyczna

Ambasada Rosji zaprzecza oskarżeniom o nielegalny pobór, podczas gdy parlament Kenii oskarża Moskwę o współpracę z syndykatami handlu ludźmi.

Z raportu Narodowej Służby Wywiadowczej (NIS), przedstawionego w środę przed parlamentem w Nairobi, wyłania się obraz szeroko zakrojonego procederu handlu ludźmi. Według dokumentu, który zaprezentował lider większości parlamentarnej Kimani Ichung'wah, aż 1012 obywateli Kenii trafiło do rosyjskich struktur wojskowych. W grudniu ubiegłego roku władze szacowały tę liczbę na zaledwie 200 osób. Większość rekrutów to byli żołnierze, policjanci oraz osoby bezrobotne, których skuszono obietnicą zarobków sięgających 350 tysięcy szylingów (około 2700 dolarów) miesięcznie oraz wysokimi bonusami za podpisanie kontraktu. Rzeczywistość okazała się jednak drastyczna – po krótkim, zaledwie kilkutygodniowym przeszkoleniu, Kenijczycy byli wysyłani na pierwszą linię frontu w Ukrainie. Wykorzystywanie zagranicznych najemników przez Rosję nasiliło się po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji w 2022 roku. Moskwa systematycznie rekrutuje obywateli państw afrykańskich oraz azjatyckich, starając się uniknąć kolejnej fali niepopularnej mobilizacji wśród własnych obywateli.Mechanizm werbunku opierał się na współpracy skorumpowanych urzędników, rosyjskiej ambasady oraz nielegalnych syndykatów handlu ludźmi. Zwerbowani mężczyźni opuszczali kraj na podstawie wiz turystycznych, podróżując najczęściej przez Stambuł lub Abu Zabi. Ambasada Rosji w Nairobi oficjalnie zaprzeczyła udziałowi w nielegalnym naborze, zaznaczając jednak, że cudzoziemcy mogą dobrowolnie wstępować do armii Federacji Rosyjskiej. Tymczasem raport wskazuje, że wielu z nich zostało wciągniętych w konflikt podstępem. Według stanu na luty 2026 roku, co najmniej 89 Kenijczyków aktywnie uczestniczy w walkach na linii frontu, a rodziny co najmniej 35 osób zorganizowały protesty w Nairobi, domagając się ich uwolnienia. 5 razy — wzrosła liczba zidentyfikowanych rekrutów względem grudniaSytuacja ta grozi poważnym kryzysem dyplomatycznym między Kenią a Rosją. Kenijskie władze ostrzegają, że proceder ten narusza prawo międzynarodowe i uderza w suwerenność obywateli. Media, w tym AFP, już wcześniej donosiły o podobnych przypadkach rekrutacji w innych krajach afrykańskich, co sugeruje, że operacja ma charakter kontynentalny. Nasi obywatele są wykorzystywani jako mięso armatnie w wojnie, która nie jest ich konfliktem, pod pozorem legalnego zatrudnienia. Rodziny zmarłych na froncie, jak Charles Mutoka, publicznie opowiadają o tragedii swoich dzieci, co potęguje presję społeczną na rząd prezydenta Williama Ruto, by podjął stanowcze działania wobec Moskwy. Liczba zwerbowanych Kenijczyków wg raportów: Grudzień 2025: 200, Luty 2026: 1012Kluczowe momenty afery werbunkowej: Grudzień 2025 — Wstępne szacunki; Początek lutego 2026 — Śledztwo AFP; 18 lutego 2026 — Przedłożenie raportu; 19 lutego 2026 — Protesty w NairobiPodkreśla dramat rodzin i oszustwo, którego ofiarą padli Kenijczycy, akcentując rolę rosyjskich służb w handlu ludźmi. | Skupia się na legalności dobrowolnego zaciągu do armii i suwerennym prawie jednostki do wyboru miejsca pracy za granicą.

Mentioned People

  • Kimani Ichung'wah — Lider większości parlamentarnej w kenijskim Zgromadzeniu Narodowym, który ujawnił raport NIS.

Sources: 19 articles from 18 sources