Sytuacja w hiszpańskiej La Liga uległa gwałtownej zmianie po meczu Barcelony z Gironą. Trener Hansi Flick nie krył wzburzenia pracą arbitrów, co bezpośrednio przełożyło się na utratę fotela lidera przez Dumę Katalonii. Niemiecki szkoleniowiec, który dotychczas starał się tonować nastroje, tym razem otwarcie skrytykował decyzje sędziowskie, które jego zdaniem wypaczyły wynik spotkania na korzyść rywali.

Kontrowersje w Gironie

Trener Hansi Flick otwarcie skrytykował decyzję o uznaniu gola na 2:1 dla Girony, twierdząc, że doszło do ewidentnego faulu.

Utrata fotela lidera

Porażka w 24. kolejce spowodowała, że FC Barcelona spadła na drugie miejsce, ustępując Realowi Madryt.

Zmienne relacje z sędziami

Mimo wcześniejszej pozytywnej rozmowy z Martínezem Munuera, Flick po ostatnim meczu powrócił do ostrych oskarżeń pod adresem arbitrów.

Nastroje w FC Barcelonie gwałtownie się pogorszyły po poniedziałkowej porażce 1:2 z Gironą w 24. kolejce La Ligi. Trener Hansi Flick, zazwyczaj powściągliwy w ocenach pracy arbitrów, tym razem nie krył swojej wściekłości. Głównym punktem zapalnym stała się sytuacja z 87. minuty, gdy Girona zdobyła zwycięską bramkę. Według szkoleniowca gości, gol ten został strzelony po ewidentnym faulu, którego sędzia Soto Grado nie odgwizdał. Flick bezpośrednio po meczu skonfrontował się z trenerem Míchelem, wyrażając swoje niezadowolenie, a później wdał się w krótką, lecz napiętą wymianę zdań z reporterką telewizyjną, którą przerwał, gdy ta nie chciała wyrazić opinii o kontrowersyjnej sytuacji. Warto zauważyć, że jeszcze kilkadziesiąt godzin wcześniej niemiecki szkoleniowiec prezentował zupełnie inną postawę. Po pucharowej porażce z Atlético Madryt (0:4), Flick osobiście udał się do pokoju sędziowskiego, by porozmawiać z arbitrem Martínezem Munuera. Wówczas chwalił arbitra za otwartość i chęć wyjaśnienia spornych kwestii, m.in. nieuznanej bramki Pau Cubarsíego. Ta chwilowa odwilż w relacjach z sędziami zakończyła się jednak wraz z gwizdkiem w Gironie, gdzie Barcelona nie tylko straciła punkty, ale i prowadzenie w tabeli na rzecz Realu Madryt. Rywalizacja między Barceloną a mniejszymi klubami z regionu Katalonii, takimi jak Girona, nabrała w ostatnich latach nowego wymiaru sportowego, odkąd Girona stała się realnym zagrożeniem dla gigantów ligi, wspierana przez City Football Group. Obecnie kataloński klub znajduje się w trudnym położeniu, notując drugą porażkę z rzędu w kluczowym momencie sezonu. La Liga staje się polem coraz ostrzejszych sporów o system VAR i obiektywizm rozjemców. Narastająca frustracja Flicka może zwiastować zmianę strategii komunikacyjnej klubu, który dotychczas unikał otwartego konfliktu z organami sędziowskimi, ale teraz, pod wpływem serii niekorzystnych wyników, decyduje się na twardą retorykę. „Gdybyśmy zagrali dobrze, mówiłbym o tym więcej, ale to był wyraźny faul. Czy pan nie ma swojej opinii? W takim razie wychodzę.” — Hansi Flick Wynik meczu 24. kolejki La Ligi: Girona FC 2:1 FC Barcelona 87 — minuta meczu, w której padł kontrowersyjny gol dla Girony Media skupiają się na błędach sędziowskich jako głównej przyczynie porażki, podkreślając skrzywdzenie Barcelony. | Podkreśla się słabą formę zespołu Flicka i fakt, że Barcelona nie powinna szukać usprawiedliwień w sędziowaniu po słabym meczu.

Mentioned People

  • Hansi Flick — Trener FC Barcelony, który wyraził silne niezadowolenie z pracy sędziów po meczu z Gironą.
  • Míchel — Trener Girony, z którym Flick rozmawiał tuż po zakończeniu meczu o spornej sytuacji.
  • Pau Cubarsí — Młody obrońca Barcelony, którego nieuznany gol w poprzednim meczu był tematem dyskusji z sędziami.

Sources: 10 articles from 6 sources