Pierwsza dostawa nasion słonecznika z Argentyny po wejściu w życie porozumienia z Mercosur została wstrzymana na granicy Unii Europejskiej z powodu przekroczonych norm pozostałości pestycydów. Skażona partia, wykryta przez holenderskie służby celne, trafiła do portu w Rotterdamie. Polscy rolnicy alarmują, że napływ zagranicznego towaru już teraz spowodował spadek cen słonecznika na rodzimym rynku o około 10 procent.

Wstrzymanie pierwszej dostawy

Holenderskie służby celne w porcie w Rotterdamie wykryły w pierwszej dostawie słonecznika z Argentyny przekroczone normy pozostałości pestycydów. Cała partia towaru została wstrzymana, co stanowi pierwszą taką wpadkę po wejściu w życie umowy handlowej UE-Mercosur.

Skala problemu z pestycydami

Wykryte pozostałości środków ochrony roślin, w tym glifosatu, w argentyńskim słoneczniku wielokrotnie przekraczają unijne limity. Jak wskazuje prof. Marek Mrówczyński, dopuszczalne poziomy pozostałości (MRL) dla niektórych substancji w Brazylii są dziesięciokrotnie wyższe niż w UE, co rodzi obawy o jakość importowanych produktów.

Spadek cen na rynku polskim

Polscy producenci słonecznika informują o znacznym spadku cen surowca na rynku krajowym, szacowanym na około 10 procent. Spadek ten bezpośrednio wiążą z samą perspektywą wzmożonego importu z krajów Mercosur, zanim jeszcze skażona partia została wykryta.

Krytyka umowy handlowej

Incydent ze skażonym słonecznikiem wzmacnia argumenty krytyków porozumienia UE-Mercosur, którzy od lat ostrzegają przed napływem produktów rolnych wytwarzanych zgodnie z łagodniejszymi standardami fitosanitarnymi i środowiskowymi. Profilaktyczne stosowanie pestycydów w uprawach w Ameryce Południowej budzi szczególne obawy.

Pierwsza dostawa nasion słonecznika z Argentyny, która dotarła do Unii Europejskiej po wejściu w życie kontrowersyjnej umowy handlowej z Mercosur, okazała się skażona. Holenderskie służby celne w porcie w Rotterdamie wykryły w partii towaru przekroczone normy pozostałości pestycydów, w tym glifosatu, i wstrzymały jej dopuszczenie na rynek wspólnoty. Jest to pierwszy taki incydent, który natychmiast potwierdza obawy europejskich, w tym polskich, rolników i organizacji ekologicznych co do jakości importowanych produktów rolnych.Umowa handlowa między Unią Europejską a państwami Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Urugwaj) była negocjowana przez dwie dekady i wstępnie uzgodniona w 2019 roku. Jej celem jest zniesienie ceł na większość towarów, lecz od początku budziła sprzeciw ze względu na obawy o środowisko, standardy pracy i konkurencję dla europejskiego rolnictwa. Proces ratyfikacji wciąż trwa, ale niektóre przepisy, w tym dotyczące obrotu towarami rolnymi, zaczęły obowiązywać. Polscy rolnicy, którzy od lat uprawiają słonecznik, alarmują, że sama perspektywa napływu tańszego importu z Ameryki Południowej już teraz zdestabilizowała rynek. Według relacji z branży, ceny skupu słonecznika w Polsce spadły o około 10 procent. Incydent w Rotterdamie potwierdza techniczne obawy dotyczące różnic w standardach produkcji. Profesor Marek Mrówczyński, ekspert ds. ochrony roślin, wskazuje na rażące różnice w dopuszczalnych poziomach pozostałości (MRL) pestycydów. „Glifosat w UE posiada MRL na poziomie 0,1 mg/kg, w Brazylii jest 10-krotnie wyższy niż w UE” – mówi naukowiec. To oznacza, że produkty uprawiane zgodnie z prawem w kraju pochodzenia mogą być automatycznie zdyskwalifikowane na granicy UE. Sprawa skażonego słonecznika staje się mocnym argumentem w rękach przeciwników umowy z Mercosur, którzy ostrzegali przed „podwójnymi standardami”. Podczas gdy unijni rolnicy muszą przestrzegać rygorystycznych zasad stosowania środków ochrony roślin, producenci z Ameryki Południowej często stosują je profilaktycznie i w większych dawkach. Wstrzymanie pierwszej dostawy pokazuje, że system kontroli granicznych działa, ale jednocześnie rodzi pytania o skalę problemu i koszty takich kontroli w przyszłości, gdy import wzrośnie. Obecnie nie jest jasne, czy skażona partia zostanie odesłana do Argentyny, czy zniszczona.

Mentioned People

  • Marek Mrówczyński — Profesor, ekspert ds. ochrony roślin, który komentuje różnice w dopuszczalnych poziomach pestycydów między UE a Brazylią.

Sources: 5 articles from 3 sources