Centralne Biuro Śledcze Policji alarmuje o nowej fali cyberataków wymierzonych w obywateli. Przestępcy masowo rozsyłają wiadomości tekstowe, podszywając się pod kierownictwo biura i informując o rzekomym monitorowaniu odbiorcy. Celem tej manipulacji jest wywołanie strachu, co ma skłonić ofiary do ujawnienia wrażliwych danych osobowych lub przekazania środków finansowych. Służby podkreślają, że żadna jednostka policji nie kontaktuje się z obywatelami w ten sposób.

Podszywanie pod CBŚP

Oszuści wykorzystują autorytet policji oraz nazwisko inspektora Artura Kowalczewskiego, aby wyłudzić dane osobowe i środki finansowe od nieświadomych obywateli.

Fałszywe komunikaty o monitoringu

Ofiary otrzymują SMS-y z informacją o monitorowaniu przez komendę, co ma wywołać poczucie zagrożenia i zmusić do szybkiej reakcji.

Apel o ostrożność

Policja apeluje o nieklikanie w linki oraz nieskanowanie kodów QR przesłanych w wiadomościach od nieznanych nadawców podszywających się pod służby.

W połowie lutego Centralne Biuro Śledcze Policji odnotowało nasilenie nowej formy aktywności przestępczej. Cyberprzestępcy wykorzystują zaufanie do instytucji państwowych, rozsyłając SMS-y o sugerowanej treści urzędowej. W wiadomościach pojawia się m.in. nazwisko rzeczywistego inspektora Artura Kowalczewskiego, co ma uwiarygodnić przekaz. Ofiary są informowane o prowadzonym wobec nich rzekomym monitoringu przez komendę oraz o konkretnym numerze wniosku do rozpatrzenia. Taki mechanizm ma na celu paraliż decyzyjny u odbiorcy i skłonienie go do nawiązania kontaktu z oszustami. Metoda „na funkcjonariusza” wyewoluowała z oszustw „na wnuczka”, które pojawiły się w Polsce na początku XXI wieku. Obecnie przestępcy coraz częściej przenoszą swoje działania do sfery cyfrowej, wykorzystując socjotechnikę i technologię mobilną. Komisarz Krzysztof Wrześniowski, pełniący funkcję rzecznika prasowego Komendanta CBŚP, wyjaśnia, że scenariusz ataku jest powtarzalny. Agresorzy dążą do uzyskania danych dostępowych do kont bankowych lub nakłonienia do skanowania niebezpiecznych kodów QR. Policja stanowczo przypomina, że funkcjonariusze nigdy nie proszą o przelewanie pieniędzy ani nie przesyłają linków do płatności w wiadomościach tekstowych. W przypadku otrzymania podejrzanego komunikatu należy zachować zimną krew i nie reagować na zawarte w nim wezwania. Każda próba wyłudzenia powinna zostać zgłoszona odpowiednim organom ścigania, aby umożliwić skuteczną walkę z naciągaczami. „Nie należy reagować na SMS o rzekomym zabezpieczeniu pieniędzy przez CBŚP. Nie należy klikać w załączone linki, nie skanujmy kodów QR.” — Krzysztof Wrześniowski Skala problemu jest znacząca, o czym świadczą liczne komunikaty publikowane przez jednostki policji w całym kraju, m.in. w Poznaniu i Gdańsku. Mimo regularnych ostrzeżeń, przestępcy modyfikują swoje techniki, dopasowując je do bieżących wydarzeń. Obecna kampania SMS-owa jest szczególnie groźna, gdyż uderza w poczucie bezpieczeństwa prawnego obywateli. Eksperci ds. bezpieczeństwa rekomendują, aby każdą wiadomość od instytucji publicznej, która wymaga od nas podjęcia nagłych działań finansowych, traktować jako potencjalne oszustwo i weryfikować ją bezpośrednio w danej placówce lub poprzez oficjalną infolinię.

Mentioned People

  • Artur Kowalczewski — Inspektor, pod którego nazwisko podszywają się oszuści w rozsyłanych wiadomościach SMS.
  • Krzysztof Wrześniowski — Komisarz, rzecznik prasowy Komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji.

Sources: 6 articles from 6 sources