Prezydent Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii, Moritz Schularick, wywołał ogólnonarodową debatę w Niemczech, proponując radykalną reformę prawa pracy. Ekspert postuluje zniesienie dożywotniej ochrony przed wypowiedzeniem dla urzędników oraz osób najlepiej zarabiających. Zdaniem Schularicka obecne struktury są przestarzałe i hamują dynamikę gospodarczą kraju, który musi mierzyć się z wyzwaniami nowoczesnej, szybko zmieniającej się gospodarki opartej na technologii, a nie tylko na tradycyjnym przemyśle.

Kryzys struktur rynkowych

Prezydent IfW twierdzi, że niemieckie instytucje są zbyt konserwatywne i nie nadążają za procesami transformacji w nowoczesnej gospodarce.

Koniec przywilejów urzędniczych

Postulat dotyczy zniesienia ochrony przed zwolnieniem dla sektora publicznego oraz pracowników z grupy najlepiej zarabiających.

Niemcy jako wada lokalizacyjna

Sztywne przepisy prawa pracy są zdaniem Moritza Schularicka istotną barierą dla konkurencyjności Niemiec na arenie międzynarodowej.

Prezydent Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii (IfW), Moritz Schularick, wezwał do gruntownej rewizji niemieckiego prawa pracy. W wywiadzie dla agencji dpa ekonomista stwierdził, że obecne instytucje nie przystają do tempa zmian współczesnego świata. Jego zdaniem niemiecki rynek pracy tkwi w głębokim kryzysie, a jego struktury pozostają sztywne i konserwatywne, wywodząc się jeszcze z dawnej epoki przemysłowej. Schularick w sposób szczególny zakwestionował uprzywilejowaną pozycję pracowników sektora publicznego oraz osób o najwyższych dochodach. Głównym postulatem eksperta jest zniesienie de facto dożywotniej ochrony przed zwolnieniem, która przysługuje wielu urzędnikom mianowanym. Schularick pyta retorycznie: „Dlaczego istnieje to uprzywilejowane traktowanie?”. Według niego silna ochrona przed wypowiedzeniem stała się obecnie wadą lokalizacyjną Niemiec, odstraszającą nowoczesne inwestycje i hamującą mobilność kadr. Ekonomista proponuje, aby elastyczność rynku pracy stała się priorytetem, co pozwoliłoby na lepszą alokację zasobów ludzkich w sektorach o najwyższym potencjale wzrostu. Niemiecki system urzędniczy opiera się na tradycyjnych zasadach lojalności i stabilności, które zostały ugruntowane w XIX-wiecznych Prusach, aby zapewnić niezależność administracji od wpływów politycznych.Inicjatywa ta spotkała się z natychmiastową i burzliwą reakcją opinii publicznej. Czytelnicy największych portali informacyjnych, takich jak Focus czy Die Welt, są podzieleni w ocenach. Część z nich popiera odważny głos ekonomisty, argumentując, że gospodarka potrzebuje impulsu, a państwowy aparat urzędniczy jest zbyt kosztowny i nieefektywny. Przeciwnicy zauważają natomiast, że bezpieczeństwo zatrudnienia jest fundamentem stabilności społecznej i jednym z nielicznych atutów przyciągających specjalistów do służby publicznej. Debata zbiega się w czasie z innymi kontrowersyjnymi zmianami w mediach publicznych, takimi jak zakończenie współpracy ZDF z Hannesem Jaenicke, co dodatkowo podgrzewa atmosferę wokół dyskusji o roli państwa i jego pracowników. „Chciałbym zakwestionować de facto ochronę przed zwolnieniem w służbie publicznej. Dlaczego istnieje to uprzywilejowane traktowanie?” — Moritz Schularick Proponowane zmiany w ochronie zatrudnienia: Urzędnicy mianowani: Niemal całkowita ochrona do emerytury → Możliwość rozwiązania umowy; Najlepiej zarabiający: Standardowe okresy wypowiedzenia → Większa elastyczność kontraktowa; Dynamika rynku: Struktury postindustrialne → Model gospodarki nowoczesnejLiberalne media podkreślają potrzebę modernizacji rynku pracy i walki z biurokracją, widząc w tym szansę na wzrost innowacyjności Niemiec. | Konserwatywne głosy ostrzegają przed demontażem sprawnego państwa i utratą stabilności, która jest gwarantem bezpieczeństwa obywateli.

Mentioned People

  • Moritz Schularick — Prezydent Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii, zwolennik uelastycznienia rynku pracy.
  • Hannes Jaenicke — Aktor i dokumentalista, o którym wspomina się w kontekście zmian w telewizji ZDF.

Sources: 6 articles from 5 sources