Polska policja notuje serię drastycznych wykroczeń drogowych, podczas gdy kierowcy przygotowują się do wejścia w życie restrykcyjnych przepisów. Już 3 marca 2026 roku katalog wykroczeń skutkujących zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące zostanie rozszerzony o drogi poza obszarem zabudowanym. Obecnie funkcjonariusze nakładają rekordowe mandaty, m.in. za jazdę z prędkością bliską 200 km/h na autostradzie A4 oraz recydywę w terenach wiejskich.

Rewolucja w przepisach drogowych

Od 3 marca 2026 roku kierowcy stracą prawo jazdy za przekroczenie prędkości o 50 km/h także poza obszarem zabudowanym na drogach jednojezdniowych.

Rekordowe kary dla piratów

Kierowca Mustanga na autostradzie A4 został ukarany kwotą 2500 zł i 15 punktami za jazdę z prędkością 194 km/h.

Surowe konsekwencje recydywy

W miejscowości Narew policja nałożyła mandat 3000 zł na kierowcę, który po raz kolejny drastycznie złamał limit prędkości w terenie zabudowanym.

Ryzyko utraty zatrudnienia

Utrata uprawnień może prowadzić do dyscyplinarnego zwolnienia z pracy, zwłaszcza w przypadku osób zawodowo zajmujących się transportem.

Nadchodząca nowelizacja Prawa o ruchu drogowym, która wejdzie w życie 3 marca 2026 roku, stanowi istotny zwrot w polityce bezpieczeństwa publicznego. Najważniejszą zmianą jest wprowadzenie obowiązku zatrzymywania prawa jazdy na okres trzech miesięcy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h również poza obszarem zabudowanym, na dwukierunkowych drogach jednojezdniowych. Dotychczas sankcja ta była zarezerwowana głównie dla terenu zabudowanego, co wielu kierowców wykorzystywało, czując bezkarność na drogach krajowych i wojewódzkich. Eksperci przewidują, że liczba zatrzymywanych dokumentów, która w minionym roku wyniosła 26,5 tysiąca, może gwałtownie wzrosnąć. Równocześnie policja informuje o licznych przypadkach brawury na polskich drogach. Na śląskim odcinku autostrady A4 w Rudzie Śląskiej zatrzymano 38-letniego kierowcę Forda Mustanga, który pędził z prędkością 194 km/h przy ograniczeniu do 100 km/h. Mężczyzna otrzymał mandat w wysokości 2500 złotych oraz 15 punktów karnych. Podobne incydenty odnotowano w województwie opolskim, gdzie kierowca busa tłumaczył pośpiech zaspaniem do pracy, oraz w Wielkopolsce, gdzie 23-latek jechał 105 km/h w Nowej Wsi. W miejscowości Narew zatrzymano natomiast 30-letniego recydywistę, który za jazdę 101 km/h w obszarze zabudowanym musiał zapłacić 3000 złotych. W maju 2015 roku wprowadzono przełomowe przepisy pozwalające na administracyjne zatrzymanie prawa jazdy za nadmierną prędkość w terenie zabudowanym, co znacząco wpłynęło na statystyki wypadków w miastach.Warto podkreślić, że surowe konsekwencje czekają nie tylko na drogach. Zgodnie z Kodeksem pracy, utrata uprawnień do kierowania pojazdem może stanowić podstawę do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika, jeśli jest on zatrudniony na stanowisku kierowcy. Policja apeluje o rozwagę, przypominając, że wysokie prędkości w połączeniu z dużym natężeniem ruchu na trasach takich jak DK94 czy A4 stanowią realne zagrożenie dla życia wszystkich uczestników ruchu. Wysokość mandatów za wybrane wykroczenia: Prędkość 194 km/h (A4): 2500, Recydywa 101 km/h (Narew): 3000, Prędkość 105 km/h (bus): 150026,5 tys. — kierowców straciło prawo jazdy w ostatnim rokuZmiany w przepisach od 3 marca 2026: Utrata prawa jazdy (+50 km/h): Tylko w terenie zabudowanym → Zabudowany i drogi jednojezdniowe poza miastem; Ryzyko utraty pracy: Zależne od pracodawcy → Wyraźna podstawa do rozwiązania umowy bez wypowiedzeniaMedia liberalne kładą nacisk na nowoczesność przepisów i ich rolę w doganianiu standardów bezpieczeństwa zachodnioeuropejskiego. | Media konserwatywne punktują fiskalizm państwa i skupienie się na karaniu kierowców zamiast na poprawie infrastruktury drogowej.

Sources: 27 articles from 21 sources