Francuski gigant energetyczny TotalEnergies odpowiada przed sądem w Paryżu w związku z bezprecedensowym pozwem klimatycznym. Grupa organizacji pozarządowych oraz władze Paryża domagają się wstrzymania wszelkich nowych projektów poszukiwania i wydobycia ropy oraz gazu. Powodowie argumentują, że koncern narusza prawny „obowiązek czujności”, nie podejmując wystarczających działań w celu ograniczenia globalnego ocieplenia do poziomu 1,5 stopnia Celsjusza.

Spór o obowiązek czujności

Organizacje i miasto Paryż zarzucają TotalEnergies, że ich nowe projekty naftowe naruszają ustawę o czujności z 2017 roku.

Żądanie wstrzymania inwestycji

Powodowie domagają się sądowego zakazu rozpoczynania nowych projektów wydobycia paliw kopalnych w celu realizacji celów klimatycznych.

Poprzednia porażka wizerunkowa

Koncern był już wcześniej ukarany za greenwashing w październiku 2025, co osłabia jego pozycję argumentacyjną w obecnym sporze.

Przed 34. izbą trybunału sądowego w Paryżu rozpoczął się proces, który może zdefiniować przyszłość odpowiedzialności korporacyjnej za zmiany klimatu. Przeciwko koncernowi TotalEnergies wystąpiła szeroka koalicja, w tym stowarzyszenie Notre Affaire à Tous oraz merostwo Paryża. Głównym zarzutem jest niedopełnienie obowiązku czujności. Powodowie twierdzą, że strategia spółki jest niekompatybilna z celami Porozumienia paryskiego. Domagają się oni sądowego nakazu zaprzestania inwestycji w nowe złoża paliw kopalnych, co uderzyłoby w same fundamenty modelu biznesowego giganta. Francja była pierwszym krajem, który w 2017 roku przyjął ustawę o obowiązku czujności (Loi de vigilance). To przełomowe rozwiązanie prawne stało się inspiracją dla unijnej dyrektywy CSDDD (Corporate Sustainability Due Diligence Directive).Obrona TotalEnergies odrzuca oskarżenia, argumentując, że prawo nie pozwala sądom na bezpośrednie sterowanie strategią handlową prywatnych przedsiębiorstw. To nie pierwsza batalia prawna spółki; w październiku ubiegłego roku sąd uznał koncern za winnego greenwashingu. Wówczas wykazano, że kampanie reklamowe wprowadzały konsumentów w błąd co do rzeczywistych dążeń firmy do neutralności węglowej. Obecna sprawa dotyczy jednak sfery operacyjnej i realnych emisji CO2 generowanych nie tylko przez samą spółkę, ale i jej klientów. 1,5°C — to limit ocieplenia klimatu, którego obrony domagają się skarżącyRozprawa potrwa do piątku, lecz wyrok nie zapadnie natychmiast. Branża energetyczna bacznie przygląda się procesowi, gdyż ewentualna przegrana TotalEnergies mogłaby otworzyć drogę do podobnych pozwów przeciwko innym koncernom naftowym w całej Europie. Sędziowie muszą rozstrzygnąć, czy ogólne pojęcie troski o środowisko można przekuć na konkretne zakazy inwestycyjne. Werdykt spodziewany jest za kilka miesięcy, co utrzymuje rynek i organizacje ekologiczne w znaczącym napięciu. Kalendarium sporów prawnych koncernu: 27 marca 2017 — Ustawa o czujności; Październik 2025 — Wyrok za greenwashing; 19 lutego 2026 — Początek procesuMedia o profilu nastawionym na ekologię podkreślają przełomowy charakter procesu i konieczność pociągnięcia korporacji do odpowiedzialności za planetę. | Prasa biznesowa zwraca uwagę na ryzyko paraliżu inwestycyjnego i przekroczenie uprawnień przez sądy ingerujące w wolny rynek.

Sources: 5 articles from 5 sources