W europejskich i południowoamerykańskich mediach społecznościowych, szczególnie na TikToku, obserwowany jest gwałtowny wzrost popularności subkultury therian. Są to młode osoby, które deklarują głęboką, wewnętrzną identyfikację z gatunkami zwierzęcymi, mimo świadomości własnej ludzkiej biologii. Zjawisko to, łączące elementy ekspresji tożsamościowej, aktywności fizycznej oraz specyficznej estetyki, doczekało się pierwszej sformalizowanej szkoły w Argentynie, budząc przy tym szerokie zainteresowanie opinii publicznej i mediów głównego nurtu.
Ekspansja subkultury w sieci
Trend therian dominuje na platformach TikTok i Instagram, gdzie młodzież prezentuje akrobatykę zwierzęcą i specyficzne stroje.
Edukacja w stylu zwierzęcym
W Argentynie otwarto szkołę Firulais, która uczy uczestników adopcji zachowań zwierzęcych oraz technik komunikacji, np. szczekania.
Zjazdy w Hiszpanii
Na najbliższy weekend zaplanowano liczne spotkania grup therian w całej Hiszpanii, co przenosi wiralową modę do sfery publicznej.
Fenomen therian stał się w ostatnich miesiącach jednym z najgorętszych tematów w przestrzeni cyfrowej. Młodzi ludzie, głównie nastolatkowie, publikują nagrania, na których naśladują ruchy drapieżników, galopują na czworaka czy wykonują skoki typowe dla kotowatych. Charakterystycznym elementem ich wizerunku są maski zwierząt oraz sztuczne ogony. Ruch ten odróżnia się od subkultury furries, ponieważ kładzie większy nacisk na wewnętrzne odczucie tożsamości niż na samo przebieranie się. Eksperci wskazują, że dla wielu uczestników jest to forma ucieczki od presji społecznej lub sposób na wyrażenie swojej indywidualności w świecie zdominowanym przez algorytmy. Sensację wzbudziła informacja o powstaniu pierwszej szkoły dla therian o nazwie „Firulais” w Argentynie. Placówka ta oferuje warsztaty z zakresu behawioryzmu zwierzęcego, w tym naukę szczekania czy poruszania się na czterech kończynach. Choć inicjatywa spotyka się z drwinami w programach satyrycznych, takich jak hiszpański „Aruser@s”, dla samych zainteresowanych stanowi bezpieczną przestrzeń do ekspresji. Jednocześnie w Hiszpanii planowane są masowe zjazdy therian, co świadczy o tym, że trend przenosi się z ekranów smartfonów do świata rzeczywistego. Pojęcie therianthropy ma korzenie w starożytnej mitologii i folklorze, gdzie opisywano magiczne przemiany ludzi w zwierzęta, czego przykładem jest popularna w Europie legenda o wilkołactwie.Mimo viralowego charakteru zjawiska, psycholodzy zalecają spokój, traktując to jako kolejny etap ewolucji subkultur młodzieżowych. Debata wokół therian wpisuje się jednak w szerszy dyskurs o granicach tożsamości i roli mediów społecznościowych w kształtowaniu postaw młodego pokolenia. Krytycy ostrzegają przed nadmiernym odklejeniem od rzeczywistości, podczas gdy zwolennicy widzą w tym nieszkodliwą formę kreatywności i budowania wspólnoty opartej na wspólnych przeżyciach wewnętrznych. „Zacząłem od studiowania lisiości, a skończyłem na żółwizmie.” — Alfonso Arús1 — pierwsza szkoła dla therian powstała w ArgentynieMedia liberalne kładą nacisk na wolność ekspresji i prawo młodzieży do poszukiwania własnej tożsamości w bezpiecznych grupach. | Media konserwatywne postrzegają trend therian jako dowód na kryzys tożsamości młodego pokolenia i upadek tradycyjnych norm społecznych.
Mentioned People
- Alfonso Arús — Hiszpański prezenter telewizyjny, który komentował temat szkoły dla therian w swoim programie.
Sources: 6 articles from 6 sources
- Los 'therian', jóvenes que se identifican como animales, se verán este fin de semana en toda España (LaVanguardia)
- "Therian", los adolescentes-perro que inundan las redes (La Razón)
- Los furros ya eran una subcultura peculiar: ahora llegan los "therians", gente que camina a cuatro patas (Xataka)
- Alfonso Arús bromea con la nueva escuela de 'therians' para 'transformarse' en animal: "Empecé zorrería y acabé en tortuguismo" (20 minutos)
- Alfonso Arús, sobre Firulais, la primera escuela para 'therians': "Yo empecé estudiando 'zorrería' y acabé en 'tortuguismo'" (LaSexta)
- Qué son los 'therian', la identidad que se volvió viral en redes sociales (EL PAÍS)