W pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Europy, rozegranym 9 kwietnia 2026 roku, Nottingham Forest zremisowało na wyjeździe z FC Porto 1:1. O wyniku przesądził niespotykany błąd Martima Fernandesa, który posłał piłkę do własnej bramki z odległości ponad 40 metrów.
Nietypowy gol samobójczy
Martim Fernandes z Porto strzelił samobójczego gola z odległości około 40 metrów po nieudanym wycofaniu piłki.
Remis przed rewanżem
Mecz zakończył się wynikiem 1:1, co stawia Nottingham Forest w dobrej sytuacji przed meczem u siebie.
Kontuzja pechowca
Martim Fernandes z powodu skręcenia stawu skokowego musiał zejść z boiska jeszcze w pierwszej połowie.
Nottingham Forest wywiozło remis 1:1 z Estádio do Dragão w pierwszym starciu ćwierćfinałowym Ligi Europy UEFA. Bramka wyrównująca padła po kuriozalnym strzale samobójczym obrońcy Porto, Martima Fernandesa, który zniwelował wcześniejsze trafienie Williama Gomesa. 20-letni Fernandes próbował rutynowego wycofania piłki do bramkarza Diogo Costy, jednak uderzył ją z nadmierną siłą, nie upewniwszy się co do ustawienia kolegi. Piłka wpadła wprost do siatki. Gola odnotowano zaledwie dwie minuty po objęciu prowadzenia przez gospodarzy, co znacząco zmieniło dynamikę spotkania na korzyść Forest. Pech obrońcy dopełnił się chwilę później, gdy doznał on urazu prawego stawu skokowego. Fernandes musiał opuścić boisko przed 20. minutą meczu, schodząc do szatni przy oklaskach kibiców Porto. Przed rewanżem zaplanowanym na 16 kwietnia 2026 roku na City Ground w Nottingham stan rywalizacji pozostaje nierozstrzygnięty.
Błyskawiczna utrata przewagi Porto Porto rozpoczęło spotkanie z dużą intensywnością, dominując w posiadaniu piłki i stwarzając groźniejsze sytuacje. W 11. minucie wynik otworzył William Gomes, zamykając dośrodkowanie Gabriego Veigi na dalszym słupku. Bramkarz Nottingham Forest, Stefan Ortega, musiał wcześniej interweniować przy strzałach Terema Moffiego i Borji Sainza. Jednak samobójcze trafienie z 13. minuty całkowicie wytrąciło gospodarzy z rytmu, z którego nie zdołali już w pełni powrócić. Choć w drugiej połowie rezerwowy Deniz Gul ożywił poczynania ofensywne Porto, a William Gomes ponownie zmusił Ortegę do parady, wynik nie uległ zmianie. Sędzia nie uznał bramki Igora Jesusa ze względu na faul na bramkarzu. 45 (jardów) — odległość, z której Martim Fernandes posłał piłkę do własnej bramki
Kluczowe momenty — Porto vs Nottingham Forest, 9 kwietnia 2026: — ; — ; — ; — ; —
Farioli wskazuje na brak skuteczności Porto Trener FC Porto, Francesco Farioli, zwrócił uwagę na psychologiczny wpływ wydarzeń z początku meczu. „To był błąd, ale reakcja stadionu i kolegów z drużyny pozwoliła mu na moment wrócić mentalnie do gry. Później niestety niefortunnie doznał urazu.” — Francesco Farioli via watson.ch Porto wypracowało wystarczającą liczbę okazji do zwycięstwa, jednak kolejny raz problemem okazał się brak wykończenia. Zdaniem portalu JN, menedżer Nottingham Forest, Vítor Pereira, dokonał aż dziewięciu zmian w składzie względem meczu z Tottenhamem, priorytetowo traktując walkę o utrzymanie w Premier League. Forest zajmują obecnie 17. miejsce w tabeli i już w niedzielę zmierzą się z Aston Villą.
Forest przed szansą na pierwszy półfinał od dekad Ewentualne zwycięstwo Nottingham Forest na City Ground 16 kwietnia oznaczałoby pierwszy europejski półfinał klubu od 1984 roku. City Ground jest w tej kampanii twierdzą Forest, co zwiększa pewność siebie zespołu przed rewanżem. Vítor Pereira, który wcześniej zdobywał z Porto dwa tytuły mistrzowskie, powrócił na stary stadion, uzyskując korzystny bramkowy remis. Dziennik JN zauważa, że Pereira przyznał, iż jego zespół miał nieco szczęścia, tracąc tylko jednego gola. Z kolei statystyki Porto są niepokojące – drużyna ta nigdy nie wygrała meczu na angielskiej ziemi. Badanie MRI potwierdziło skręcenie kostki u Martima Fernandesa, co wyklucza go z najbliższego meczu ligowego przeciwko Estoril, ale wyklucza najgorszy scenariusz medyczny.
Ostatni raz Nottingham Forest grało w półfinale europejskich pucharów w 1984 roku. Klub ten jest dwukrotnym zdobywcą Pucharu Europy (1979, 1980) pod wodzą Briana Clougha. Vítor Pereira pracował wcześniej w Porto, z którym wygrał portugalską ekstraklasę. Oba zespoły mierzyły się już na City Ground w fazie grupowej bieżącej edycji Ligi Europy – wówczas górą byli Anglicy.
Mentioned People
- Francesco Farioli — trener portugalskiego klubu FC Porto
- Martim Fernandes — portugalski piłkarz grający na pozycji prawego obrońcy w FC Porto
- Stefan Ortega — niemiecki bramkarz występujący w barwach Nottingham Forest
- Vítor Pereira — menedżer angielskiego klubu Nottingham Forest
- William Gomes — napastnik FC Porto, strzelec pierwszej bramki w meczu
- Diogo Costa — bramkarz FC Porto
Sources: 17 articles
- Conhecida a lesão de Martim Fernandes após jogo azarado diante do Forest (Notícias ao Minuto)
- Porto 1-1 Nottingham Forest: Is Martim Fernandes' own goal the worst of all-time? (BBC)
- L'autobut légendaire de Martim Fernandes en Europa League (7sur7)
- Samba de William traído por erro insólito valem tiro no pé do FC Porto (Notícias ao Minuto)
- La serata nera di Fernandes del Porto in Europa League: autogol assurdo e infortunio in 6 minuti (Fanpage)
- Eigentor aus 45 Metern und danach verletzt raus - ein rabenschwarzer Abend (watson.ch/)
- Autogolo para os apanhados tirou energia a dragão sem arte (JN)
- Porto 1-1 Nottingham Forest: Spectacular Martim Fernandes own goal gives Forest Europa League lifeline (BBC)
- Vantagem perdida com autogolo inenarrável. Os golos do FC Porto-Forest (Notícias ao Minuto)
- La bourde de la semaine : un défenseur de Porto marque dans le but vide... de son propre gardien - RTBF Actus (RTBF)