„The New York Times” podał, że następca tronu Arabii Saudyjskiej Mohammed bin Salman miał w rozmowach z Donaldem Trumpem wzywać do kontynuowania i zintensyfikowania wojny z Iranem. Według dziennika miał przedstawiać trwającą kampanię jako „historyczną okazję” do przekształcenia Bliskiego Wschodu. Rijad zdementował te informacje, a Biały Dom odmówił komentarza.

NYT o naciskach Mohammeda bin Salmana

Dziennik podał, że saudyjski następca tronu miał w rozmowach z Donaldem Trumpem wzywać do zintensyfikowania wojny z Iranem.

Rijad obawia się skutków przedłużonego konfliktu

Według analityków Arabia Saudyjska boi się Iranu osłabionego, ale bardziej agresywnego, jeśli wojna nie zostanie domknięta.

Saudyjczycy publicznie zaprzeczają doniesieniom

Rząd Arabii Saudyjskiej odrzucił publikację „Timesa” i zapewnił, że nadal popiera pokojowe rozwiązanie konfliktu.

Trump wstrzymał ataki na energetykę

Prezydent ogłosił pięciodniową przerwę, a Iran odrzucił amerykańską 15-punktową propozycję rozejmu.

Państwa Zatoki liczą się z eskalacją

Według przywołanych relacji Zjednoczone Emiraty Arabskie i Arabia Saudyjska rozważają udział militarny, jeśli dojdzie do ataków na ich infrastrukturę.

Rijad obawia się Iranu osłabionego bardziej niż pokonanego „The New York Times” napisał we wtorek, 24 marca, że saudyjski następca tronu Mohammed bin Salman naciskał na prezydenta Donalda Trumpa, aby kontynuować i zintensyfikować wojnę z Iranem. Dziennik, powołując się na osoby poinformowane przez amerykańskich urzędników o tych rozmowach, podał, że Mohammed bin Salman miał określać trwającą kampanię militarną jako „historyczną okazję” do przebudowy Bliskiego Wschodu. Według gazety obaj przywódcy odbyli serię rozmów w tygodniu poprzedzającym 24 marca. W ich trakcie Mohammed bin Salman miał wzywać Trumpa, by dążył do zniszczenia rządu Iranu, argumentując, że Islamska Republika stanowi długoterminowe zagrożenie dla Zatoki Perskiej, którego można usunąć jedynie przez odsunięcie władz w Teheranie. Rząd Arabii Saudyjskiej szybko odrzucił tę relację, stwierdzając, że zawsze popierał pokojowe rozwiązanie konfliktu. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt nie chciała komentować sprawy, mówiąc, że administracja „nie komentuje prywatnych rozmów prezydenta”.

Rijad obawia się Iranu osłabionego bardziej niż pokonanego Jak opisali analitycy cytowani w materiale „Timesa”, stanowisko Arabii Saudyjskiej wynika z kalkulacji ukształtowanej przez obawy o to, co nastąpi później, a nie tylko o to, co dzieje się teraz. Analitycy znający saudyjskie realia powiedzieli gazecie, że Mohammed bin Salman prawdopodobnie początkowo wolałby uniknąć wojny, ale teraz za najgorszy scenariusz uznaje sytuację, w której Trump zadowoli się „niedokończonym” konfliktem, pozostawiając Arabię Saudyjską i inne państwa regionu wobec Iranu bardziej agresywnego i ośmielonego niż wcześniej. Książę miał twierdzić, że możliwość okresowego zamykania przez Iran Cieśniny Ormuz stanowi dla państw Zatoki egzystencjalne zagrożenie gospodarcze. Mohammed bin Salman miał też opowiadać się za operacjami lądowymi, które doprowadziłyby do usunięcia reżimu, idąc dalej niż obecna amerykańska postawa militarna. Jak podała, powołując się na Bloomberg, LaSexta, pojawiły się także informacje, że państwa Zatoki, w tym Zjednoczone Emiraty Arabskie i Arabia Saudyjska, rozważają udział militarny w konflikcie, jeśli Iran zaatakuje ich krytyczną infrastrukturę, podczas gdy Oman wolałby zachować rolę mediatora. Najwyżsi urzędnicy zarówno w rządzie saudyjskim, jak i amerykańskim prywatnie obawiają się jednak, że przedłużający się konflikt może sprowokować coraz bardziej dotkliwe irańskie ataki na saudyjskie instalacje naftowe i wciągnąć Waszyngton w wojnę bez wyraźnego końca.

Trump wstrzymuje ataki na energetykę, Iran odrzuca propozycję rozejmu Prezydent Trump ogłosił w poniedziałek, 23 marca, pięciodniową przerwę w atakach na infrastrukturę energetyczną i powiedział, że jego administracja oraz Iran prowadziły „produktywne rozmowy na temat pełnego i całkowitego zakończenia działań wojennych”. Teheran zakwestionował tę wersję, zaprzeczając, że toczą się formalne negocjacje, i przyznając jedynie istnienie „kontaktów”. Administracja Trumpa przekazała Iranowi przez Pakistan 15-punktową propozycję rozejmu, którą Iran odrzucił, przedstawiając własną propozycję kontrującą, obejmującą żądanie reparacji. Mimo ogłoszonej przerwy irańscy urzędnicy poinformowali we wtorek o nowych amerykańsko-izraelskich atakach na obiekty energetyczne, w tym na gazociąg przy elektrowni w Chorramszahrze. Wyniki wyszukiwania w sieci wskazują, że Trump coraz wyraźniej interesował się znalezieniem wyjścia z konfliktu, który sam opisywał jako „wygasający”, nawet gdy w Waszyngtonie krążyły doniesienia o możliwej operacji lądowej wymierzonej w irańską wyspę Chark, przez którą — według tych relacji — przechodzi 90 proc. irańskiej ropy. Jeden z amerykańskich urzędników potwierdził „Jerusalem Post” „zintensyfikowanie” obecności amerykańskiego wojska na Bliskim Wschodzie, co — jak powiedział — może sygnalizować rychłą operację lądową.

Saudyjskie zaprzeczenie kontrastuje z opisaną prywatnie postawą Rząd Arabii Saudyjskiej wydał formalne oświadczenie, w którym odrzucił materiał „Timesa”, twierdząc, że królestwo „zawsze popierało pokojowe rozwiązanie tego konfliktu, nawet zanim się rozpoczął”. Rijad przyznał, że jego urzędnicy „nadal pozostają w ścisłym kontakcie z administracją Trumpa”, ale dodał, że jego „stanowisko pozostaje niezmienione”. Rząd podał też, że jego „główną troską dziś jest obrona przed codziennymi atakami na naszych ludzi i naszą infrastrukturę cywilną”, oraz oskarżył Iran o wybór „polityki niebezpiecznego ryzyka zamiast poważnych rozwiązań dyplomatycznych”. Różnica między publicznym zaprzeczeniem a prywatnymi rozmowami opisanymi przez dziennik odzwierciedla szersze napięcie, z jakim mierzą się państwa Zatoki. W ostatnich latach starały się one ustabilizować relacje z Teheranem, a obecnie są celem irańskich ataków dronów i rakiet przeprowadzanych w odpowiedzi na amerykańsko-izraelską ofensywę. Premier Izraela Benjamin Netanjahu podziela ocenę, że Iran stanowi długoterminowe zagrożenie, choć analitycy cytowani przez „Timesa” zwrócili uwagę na różnicę w podejściu. Izraelskie władze prawdopodobnie uznałyby upadłe państwo irańskie pogrążone w wewnętrznym chaosie za zwycięstwo, natomiast Arabia Saudyjska traktowałaby taki scenariusz jako bezpośrednie i poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa u swoich granic. Powołanie Mojtaby Chameneiego na stanowisko Najwyższego Przywódcy po śmierci jego ojca w atakach z 28 lutego jak dotąd oznaczało raczej ciągłość niż załamanie irańskiego reżimu, co komplikuje zarówno saudyjskie, jak i izraelskie kalkulacje.

Mentioned People

  • Mohammed bin Salman — Następca tronu i premier Arabii Saudyjskiej
  • Donald Trump — Prezydent Stanów Zjednoczonych
  • Benjamin Netanyahu — Premier Izraela
  • Mojtaba Khamenei — Trzeci najwyższy przywódca Iranu od marca 2026 roku
  • Karoline Leavitt — 36. rzeczniczka Białego Domu od 2025 roku

Sources: 16 articles