W niedzielnym spotkaniu 21. kolejki PKO BP Ekstraklasy Lechia Gdańsk odniosła cenne zwycięstwo nad Motorem Lublin, wygrywając 3:2. Mimo trudnych, zimowych warunków blisko osiem tysięcy kibiców zgromadzonych na Arenie Lublin obejrzało dynamiczne widowisko z pięcioma bramkami. Bohaterem gości został Camilo Mena, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, zapewniając swojej drużynie awans na dziewiąte miejsce w ligowej tabeli.

Dublet Camilo Meny

Kolumbijski skrzydłowy Camilo Mena został kluczową postacią meczu, zdobywając dwie bramki, w tym decydującego gola z rzutu karnego w drugiej połowie.

Zimowa frekwencja w Lublinie

Na trybunach Areny Lublin zasiadło niemal 8 tysięcy widzów, co przy mroźnej pogodzie uznano za bardzo dobry wynik frekwencyjny.

Seria Lechii trwa

Zespół z Gdańska kontynuuje serię bez porażki trwającą od 3 listopada, co pozwoliło im awansować na 9. miejsce w ligowej tabeli.

Niedzielne starcie w Lublinie zapowiadane było jako pojedynek dwóch zespołów o zbliżonej filozofii gry, co potwierdzili trenerzy Mateusz Stolarski oraz John Carver. Spotkanie rozpoczęło się pomyślnie dla gospodarzy, gdy już w 12. minucie wynik otworzył Bartosz Wolski. Radość miejscowych kibiców nie trwała jednak długo, gdyż zaledwie cztery minuty później do wyrównania doprowadził Camilo Mena. Jeszcze przed przerwą Lechia objęła prowadzenie dzięki trafieniu Tomasza Neugebauera, wykorzystując błędy w defensywie Motoru, które trener Stolarski określił później jako „zbyt łatwo stracone bramki”. Druga połowa dostarczyła kolejnych emocji, gdy pechowa interwencja Dragan Rodicia zakończyła się bramką samobójczą, dającą Motorowi nadzieję na korzystny rezultat. Ostateczny cios zadała jednak ekipa z Gdańska. W 73. minucie sędzia podyktował rzut karny dla przyjezdnych, który na gola zamienił niezawodny tego dnia Mena. Zwycięstwo to jest tym cenniejsze, że Lechia musiała radzić sobie bez swojego najlepszego strzelca, Tomasa Bobcka, który pauzował za kartki. Wygrana pozwoliła gdańszczanom na kontynuację serii meczów bez porażki, trwającej od listopada ubiegłego roku. Rywalizacja Motoru Lublin z Lechią Gdańsk ma bogatą historię sięgającą lat 50. XX wieku, kiedy oba kluby regularnie mierzyły się na różnych szczeblach rozgrywek w Polsce Ludowej. Dzisiejszy Motor, po latach kryzysu organizacyjnego i gry w niższych ligach, od 2024 roku przechodzi proces intensywnej odbudowy pozycji w polskim futbolu. Mimo mroźnej aury na trybunach Areny Lublin zasiadło dokładnie 7978 widzów. Kapitan gospodarzy w pomeczowych wypowiedziach nie szukał usprawiedliwień w decyzjach sędziowskich, wskazując raczej na niefortunny zbieg okoliczności przy decydującej jedenastce. Z kolei kibice z Gdańska mają powody do optymizmu, gdyż ich zespół, mimo startu sezonu z ujemnym dorobkiem punktowym, wspiął się do środka stawki Ekstraklasy. Porażka Motoru komplikuje ich sytuację po obiecującym początku rundy wiosennej, jednak styl gry ofensywnej napawa optymizmem przed kolejnymi kolejkami ligowymi. „Myślę, że pomogliśmy wygrać zespołowi z Gdańska tym, że straciliśmy zbyt łatwe bramki w pierwszej połowie.” — Mateusz StolarskiWynik meczu 21. kolejki Ekstraklasy: Motor Lublin 2:3 Lechia Gdańsk7978 — kibiców obejrzało mecz na stadionie w Lublinie

Mentioned People

  • Mateusz Stolarski — Trener Motoru Lublin, który analizował błędy defensywne swojej drużyny po porażce.
  • Camilo Mena — Piłkarz Lechii Gdańsk, strzelec dwóch bramek w meczu przeciwko Motorowi.
  • Bartosz Wolski — Pomocnik Motoru Lublin, strzelec pierwszej bramki w meczu.

Sources: 12 articles from 6 sources