Prezydent USA Donald Trump ogłosił podniesienie planowanej stawki ogólnoświatowego cła importowego z 10 do 15 procent. Decyzja ta zapadła zaledwie dzień po dotkliwej porażce administracji przed Sądem Najwyższym, który uznał dotychczasowe taryfy za nielegalne. Podczas gdy eksperci ostrzegają przed kosztami dla amerykańskich konsumentów, wielkie koncerny, w tym szwajcarskie marki luksusowe, zapowiadają walkę o zwrot miliardów dolarów nienależnie pobranych opłat.

Porażka Trumpa w sądzie

Sąd Najwyższy uznał, że prezydent nie miał prawa nakładać ceł bez zgody Kongresu, co podważa fundamenty jego polityki.

Podbicie stawki do 15 proc.

W odpowiedzi na wyrok Donald Trump zapowiedział podniesienie globalnego cła importowego z zapowiadanych 10 do 15 procent.

Lawina roszczeń finansowych

Firmy takie jak Breitling planują odzyskać od rządu USA miliony dolarów z tytułu ceł uznanych za niezgodne z prawem.

Niepewność na rynkach

Nowe zapowiedzi prezydenta komplikują negocjacje handlowe z Europą i mogą doprowadzić do wzrostu cen dla konsumentów.

Sąd Najwyższy USA zadał potężny cios polityce gospodarczej Donalda Trumpa, uznając za nielegalne cła nałożone na mocy specustawy o sytuacjach nadzwyczajnych. Sędziowie stosunkiem głosów sześć do trzech orzekli, że prezydent nadużył swoich kompetencji, naruszając konstytucyjne prawo Kongresu do regulowania handlu zagranicznego. Wyrok ten otwiera drogę do roszczeń o zwroty nadpłaconych ceł, które według analityków mogą sięgnąć setek miliardów dolarów. Szwajcarski producent zegarków Breitling oraz inne europejskie firmy już analizują procedury prawne w celu odzyskania znaczących kwot wpłaconych do amerykańskiego skarbu państwa. Amerykańska konstytucja z 1787 roku w artykule pierwszym jednoznacznie przypisuje Kongresowi wyłączne prawo do nakładania podatków i ceł. Przez dziesięciolecia prezydenci próbowali jednak rozszerzać swoje uprawnienia, wykorzystując ustawy takie jak IEEPA z 1977 roku, która pozwala na doraźne restrykcje handlowe w obliczu „niezwykłego i nadzwyczajnego zagrożenia” dla bezpieczeństwa narodowego. Reakcja Białego Domu na werdykt była natychmiastowa i konfrontacyjna. Donald Trump, korzystając z platformy Truth Social, zapowiedział nie tylko kontynuację polityki protekcjonistycznej, ale nawet jej zaostrzenie poprzez podniesienie stawki celnej do 15 procent. „We have alternatives, great alternatives. In the end we're going to take in more money.” (Mamy alternatywy, świetne alternatywy. W ostatecznym rozrachunku zbierzemy więcej pieniędzy.) — Donald Trump Próba ratowania polityki celnej ma opierać się na innych przepisach handlowych, które zdaniem doradców prezydenta dają większą swobodę egzekutywie, choć eksperci tacy jak Kenneth Rogoff z Harvardu ostrzegają, że nowe taryfy również zostaną zaskarżone. 15% — wynosi nowa stawka cła zapowiedziana przez prezydenta Obecna sytuacja stawia w trudnym położeniu partnerów handlowych USA, w tym Unię Europejską i Szwajcarię. Choć wyrok sądu teoretycznie osłabia pozycję negocjacyjną Trumpa, zapowiedź wyższych stawek celnych wprowadza nową fazę niepewności na rynkach globalnych. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zasygnalizował chęć osobistej rozmowy z prezydentem w Waszyngtonie, podkreślając jednocześnie, że amerykański system podziału władzy udowodnił swoją skuteczność w hamowaniu jednostronnych decyzji głowy państwa.

Mentioned People

  • Donald Trump — Prezydent USA zapowiadający zaostrzenie polityki celnej mimo wyroku sądu.
  • Friedrich Merz — Kanclerz Niemiec planujący rozmowy w Waszyngtonie na temat handlu.
  • Georges Kern — Szef marki Breitling zapowiadający walkę o zwrot nienależnych ceł.

Sources: 149 articles from 45 sources