Nvidia, kluczowy dostawca procesorów do sztucznej inteligencji, opublikowała w środę wieczorem prognozę przychodów za pierwszy kwartał fiskalny na poziomie około 78 miliardów dolarów. Kwota ta wyraźnie przewyższała średnie oczekiwania analityków, które oscylowały wokół 72,8 miliarda dolarów. Mimo tego pozytywnego zaskoczenia reakcja inwestorów była chłodna, a nawet rozczarowana. Notowania spółki na giełdzie w Nowym Jorku spadły w czwartek o ponad 5%. Eksperci rynkowi interpretują tę reakcję jako sygnał, że uczestnicy rynku szukają silniejszych gwarancji długoterminowego utrzymania się obecnej gorączki wydatków na AI. Presję na wycenę tworzą też obawy o przegrzanie segmentu oraz o możliwą zmianę charakteru popytu w przyszłości.

Prognoza przewyższa oczekiwania

Nvidia ogłosiła prognozę przychodów za I kwartał fiskalny na poziomie około 78 mld USD. To wynik znacznie wyższy od konsensusu analityków, który wynosił 72,8 mld USD. Prezes Jensen Huang wskazywał na szeroką i rosnącą adopcję rozwiązań AI przez przedsiębiorstwa.

Chłodna reakcja rynku

Pomimo optymistycznych liczb, akcje Nvidii odnotowały spadek o 5,5% do 184,89 USD. Był to największy jednodniowy spadek od kwietnia 2025 roku. Analizy agencji Bloomberg i Reuters wskazują na głęboki sceptycyzm inwestorów co do trwałości boomu na AI.

Głębsze obawy inwestorów

Eksperci twierdzą, że rynek nie szuka już tylko dobrych wyników kwartalnych, ale dowodów na długoterminowy wzrost. Obawy dotyczą potencjalnego przegrzania gospodarki AI, przyszłej konkurencji oraz przesunięcia popytu z fazy trenowania modeli na etap ich codziennego wykorzystania.

Wpływ na cały sektor

Spadki Nvidii pociągnęły za sobą cały sektor półprzewodników i firm związanych z AI. W notowaniach traciły też inne spółki technologiczne. Bloomberg Intelligence opisywał sytuację jako „tonące producenty chipów”, ponieważ Nvidia nie zdołała rozwiać ogólnych obaw.

Amerykański gigant technologiczny Nvidia, którego wycena w ciągu ostatnich lat uczyniła go jedną z najważniejszych spółek na świecie, przeżył w ostatnich dniach paradoksalny moment. We środę wieczorem firma opublikowała prognozę przychodów za nadchodzący kwartał, która nominalnie powinna zachwycić rynek. Przewidywania sięgające około 78 miliardów dolarów znacząco przewyższyły konsensus analityków, wynoszący 72,8 miliarda dolarów. Prezes Jensen Huang podkreślał ekspansywny wzrost popytu na rozwiązania sztucznej inteligencji, który wychodzi poza wielkie centra danych i obejmuje coraz więcej przedsiębiorstw. Mimo tego inwestorzy zareagowali wyraźnym rozczarowaniem, zamiast entuzjazmem. W czwartek notowania Nvidii na giełdzie w Nowym Jorku spadły o 5,5 procent, do poziomu 184,89 dolarów za akcję. Był to największy jednodniowy spadek od połowy kwietnia 2025 roku. Agencje informacyjne Bloomberg i Reuters w licznych depeszach i analizach jednoznacznie opisywały reakcję rynku jako chłodną, a nawet rozczarowaną. Reuters określił moment publikacji wyników jako „meh moment” oraz „damp squib”, co można przetłumaczyć jako niewypał lub zwyczajne „no coś tam”. „Nvidia's 'meh' moment.” (Nvidia ma swój 'meh' moment.) — Reuters Eksperci cytowani przez Bloomberga tłumaczyli, że rynek nie szuka już po prostu dobrych wyników, ale mocniejszych sygnałów, że obecny boom wydatkowy na sztuczną inteligencję ma charakter strukturalny i długotrwały. Nvidia stała się symbolem rewolucji AI, a jej układy graficzne (GPU) są standardem branżowym do trenowania zaawansowanych modeli językowych. Firma osiągnęła w 2025 roku status najcenniejszej spółki giełdowej na świecie, wyprzedzając Microsoft i Apple, a jej przychody w czwartym kwartale 2025 roku wzrosły o 73 procent rok do roku. Presję na wycenę tworzy kilka kluczowych czynników ryzyka. Po pierwsze, istnieją obawy o możliwe przegrzanie się gospodarki opartej na sztucznej inteligencji i wyhamowanie tempa inwestycji. Po drugie, inwestorzy pytają o przyszłą pozycję rynkową Nvidii, gdy faza masowego trenowania modeli zacznie ustępować miejsca fazie ich wdrożenia i eksploatacji, co może wymagać innych rozwiązań sprzętowych. Po trzecie, spółka wciąż pozostaje w dużej mierze zależna od wąskiej grupy największych klientów, tzw. hyperscalerów, takich jak Amazon, Microsoft czy Google. Analiza Bloomberga Intelligence podsumowała sytuację krótko: „Producenci chipów toną, ponieważ Nvidia nie zdołała rozwiać obaw o sztuczną inteligencję”. Negatywne nastroje udzieliły się całemu sektorowi. Spadki notowań odczuły inne firmy półprzewodnikowe oraz spółki technologiczne powiązane z tematem AI, co odnotowano w serii depesz zatytułowanych „Stock Movers”. Równolegle do wydarzeń na rynku technologicznym, w czwartek doszło do poważnego incydentu międzynarodowego na wodach w pobliżu Kuby. Kubańskie siły zbrojne zastrzeliły cztery osoby na pokładzie szybkiej motorówki, która była zarejestrowana na Florydzie. Według oficjalnego komunikatu władz kubańskich, jednostka otworzyła ogień do kubańskiej łodzi patrolowej, a na jej pokładzie znajdowało się dziesięć osób przewożących broń, które planowały powstanie. Sekretarz stanu USA Marco Rubio poinformował, że Stany Zjednoczone prowadzą własne śledztwo w tej sprawie. Incydent stanowi kolejny punkt zapalny w długotrwałym i głęboko zakorzenionym konflikcie między oboma krajami. Relacje dyplomatyczne między USA a Kubą zostały przywrócone w 2015 roku za prezydentury Baracka Obamy, lecz pozostają niezwykle napięte, zwłaszcza w czasie rządów kolejnych amerykańskich administracji. Ten epizod grozi ich dalszym zaostrzeniem, choć w dostarczonych materiałach brak jest na razie szczegółów dotyczących bezpośredniej reakcji Białego Domu.

Mentioned People

  • Jensen Huang — Prezes i współzałożyciel firmy Nvidia.
  • Marco Rubio — Sekretarz stanu USA, poinformował o prowadzonym śledztwie w sprawie incydentu morskiego z udziałem Kuby.
  • Kunjan Sobhani — Analityk Bloomberga Intelligence, komentujący reakcję rynku na prognozę Nvidii.

Sources: 55 articles from 3 sources