Wtorkowe mecze play-off Ligi Mistrzów przyniosły dotkliwe rozczarowania włoskim klubom. Juventus uległ w Stambule Galatasaray aż 2:5, tracąc kontrolę nad spotkaniem w drugiej połowie mimo początkowego prowadzenia. Jednocześnie Atalanta Bergamo przegrała w Dortmundzie z Borussią 0:2. Niemiecki zespół, mimo problemów logistycznych przed meczem, zdominował rywali dzięki świetnej postawie Serhou Guirassy'ego. Dla obu włoskich zespołów droga do 1/8 finału stała się niezwykle stroma.

Klęska Juventusu w Turcji

Mimo dwóch bramek Koopmeinersa, Juventus przegrał z Galatasaray 2:5 po dramatycznej drugiej połowie i czerwonej kartce dla Juana Cabala.

Dortmund triumfuje nad Bergamo

Borussia Dortmund wygrała 2:0 dzięki bramkom Guirassy'ego i Beiera. Mecz opóźniono o 15 minut z powodu paraliżu komunikacyjnego.

Aktywny występ Zalewskiego

Polak był jednym z najlepszych zawodników Atalanty, kreując sytuacje na lewym skrzydle, lecz jego zespół nie strzelił kontaktuwego gola.

Pierwsze spotkania fazy play-off Ligi Mistrzów okazały się wyjątkowo bolesne dla reprezentantów Serie A. Największy wstrząs wywołała postawa Juventusu w Stambule. Podopieczni Luciano Spallettiego prowadzili do przerwy po dwóch golach, które zdobył Teun Koopmeiners. Jednak druga odsłona meczu na Ali Sami Yen była dla turyńczyków katastrofalna. Czerwona kartka dla Juana Cabala otworzyła gospodarzom drogę do spektakularnego triumfu 5:2. Galatasaray, napędzane przez Victora Osimhena, bezlitośnie wykorzystało błędy w obronie gości, stawiając „Starą Damę” pod ścianą przed spotkaniem rewanżowym. Rywalizacja między klubami włoskimi a tureckimi w pucharach europejskich od dekad budzi ogromne emocje ze względu na fanatyczną atmosferę na stadionach w Stambule, znaną jako „piekło” dla przyjezdnych drużyn. W Dortmundzie Borussia pokonała Atalantę 2:0, choć mecz rozpoczął się z 15-minutowym opóźnieniem. Powodem były korki wokół stadionu wywołane koncertem Herberta Grönemeyera. Bohaterem wieczoru został Serhou Guirassy, który już w 3. minucie strzałem głową pokonał bramkarza gości po dośrodkowaniu Juliana Ryersona. Później Gwinejczyk asystował przy trafieniu, które zaliczył Maximilian Beier. W ekipie z Bergamo wyróżniał się Nicola Zalewski, wypracowując kilka groźnych okazji, jednak jego koledzy nie potrafili ich sfinalizować. Trener Niko Kovac przyznał po meczu, że nie wiedział o rodzinnej tragedii Guirassy'ego, który dedykował bramkę zmarłemu bratu. 5:2 — wynik Galatasaray z Juventusem w Stambule Sytuacja włoskich drużyn przed rewanżami zaplanowanymi na 25 lutego jest krytyczna. O ile porażka Atalanty 0:2 na wyjeździe pozostawia jeszcze realne nadzieje przy wsparciu własnej publiczności, o tyle Juventus musi dokonać historycznego odrobienia strat. Włoska prasa nie szczędzi krytyki pod adresem Spallettiego, nazywając występ w Turcji „historycznym upokorzeniem”. Juventus musi wygrać różnicą co najmniej trzech bramek, aby doprowadzić do dogrywki, co przy obecnej formie defensywy wydaje się zadaniem karkołomnym. „Zrobiliśmy trzy kroki wstecz, to był mecz dwóch zupełnie różnych połów.” — Luciano Spalletti Wyniki pierwszych meczów play-off LM: Galatasaray 5:2 Juventus; Borussia Dortmund 2:0 Atalanta

Mentioned People

  • Nicola Zalewski — Polski wahadłowy grający w Atalancie, chwalony przez media za aktywność mimo porażki zespołu.
  • Luciano Spalletti — Trener Juventusu, krytykowany za postawę zespołu w drugiej połowie meczu w Stambule.
  • Serhou Guirassy — Napastnik Borussii Dortmund, strzelec pierwszej bramki, który grał mimo żałoby w rodzinie.

Sources: 64 articles from 28 sources