Reprezentacje Stanów Zjednoczonych i Kanady awansowały do finału turnieju hokeja na lodzie kobiet podczas zimowych igrzysk w Mediolanie. Amerykanki w półfinale pewnie pokonały Szwedki 5:0, podtrzymując imponującą serię bez straconej bramki. Z kolei broniące tytułu Kanadyjki po zaciętym spotkaniu wygrały ze Szwajcarią 2:1. Historyczne starcie dwóch potęg odbędzie się w najbliższy czwartek, stanowiąc ósmą konfrontację tych drużyn w historii olimpijskich finałów.

Dominacja USA nad Szwecją

Amerykanki wygrały 5:0, awansując do finału po raz piąty z rzędu i utrzymując czyste konto od meczu z Czechami.

Rekord Marie-Philip Poulin

Kapitan Kanady zdobyła dwie bramki w meczu ze Szwajcarią, ustanawiając nowy rekord 20 goli w historii igrzysk.

Ósmy finał potęg

W czwartek o 19:10 odbędzie się siódmy w historii bezpośredni pojedynek o złoto między USA i Kanadą.

Walka o brąz

Szwajcaria zmierzy się ze Szwecją w meczu o trzecie miejsce, walcząc o pierwszy medal od Sochi 2014.

Trwa absolutna dominacja północnoamerykańskich potęg w kobiecym hokeju na lodzie. Reprezentacja Stanów Zjednoczonych udowodniła swoją wyższość, rozbijając Szwecję w pierwszym półfinale wynikiem 5:0. Bramki dla ekipy USA zdobywały Cayla Barnes, Taylor Heise, Abbey Murphy, Kendall Coyne oraz Hayley Scamurra. Amerykańska defensywa ustanowiła przy tym rekord, nie tracąc gola od 331 minut gry, co czyni je faworytkami nadchodzącego starcia o złoto. Szwedki, mimo ambitnej postawy, nie były w stanie sforsować muru obronnego rywalek i będą musiały zadowolić się walką o brązowy medal. W drugim półfinale Kanada, będąca aktualnym mistrzem olimpijskim, stoczyła znacznie trudniejszy pojedynek ze Szwajcarią. Ostateczny wynik 2:1 zapewniły trafienia legendarnej kapitan Marie-Philip Poulin, która przy okazji pobiła wszech czasów rekord goli zdobytych na igrzyskach, mając ich na koncie już 20. Szwajcarki postawiły twarde warunki, szczególnie w trzeciej tercji, jednak ostatecznie uległy doświadczeniu zawodniczek spod znaku Klonowego Liścia. Dla Kanadyjek będzie to ósmy z rzędu występ w finale olimpijskim, co potwierdza ich niespotykaną stabilność formy na przestrzeni dekad. Hokej na lodzie kobiet zadebiutował na igrzyskach w Nagano w 1998 roku. Od tego czasu jedynie raz, w 2006 roku w Turynie, w finale nie spotkały się reprezentacje USA i Kanady, kiedy to Szwedki sprawiły sensację, eliminując Amerykanki w półfinale. „To nie są tylko statystyki, to lata pracy całego zespołu na tę jedną chwilę, by znów móc walczyć o najwyższe trofeum.” — Marie-Philip Poulin Czwartkowy finał zapowiada się jako starcie dwóch odmiennych stylów gry. Amerykanki prezentują niespotykaną skuteczność w obronie, podczas gdy Kanadyjki polegają na indywidualnym geniuszu swoich liderek. Statystyki pokazują, że na siedem dotychczasowych finałów między tymi krajami, Kanada wygrywała pięciokrotnie, a USA dwa razy. Eksperci wskazują jednak, że obecna forma reprezentacji USA może pozwolić im na przełamanie tej tendencji. Tercje w nadchodzącym meczu finałowym będą kluczowe dla rozstrzygnięcia, kto opuści Mediolan ze złotem. Półfinały turnieju olimpijskiego kobiet: USA 5:0 Szwecja; Kanada 2:1 Szwajcaria 331 — minut bez straty bramki wynosi rekordowa seria reprezentacji USA Mecz o trzecie miejsce pomiędzy Szwajcarią a Szwecją również wzbudza emocje, gdyż dla obu ekip medal byłby historycznym osiągnięciem. Szwajcaria ma szansę powtórzyć swój sukces z 2014 roku, natomiast Szwedki marzą o powrocie na podium po dwudziestu latach przerwy. Finał męski również może przynieść podobne zestawienie, gdyż oba kraje wymieniane są jako główni kandydaci do złota po powrocie zawodników z NHL do rywalizacji olimpijskiej.

Mentioned People

  • Marie-Philip Poulin — Kapitan reprezentacji Kanady, dwukrotna strzelczyni w półfinale i rekordzistka olimpijska.
  • Cayla Barnes — Amerykańska hokeistka, zdobywczyni pierwszej bramki w meczu przeciwko Szwecji.
  • John Wroblewski — Trener żeńskiej reprezentacji hokejowej Stanów Zjednoczonych.

Sources: 22 articles from 9 sources