Minister spraw zagranicznych Omanu ogłosił w sobotę rano przełom w negocjacjach nuklearnych między Teheranem a Waszyngtonem. Według mediatora, Iran zgodził się całkowicie zaprzestać składowania wzbogaconego uranu, co miałoby trwale uniemożliwić budowę broni jądrowej. Mimo tych deklaracji, prezydent Donald Trump wyraził głębokie niezadowolenie z dotychczasowego przebiegu rozmów, sugerując, że cierpliwość USA się kończy. Rynki surowców reagują nerwowo, obstawiając wzrost cen ropy naftowej w obliczu ewentualnej eskalacji militarnej.

Omański przełom w negocjacjach

Mediator z Omanu twierdzi, że Iran ostatecznie zgodził się zaprzestać gromadzenia wzbogaconego uranu, co blokuje drogę do broni atomowej.

Sceptycyzm Donalda Trumpa

Prezydent USA wyraził otwarte niezadowolenie z postawy Teheranu, sugerując konieczność zmiany strategii wobec Iranu.

Reakcja rynków paliwowych

Analitycy prognozują wzrost cen ropy Brent do 80 dolarów za baryłkę w związku z ryzykiem konfliktu zbrojnego.

Oskarżenia o dyplomację zakładników

Waszyngton oficjalnie oskarżył władze w Teheranie o wykorzystywanie więźniów do wywierania presji w rozmowach nuklearnych.

Sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie uległa w ciągu ostatniej doby gwałtownej zmianie, balansując między historycznym kompromisem a ryzykiem otwartego konfliktu zbrojnego. Kluczowy mediator w sporze, minister spraw zagranicznych Omanu, ogłosił publicznie, że Teheran poczynił ustępstwa, które mogą zostać uznane za fundamentalny przełom. Zgodnie z tymi doniesieniami, Iran zaakceptował warunek niegromadzenia zapasów wzbogaconego uranu, co stanowiłoby najpoważniejszą barierę dla technicznego potencjału budowy głowic nuklearnych. Strona omańska twierdzi, że kwestia ta została ostatecznie rozwiązana, co otwiera drogę do nowej fazy stabilizacji w regionie. Jednakże, radość części dyplomatów europejskich jest tonowana przez reakcję Białego Domu. Prezydent Donald Trump w serii nocnych oświadczeń podkreślił, że nie jest usatysfakcjonowany postawą negocjacyjną Teheranu. Amerykański przywódca przypomniał, że relacje obu państw są napięte od blisko pół wieku, a obecna dyplomacja wydaje mu się nieskuteczna. Napięcie znajduje swoje bezpośrednie odzwiercenie w sektorze energetycznym i finansowym. Analitycy banku Barclays ostrzegają, że cena ropy typu Brent może w najbliższym czasie osiągnąć poziom 80 dolarów za baryłkę, jeśli sygnały o możliwym użyciu siły przez USA zostaną podtrzymane. Fundusze hedgingowe zwiększyły swoje pozycje na wzrost cen surowca do najwyższego poziomu od blisko dwóch lat. Niepewność potęgują doniesienia o oskarżeniach Waszyngtonu pod adresem Iranu o stosowanie tzw. dyplomacji zakładników, co dodatkowo usztywnia stanowisko amerykańskiej administracji. Choć Trump publicznie unika bezpośrednich deklaracji o ataku, to przyznaje, że siła militarna pozostaje opcją, którą czasami należy rozważyć dla ochrony interesów narodowych. Równolegle, eksperci od bezpieczeństwa analizują zdjęcia satelitarne, które wskazują na nietypową aktywność logistyczną wokół kluczowych irańskich instalacji, co stoi w sprzeczności z pokojową retoryką mediatorów. Od czasu rewolucji islamskiej w 1979 roku i kryzysu z zakładnikami w ambasadzie USA, stosunki amerykańsko-irańskie charakteryzują się niemal całkowitym brakiem zaufania, a każda próba porozumienia nuklearnego jest torpedowana przez wzajemne oskarżenia o terroryzm i destabilizację regionu. Mimo optymistycznych sygnałów z Maskatu, sytuacja militarna w regionie pozostaje alarmująca. Stany Zjednoczone włączyły Iran na szczyt listy krajów stosujących niedopuszczalne metody nacisku politycznego, a Pentagon utrzymuje wysoką gotowość operacyjną swoich sił w Zatoce Perskiej. Z kolei rynki złota, choć stabilizowane przez zakupy banków centralnych, pozostają wrażliwe na każdą informację o fiasku rozmów, co w połączeniu z kryzysem energetycznym mogłoby doprowadzić do globalnego wstrząsu gospodarczego. Niemiecka i francuska prasa podkreślają, że ewentualny brak zgody Trumpa na nową propozycję Omanu zamknie ostatnie okno dyplomatyczne przed poważną konfrontacją. Prezydent Trump podsumował impas stwierdzeniem, że administracja bawi się z Teheranem od 47 lat i czas na konkretne, a nie symboliczne rezultaty. Oczekiwanie na finalną decyzję Białego Domu paraliżuje rynki, a światowi liderzy apelują o powstrzymanie się od kroków, które mogłyby doprowadzić do wybuchu wojny w jednym z najważniejszych gospodarczo regionów świata. „I'm not happy with them. We've been playing with them for 47 years. We are not happy with the way they negotiate.” (Nie jestem z nich zadowolony. Bawimy się z nimi od 47 lat. Nie jesteśmy zadowoleni z ich sposobu negocjowania.) — Donald Trump

Perspektywy mediów: Media liberalne akcentują sukces mediacji Omanu i ostrzegają przed pochopnymi krokami wojskowymi Trumpa, które mogą zniweczyć szansę na pokój. Media konserwatywne podkreślają słuszność sceptycyzmu Trumpa, wskazując na irańską historię dezinformacji nuklearnej i konieczność użycia siły.

Mentioned People

  • Donald Trump — Prezydent USA, krytycznie nastawiony do obecnego stanu negocjacji z Iranem.

Sources: 366 articles from 104 sources