Napięcie na linii Waszyngton-Teheran osiągnęło poziom krytyczny. Administracja Donalda Trumpa zintensyfikowała przygotowania do potencjalnego uderzenia militarnego, wysyłając w region Bliskiego Wschodu drugi lotniskowiec oraz nowoczesne jednostki bezzałogowe. Choć prezydent Donald Trump deklaruje, że nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji o ataku, ostrzega, iż użycie siły bywa konieczne. Równocześnie Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej donosi o wzbogacaniu przez Iran uranu do poziomu 60 proc., co odbywa się głównie w zakładach w Natanz i Fordow, podczas gdy kompleks w Isfahanie pozostaje kluczowym ośrodkiem technologicznym wspierającym ten proces.

Militarna demonstracja siły

USA skierowały lotniskowiec USS Gerald R. Ford w pobliże wybrzeży Izraela i przygotowały nowoczesne drony do ewentualnych uderzeń.

Nuklearne ostrzeżenie MAEA

Agencja informuje o wzbogacaniu uranu do 60 proc. w Isfahanie i apeluje do Teheranu o dopuszczenie inspektorów.

Irańska odpowiedź militarna

Teheran przeprowadził atak na makietę bazy USA, sygnalizując gotowość do odwetu w przypadku bezpośredniej napaści.

Sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie gwałtownie się zaostrza w obliczu impasu w negocjacjach nuklearnych. Stany Zjednoczone, pod wodzą prezydenta Donalda Trumpa, znacząco wzmacniają swoją obecność wojskową w regionie. Według doniesień „The Wall Street Journal”, Pentagon sfinalizował plany potencjalnych uderzeń, a w stronę wybrzeży Izraela i Zatoki Perskiej skierowano potężne siły, w tym największy na świecie lotniskowiec USS Gerald R. Ford. Demonstracja siły obejmuje również prezentację nowoczesnych dronów uderzeniowych, które mają być kluczowym elementem ewentualnego ataku chirurgicznego na infrastrukturę nuklearną Teheranu. Iran odpowiedział na te działania serią manewrów wojskowych i zapowiedziami wzmocnienia obrony swoich obiektów strategicznych, co analitycy odczytują jako bezpośrednie ostrzeżenie przed potencjalnym odwetem w regionie Zatoki Perskiej. Wewnątrz amerykańskiej administracji trwa intensywna debata nad dalszymi krokami. Wewnątrz amerykańskiej administracji trwa debata nad zakresem presji na Teheran, gdzie zwolennicy twardego kursu dążą do maksymalnego ograniczenia irańskiego programu nuklearnego, przy jednoczesnym zachowaniu deklaracji o unikaniu kolejnych „wiecznych wojen” na Bliskim Wschodzie. Relacje między Waszyngtonem a Teheranem pozostają wrogie od czasu rewolucji islamskiej w 1979 roku, jednak momentem przełomowym było jednostronne wycofanie się USA z porozumienia nuklearnego JCPOA przez pierwszą administrację Trumpa w 2018 roku. Sam prezydent w swoich wystąpieniach zachowuje strategiczną niepewność, podkreślając frustrację postawą irańskich negocjatorów i brakiem postępów w rozmowach prowadzonych przez MAEA. Agencja alarmuje, że rygorystyczne kontrole w Isfahanie są blokowane, a zapasy uranu wzbogaconego do poziomu umożliwiającego szybką produkcję broni jądrowej systematycznie rosną. Reakcja rynków finansowych na groźbę konfliktu była natychmiastowa. Ceny ropy naftowej odnotowały wyraźne wzrosty w obawie o bezpieczeństwo szlaków transportowych w Cieśninie Ormuz. Kraje europejskie, w tym Niemcy, zaczęły wydawać ostrzeżenia dla swoich obywateli przed podróżami do Izraela i Libanu, obawiając się eskalacji, która mogłaby objąć cały region. Eksperci wskazują, że ewentualne uderzenie USA prawdopodobnie ograniczyłoby się do ataków lotniczych i rakietowych na cele strategiczne, aby uniknąć „wiecznej wojny”, której Donald Trump publicznie się sprzeciwia. Sytuacja pozostaje dynamiczna, a kluczowe znaczenie będą miały wyniki planowanej wizyty Marco Rubio w Izraelu oraz potencjalna odpowiedź Teheranu na najnowsze wezwania MAEA do pełnej współpracy przy inspekcjach.„Military action is not something I'm happy about, but sometimes it has to be done.” (Nie cieszy mnie wizja akcji militarnej, ale czasami musi ona zostać przeprowadzona.) — Donald Trump

Perspektywy mediów: Media liberalne akcentują ryzyko gwałtownej eskalacji, podkreślając brak zgody wewnątrz rządu i zagrożenie dla stabilności światowej gospodarki. Media konserwatywne skupiają się na konieczności przywrócenia odstraszania wobec Iranu i ochrony interesów bezpieczeństwa USA oraz Izraela.

Mentioned People

  • Donald Trump — Prezydent USA podejmujący decyzję o potencjalnej interwencji militarnej.
  • J.D. Vance — Wiceprezydent USA, sceptyczny wobec długotrwałych konfliktów na Bliskim Wschodzie.
  • Marco Rubio — Sekretarz stanu USA, mediujący w sprawach strategii wobec Iranu.
  • Pete Hegseth — Sekretarz obrony USA, zwolennik zdecydowanych działań militarnych.
  • Hubert Védrine — Francuski dyplomata i były minister spraw zagranicznych, komentujący politykę Trumpa.

Sources: 145 articles from 72 sources