Jimmy Kimmel ostro skrytykował doroczne przemówienie Donalda Trumpa o stanie państwa. Podczas specjalnego wydania programu „Jimmy Kimmel Live!” prowadzący określił mowę prezydenta jako dwugodzinną, bezładną tyradę. Według komika, głównym przesłaniem było twierdzenie, że wszyscy cudzoziemcy to mordercy. Kimmel wyśmiał również chwalenie się przez Trumpa usunięciem dwóch milionów osób z programu żywnościowego oraz brak reakcji na sprawę zabójstw obywateli przez agentów ICE. Przemówienie trwało 108 minut, bijąc rekord długości.

Ostra krytyka mowy Trumpa

Jimmy Kimmel w specjalnym wydaniu swojego programu nazwał przemówienie Donalda Trumpa o stanie państwa „tyradą wariata udającego króla”. Skrytykował jego długość, bezładność oraz główne przesłanie, które według komika sprowadzało się do stwierdzenia, że wszyscy cudzoziemcy stanowią zagrożenie.

Rekordowo długie przemówienie

Doroczne orędzie prezydenta USA do Kongresu trwało 108 minut, co jest nowym rekordem długości. Trump pobił tym samym własne osiągnięcie z poprzedniego roku. Kimmel skomentował, że po dwóch godzinach bezładnego gadania nie jest to już mowa, lecz raczej atak furii.

Kontrowersyjne treści i pominięcia

Kimmel wytykał Trumpowi chwalenie się programem DEI oraz usunięciem dwóch milionów osób z federalnego programu pomocy żywnościowej. Podkreślił również, że prezydent nie wspomniał o zabójstwach amerykańskich obywateli przez agentów ICE w Minnesocie, choć wzywał do ochrony obywateli przed nielegalnymi imigrantami.

Reakcje innych prowadzących

Na przemówienie Trumpa zareagowały również inne programy rozrywkowe, w tym „The Late Show” Stephena Colberta. Artykuły wskazują, że late-night show miały „ubezwłasnowolniający dzień”, wykorzystując długie, podsycające strach przemówienie jako materiał do ostrych komentarzy i satyry.

Podczas specjalnego wydania programu „Jimmy Kimmel Live!”, wyemitowanego we wtorek wieczorem, prowadzący Jimmy Kimmel udzielił druzgocącej oceny dorocznego przemówienia prezydenta Donalda Trumpa o stanie państwa. Kimmel określił ponad półtoragodzinną mowę jako „tyradę wariata udającego króla”, która „ma swoich zbirów aresztujących, więżących i zabijających obywateli amerykańskich”. Skrytykował nie tylko formę, nazywając ją bezładnym, niespójnym gadaniem, lecz także jej treść. Według relacji komika, głównym tematem wystąpienia Trumpa było utożsamianie cudzoziemców z mordercami. Kimmel sparodiował stwierdzenie prezydenta, że „zero nielegalnych imigrantów” wpuszczono za jego kadencji, dodając sarkastycznie, iż „drzwi są zawsze otwarte dla tych, którzy przyjeżdżają legalnie, by zostać jego kolejną żoną”. Prowadzący wyliczał również kontrowersyjne punkty, którymi chwalił się Trump, w tym rzekome sukcesy w programach DEI oraz usunięcie dwóch milionów osób z federalnego programu pomocy żywnościowej. „To był jak świąteczne przesłanie Gringcha” – podsumował Kimmel. Przemówienie o stanie państwa (State of the Union) to coroczny konstytucyjny obowiązek prezydenta USA, polegający na przedstawieniu Kongresowi oceny sytuacji kraju oraz priorytetów legislacyjnych. Tradycja publicznych orędzi sięga 1913 roku, a od lat 60. XX wieku są one transmitowane w telewizji, stając się ważnym wydarzeniem medialnym i politycznym, często komentowanym przez opozycję oraz w programach rozrywkowych. Kimmel zwrócił również uwagę na wewnętrzną sprzeczność w wypowiedzi Trumpa. Prezydent wezwał zebranych do powstania, jeśli zgadzają się, że „pierwszym obowiązkiem rządu amerykańskiego jest ochrona obywateli amerykańskich, a nie nielegalnych imigrantów”. Jednocześnie, jak zauważył komik, całkowicie pominął sprawę zabójstw obywateli USA – Renee Good i Alexa Prettiego – przez agentów ICE w Minnesocie w tym roku. „Powinieneś się wstydzić, że nie wstałeś!” – zaapelował ironicznie Kimmel do prezydenta. Przemówienie, trwające 108 minut, było najdłuższym w historii, bijąc ubiegłoroczny rekord również należący do Trumpa. Kimmel nie był jedynym prowadzącym, który zareagował. Inne late-night show, w tym program Stephena Colberta, również poświęciły czas na komentowanie długiego, według mediów, podsycającego strach wystąpienia prezydenta. „We have a nutjob wannabe king who has his goons arresting, incarcerating and killing American citizens. He's protecting pedophiles and won't explain it.” (Mamy wariata udającego króla, który ma swoich zbirów aresztujących, więżących i zabijających obywateli amerykańskich. Chroni pedofilów i nie zamierza tego tłumaczyć.) — Jimmy Kimmel Satyryczne podsumowanie sytuacji kraju przez Kimmela odzwierciedlało ostry ton krytyki, jaka wybrzmiała ze strony części amerykańskich mediów rozrywkowych po przemówieniu. Reakcje te wpisują się w szerszy kontekst silnie spolaryzowanej debaty publicznej w Stanach Zjednoczonych, gdzie late-night show odgrywają coraz istotniejszą rolę w komentowaniu i kształtowaniu percepcji wydarzeń politycznych.

Mentioned People

  • Jimmy Kimmel — Prowadzący programu late-night „Jimmy Kimmel Live!”, który ostro skrytykował przemówienie Trumpa.
  • Donald Trump — Prezydent Stanów Zjednoczonych, autor krytykowanego przemówienia o stanie państwa.
  • Kristi Noem — Sekretarz bezpieczeństwa krajowego w administracji Trumpa, wspomniana w kontekście zarzutów o podróże opłacane z pieniędzy podatników.
  • Renee Good — Amerykanka, która zginęła w strzelaninie z udziałem agentów ICE w Minnesocie, wspomniana przez Kimmela jako ofiara pominięta przez Trumpa.
  • Alex Pretti — Amerykanin, który zginął w strzelaninie z udziałem agentów ICE w Minnesocie, wspomniany przez Kimmela jako ofiara pominięta przez Trumpa.

Sources: 4 articles from 4 sources