W niemieckiej Bawarii, kraju związkowym o tradycyjnie katolickiej większości, kobiety w Kościele Ewangelicko-Luterańskim wciąż nie mogą zostać ordynowane na duchowne. Podczas gdy w pozostałych landach Niemiec ordynacja kobiet jest możliwa od dziesięcioleci, w Bawarii obowiązuje tzw. „klauzula sumienia”, pozwalająca konserwatywnym parafiom na odmowę zatrudnienia pastorów-placówek. Historyczna ustawa z 1975 roku, która umożliwiła ordynację kobiet w tym Kościele, zastrzegła jednocześnie prawo do sprzeciwu dla tych wspólnot, które nie akceptują tej zmiany. Dziś około 300 z 1500 parafii w Bawarii korzysta z tej możliwości, uniemożliwiając kobietom objęcie tam stanowiska proboszcza. Debata na ten temat odżyła wraz z wizytą biskupki Margot Käßmann w Monachium, która publicznie krytykowała ten stan jako niesprawiedliwy i przestarzały.

Dyskryminująca klauzula sumienia

Kluczową barierą jest tzw. klauzula sumienia, zapisana w prawie kościelnym w 1975 roku. Pozwala ona parafiom na odmowę przyjęcia pastorki-placówki, jeśli jej ordynacja jest sprzeczna z przekonaniami danej wspólnoty. Dzięki temu rozwiązaniu, będącemu ówczesnym kompromisem, około 20% bawarskich parafii wciąż z niego korzysta, blokując drogę kariery duchownej dla kobiet w tych miejscach.

Margot Käßmann krytykuje status quo

Była radca kościelna i biskupka Margot Käßmann, jedna z najbardziej znanych ewangelickich duchownych w Niemczech, podczas wizyty w Monachium ostro skrytykowała sytuację w Bawarii. Określiła ją jako „skandal” i „niesprawiedliwość”. Podkreśliła, że w całych Niemczech nie ma już takiego landu, gdzie ordynacja kobiet byłaby prawnie możliwa, ale jednocześnie praktycznie blokowana przez takie przepisy przejściowe.

Sytuacja prawna i społeczna

Od 1975 roku Kościół Ewangelicko-Luterański w Bawarii formalnie dopuszcza ordynację kobiet. Jednak klauzula przejściowa, mająca łagodzić opór konserwatystów, przetrwała do dziś. W efekcie kobieta może być wyświęcona, ale nie może zostać proboszczem w parafii, która korzysta ze swojego prawa do sprzeciwu. Obecnie w Bawarii służy około 500 kobiet-duchownych, ale ich szanse na objęcie własnej parafii są znacząco ograniczone.

Perspektywy zmiany są ograniczone

Mimo presji ze strony części duchownych i wiernych oraz publicznej krytyki takich postaci jak Käßmann, szybka zmiana prawa kościelnego w Bawarii wydaje się mało prawdopodobna. Konserwatywne skrzydło Kościoła, zwłaszcza w wiejskich regionach, pozostaje silne. Decyzja wymagałaby zgody Synodu Kościoła Bawarskiego, gdzie siły tradycjonalistów wciąż mają znaczący głos. Dyskusja toczy się głównie wokół tego, czy czas wygaszenia klauzuli już nadszedł.

W Bawarii, kraju związkowym o szczególnie silnych tradycjach katolickich i konserwatywnych, Kościół Ewangelicko-Luterański wciąż pozostaje bastionem oporu wobec pełnej równości płci w dostępie do urzędu duchownego. Podstawowym problemem jest tzw. klauzula sumienia, wprowadzona w 1975 roku jako rozwiązanie kompromisowe. Ustawa ta, która historycznie otworzyła kobietom drogę do święceń w tym Kościele, zawierała jednocześnie przepis przejściowy. Dawał on prawo tym parafiom, których przekonania teologiczne nie akceptowały ordynacji kobiet, do odmowy zatrudnienia pastorki-placówki. Po ponad pół wieku od jej wprowadzenia, klauzula ta wciąż jest aktywna i stosowana przez około 300 z 1500 parafii ewangelickich w Bawarii. W praktyce oznacza to, że kobieta, nawet po ukończeniu studiów teologicznych i otrzymaniu święceń, nie ma szans na objęcie stanowiska proboszcza w tych społecznościach. Jej kariera może rozwijać się jedynie w strukturach pomocniczych, jako diakonisa, wikaria lub w pracy duszpasterskiej poza parafią, ale nie jako jej samodzielna zwierzchniczka. Sytuację tę, określaną przez niektórych obserwatorów jako instytucjonalna dyskryminacja, ostro skrytykowała podczas swojej wizyty w Monachium była radca kościelna i biskupka Margot Käßmann. „„Es ist ein Skandal, dass es in Bayern noch immer Gemeinden gibt, die einer Frau die Übernahme einer Pfarrstelle verweigern können. Das ist eine Ungerechtigkeit, die schnellstens behoben werden muss”” (To skandal, że w Bawarii wciąż istnieją parafie, które mogą odmówić kobiecie objęcia stanowiska proboszcza. To niesprawiedliwość, która powinna zostać jak najszybciej naprawiona.) — Margot Käßmann. Käßmann, która w latach 1999-2010 pełniła funkcję radcy kościelnej Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego Hanoweru i jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci niemieckiego protestantyzmu, wskazała na paradoks bawarskiej sytuacji. Podkreśliła, że podczas gdy formalnie ordynacja kobiet jest tam możliwa od dziesięcioleci, to faktyczne bariery prawne czynią z Bawarii wyjątek na mapie Niemiec. W pozostałych landach, gdzie Kościoły ewangelickie dopuściły kobiety do urzędu, podobne klauzule przejściowe zostały już dawno zniesione lub wygasły. Ordynacja kobiet w Kościołach protestanckich na świecie ma zróżnicowaną historię. Pierwsze święcenia kobiet na pastorki odbyły się w niektórych wspólnotach już w XIX wieku, na przykład w Stanach Zjednoczonych. W Niemczech przełom nastąpił po II wojnie światowej, ale proces ten był rozłożony w czasie i różny w poszczególnych landach oraz organizacjach kościelnych. Kościół Ewangelicki w Niemczech (EKD) jako federacja autonomicznych Kościołów krajowych nie narzuca w tej sprawie jednolitej linii, pozostawiając decyzję poszczególnym landom.Obecnie w Bawarii służy około 500 kobiet-duchownych, co stanowi znaczącą część duchowieństwa. Jednak dla wielu z nich szklany sufit jest wyraźnie widoczny. Konserwatywne, często wiejskie parafie, zwłaszcza w regionach takich jak Frankonia czy Szwabia, wciąż korzystają z prawa do sprzeciwu. Argumentacja strony tradycjonalistycznej opiera się głównie na interpretacji Pisma Świętego, szczególnie listów św. Pawła, oraz na przywiązaniu do wielowiekowej praktyki kościelnej. Zwolennicy zmiany, w tym wielu młodych teologów i teolożek, podnoszą kwestię równości, niedoboru powołań oraz dostosowania Kościoła do współczesnego społeczeństwa. Perspektywy zniesienia klauzuli w najbliższym czasie są jednak niewielkie. Decyzja taka wymagałaby zgody Synodu Kościoła Bawarskiego, w którym siły konserwatywne wciąż mają silną reprezentację. Dyskusja ogranicza się zatem często do pytania, czy piętnastki przejściowe, wprowadzone pół wieku temu, nie powinny wreszcie ulec przedawnieniu. Debata ta odzwierciedla szersze napięcie w niemieckim protestantyzmie między tendencjami liberalnymi a tradycjonalistycznymi, które w Bawarii, ze względu na jej specyficzny kontekst kulturowy i religijny, przybierają szczególnie ostrą formę.

Perspektywy mediów: Liberalne i centrolewicowe media (np. ZEIT ONLINE) przedstawiają sytuację jako jawną niesprawiedliwość i skandal, podkreślając opóźnienie Bawarii wobec reszty kraju i krytykując klauzulę jako przeżytek. Konserwatywne i tradycjonalistyczne głosy (obecne w lokalnych społecznościach) bronią klauzuli jako gwarancji wolności sumienia i prawa do zachowania tradycyjnej tożsamości wspólnoty.

Mentioned People

  • Margot Käßmann — Była radca kościelna Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego Hanoweru, jedna z najbardziej znanych ewangelickich duchownych w Niemczech, publicznie krytykująca sytuację w Bawarii.

Sources: 3 articles from 3 sources