Luty i marzec 2026 roku przynoszą fundamentalne zmiany w polskim prawie o ruchu drogowym. Od 19 lutego obowiązują nowe definicje znaków informacyjnych dotyczących stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Prawdziwy przełom nastąpi jednak 3 marca, kiedy wejdą w życie rygorystyczne przepisy o natychmiastowym zatrzymywaniu prawa jazdy za nadmierną prędkość poza obszarem zabudowanym oraz penalizacja nielegalnych wyścigów i driftu.

Nowe znaki od 19 lutego

Wprowadzono znaki D-23b oraz D-23c informujące o stacjach ładowania pojazdów elektrycznych, co porządkuje infrastrukturę dla elektromobilności.

Utrata uprawnień poza miastem

Od 3 marca 2026 przekroczenie prędkości o 50 km/h poza terenem zabudowanym skutkować będzie zatrzymaniem prawa jazdy na 3 miesiące.

Walka z driftem i wyścigami

Organizowanie nielegalnych wyścigów oraz brawurowa jazda stają się przestępstwami, za które grozi konfiskata pojazdu oraz więzienie.

Wzmożone kontrole dornami

Policja na autostradzie A2 masowo karze kierowców ciężarówek za złamanie zakazu wyprzedzania przy użyciu nowoczesnych dronów.

Polski system prawny przechodzi gruntowną rekonstrukcję w obszarze bezpieczeństwa ruchu drogowego. Już 19 lutego 2026 roku zaczęły obowiązywać znowelizowane przepisy dotyczące oznakowania pionowego. Kluczową nowością jest wprowadzenie znaków D-23b i D-23c, które standaryzują informację o infrastrukturze dla aut elektrycznych. Rozporządzenie ministrów infrastruktury oraz spraw wewnętrznych ma charakter porządkowy, lecz precyzuje istotne definicje, których brakowało w dotychczasowych regulacjach. Najbardziej radykalne zmiany zaplanowano na 3 marca 2026 roku. Od tego dnia policja zyska uprawnienie do obligatoryjnego zatrzymywania prawa jazdy na trzy miesiące za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h również poza terenem zabudowanym, na wybranych trasach. Ustawodawca zdecydował się także na walkę z nielegalnymi wyścigami oraz brawurową jazdą typu drift. Zachowania te zostaną wpisane do katalogu najcięższych przestępstw drogowych, co może skutkować nie tylko wysoką grzywną, ale nawet konfiskatą pojazdu. System zatrzymywania prawa jazdy za przekroczenie prędkości o 50 km/h wprowadzono w Polsce w maju 2015 roku, jednak pierwotnie dotyczył on wyłącznie obszarów zabudowanych. Rozszerzenie tych zasad na drogi pozamiejskie jest odpowiedzią na statystyki wypadkowości na trasach szybkiego ruchu. Równolegle polska policja intensyfikuje działania kontrolne na kluczowych arteriach kraju. W ostatnich dniach na autostradzie A2 przeprowadzono zakrojoną na szeroką skalę akcję monitorowania zakazu wyprzedzania dla pojazdów ciężarowych. Wykorzystano w tym celu drony oraz nieoznakowane radiowozy. Tylko w ciągu jednej doby w województwie lubuskim i wielkopolskim nałożono dziesiątki mandatów na kierowców ciężarówek, którzy tamowali ruch, wykonując tzw. wyścigi słoni. Rekordową brawurą wykazał się kierowca na autostradzie A4, który pędził blisko 200 km/h w gęstym ruchu, co zakończyło się surową karą finansową. „Kierowcy ciężarówek notorycznie łamią przepisy i, tamując ruch na drodze, wyprzedzają się nawzajem, co stwarza realne zagrożenie.” — mł. asp. Oskar Stroński [{"aspekt": "Zatrzymanie prawka (prędkość)", "przed": "Tylko w terenie zabudowanym", "po": "Zabudowany i wybrane drogi poza"}, {"aspekt": "Nielegalne wyścigi", "przed": "Wykroczenie", "po": "Przestępstwo / Konfiskata auta"}, {"aspekt": "Ładowanie elektryków", "przed": "Brak dedykowanych znaków", "po": "Nowe znaki D-23b i D-23c"}] Media liberalne kładą nacisk na poprawę bezpieczeństwa pieszych oraz nowoczesną infrastrukturę dla pojazdów elektrycznych jako krok ku modernizacji. | Media konserwatywne akcentują rygoryzm nowych kar, postrzegając je jako potencjalny drenaż kieszeni kierowców i represyjność państwa.

Mentioned People

  • Oskar Stroński — Młodszy aspirant z zespołu prasowego lubuskiej policji, informujący o kontrolach na autostradzie A2.

Sources: 16 articles from 14 sources