Podczas tegorocznego Festiwalu Piosenki Włoskiej w Sanremo widzowie zauważyli, że z tła w studiu zniknęło logo historycznego, lewicowego dziennika „L'Unità”. Incydent wywołał natychmiastowe podejrzenia o cenzurę polityczną. Włoski nadawca publiczny Rai wydał oficjalne oświadczenie, w którym stanowczo zaprzecza takim motywacjom. Jak wyjaśnia, decyzja była podyktowana wyłącznie wewnętrznymi procedurami ochrony znaków towarowych, mającymi zapobiegać potencjalnym sporom prawnym. Kontrowersja zbiegła się w czasie z innym błędem produkcyjnym – rażącą literówką „Repupplica” w napisach, co spotęgowało krytykę wobec nadawcy.
Logo usunięte ze studia
Podczas transmisji na żywo z Festiwalu Sanremo 2026 z tła w studiu zniknęło logo gazety L'Unità, założonej przez Antonio Gramsciego. Jej nagła nieobecność została szybko wychwycona przez widzów.
Zaprzeczenie cenzurze politycznej
Rai wydał oficjalne wyjaśnienie, w którym kategorycznie odrzuca zarzuty o cenzurę. Nadawca twierdzi, że decyzja była czysto proceduralna i wynikała z konieczności ochrony znaków towarowych, by uniknąć roszczeń prawnych.
Drugi błąd produkcyjny
Kontrowersja z logo L'Unità nie była jedynym problemem. Wcześniej w napisach pojawił się rażący błąd ortograficzny – słowo „Repubblica” wyświetlono jako „Repupplica”, co stało się przedmiotem żartów w sieci.
Debata o standardach nadawcy
Incydent wywołał szerszą dyskusję na temat standardów pracy i odpowiedzialności Rai jako nadawcy publicznego. Pytania dotyczą granicy między ochroną prawną a nadmierną ingerencją w obraz trafiający do milionów widzów.
Podczas 76. edycji Festiwalu Piosenki Włoskiej w Sanremo, transmitowanego na żywo przez Rai, doszło do kontrowersji wizualnej, która wywołała burzę medialną. Widzowie zauważyli, że z tła w studiu zniknęło logo historycznego dziennika „L'Unità”. Gazeta ta, założona w 1924 roku przez Antonio Gramsciego, przez dziesięciolecia była ikoną włoskiej lewicy i symbolem oporu przeciwko faszyzmowi. Jej nagłe usunięcie z ekranu, obserwowanego przez miliony Włochów, natychmiast wzbudziło spekulacje o cenzurę polityczną ze strony publicznego nadawcy. Sprawa została podchwycona przez liczne media, w tym „Corriere della Sera”, „Open” i „Il Fatto Quotidiano”, które relacjonowały narastające pytania opinii publicznej. W odpowiedzi na krytykę Rai wydał oficjalne oświadczenie, w którym stanowczo odrzucił przypuszczenia o motywach politycznych. Przedstawiciele nadawcy wyjaśnili, że decyzja o usunięciu logo została podjęta wyłącznie w oparciu o wewnętrzne procedury dotyczące ochrony znaków towarowych. Rai, jako instytucja publiczna, ma ściśle określone reguły mające na celu unikanie niekontrolowanego pokazywania chronionych logotypów podczas programów na żywo. Celem tych procedur jest minimalizacja ryzyka potencjalnych procesów sądowych o naruszenie praw własności intelektualnej. Jak podkreślono, chodziło o standardową praktykę prewencyjną, a nie o jakąkolwiek ocenę treści czy orientacji politycznej gazety. Incydent z „L'Unità” nie był jedynym problemem produkcyjnym podczas tej edycji festiwalu. Wcześniej uwagę przykuł inny, bardziej absurdalny błąd. W napisach towarzyszących transmisji pojawiła się rażąca literówka: nazwę włoskiego dziennika „la Repubblica” wyświetlono jako „Repupplica”. Ta drobna pomyłka, szybko wychwycona przez widzów, stała się natychmiast viralowym tematem w mediach społecznościowych, obiektem licznych memów i żartów. Połączyła ona atmosferę czujności i krytycznej obserwacji wobec produkcji Rai z poczuciem komizmu. Festiwal w Sanremo, organizowany nieprzerwanie od 1951 roku, to nie tylko najważniejszy konkurs muzyczny we Włoszech, ale także kluczowe wydarzenie telewizyjne o ogromnym zasięgu społecznym i kulturowym. Rai (Radiotelevisione Italiana), jako nadawca publiczny powołany w 1924 roku, ma konstytucyjny obowiązek zapewniania obiektywnego, kompletnego i bezstronnego serwisu. Jego działania są więc szczególnie bacznie obserwowane pod kątem przestrzegania zasad neutralności. Oba zdarzenia – poważne zarzuty o cenzurę i błahy błąd ortograficzny – połączył fakt, że dotyczyły widocznej dla milionów widzów warstwy graficznej i tekstowej kluczowego programu. Wzbudziły one szerszą dyskusję na temat standardów pracy, przejrzystości i odpowiedzialności nadawcy publicznego. Podnoszone są pytania o to, gdzie przebiega granica między konieczną ochroną prawną a nadmierną, być może niekonsekwentnie stosowaną, ingerencją w obraz trafiający do społeczeństwa. Czy procedury mające chronić przed sporami prawnymi nie są wykorzystywane w sposób, który może budzić podejrzenia o stronniczość? Debata ta dotyka fundamentalnej roli Rai we włoskim życiu publicznym.
Mentioned People
- Antonio Gramsci — Włoski filozof, polityk i założyciel dziennika L'Unità.
Sources: 3 articles from 3 sources
- Sanremo e il giallo de L'Unità sbianchettata. La Rai chiarisce: "Non è censura, ecco perché lo abbiamo fatto" (Open)
- Perché la Rai ha cancellato la testata "L'Unità" durante il Festival? La difesa (d'ufficio): "È un brand" (Corriere della Sera)
- Sanremo 2026, oltre alla gaffe "Repupplica" è stato cancellato anche il nome del quotidiano "L'Unità" (Il Fatto Quotidiano)