Administracja Donalda Trumpa przedstawiła plan wprowadzenia nowego, federalnego konta emerytalnego z dopłatą rządową, skierowanego do dziesiątek milionów Amerykanów nieobjętych pracowniczymi planami typu 401(k). Propozycja zakłada, że rząd będzie dopłacał do oszczędności obywateli, nawet do 1000 dolarów rocznie. Inicjatywa natychmiast spotkała się z ostrą krytyką ekspertów i mediów, które przypominają, że podobny program, myRA, zakończył się spektakularną porażką za czasów prezydenta Baracka Obamy. Pojawiają się też pytania o realność finansowania projektu oraz o to, czy nie powiela on zapisów już przyjętej, dwupartyjnej ustawy SECURE 2.0.

Nowy plan dla "zapomnianych robotników"

Prezydent Donald Trump ogłosił zamiar wprowadzenia federalnego planu emerytalnego dla osób zatrudnionych w małych firmach, które nie oferują tradycyjnych, sponsorowanych przez pracodawcę planów 401(k). Program ma być wzorowany na Thrift Savings Plan, z którego korzystają federalni pracownicy cywilni i wojskowi. Jego celem jest dotarcie do szacunkowo 54 milionów Amerykanów, którzy obecnie nie mają dostępu do takich oszczędności.

Dopłata rządowa do 1000 dolarów

Centralnym elementem propozycji jest rządowa dopłata do oszczędności obywateli. Za każdy dolar wpłacony przez uczestnika na jego indywidualne konto, rząd federalny miałby dopłacać równowartość tej kwoty. Maksymalna roczna dopłata ma wynosić 1000 dolarów. Według doniesień, środki miałyby być inwestowane w niskooprocentowane obligacje skarbowe, a konto byłoby przenoszone wraz ze zmianą pracy.

Porażka poprzednika - program myRA

Eksperci i media, takie jak Bloomberg, natychmiast wskazują na historyczną porażkę bardzo podobnego programu myRA, wprowadzonego przez administrację Baracka Obamy w 2014 roku. Ten program, również skierowany do osób o niskich dochodach i oferujący bezpieczne obligacje skarbowe, został zamknięty w 2017 po zebraniu zaledwie 34 milionów dolarów depozytów od około 20 tysięcy osób. Wysokie koszty operacyjne i niskie oprocentowanie sprawiły, że nie przyciągnął on mas.

Konflikt z istniejącymi ustawami i programami stanowymi

Propozycja Trumpa staje w sprzeczności z dwoma istniejącymi już realiami. Po pierwsze, wiele jej elementów zdaje się powielać zapisy ustawy SECURE 2.0 z 2022 roku, która przewiduje wprowadzenie federalnego programu "Saver's Match" (Dopłata dla Oszczędzających) od 2027 roku. Po drugie, kilka stanów, jak Kalifornia, Oregon czy Illinois, już uruchomiło własne, obowiązkowe programy oszczędności emerytalnych dla pracowników sektora prywatnego, co rodzi pytania o jurysdykcję.

Wyzwania finansowe i wykonawcze

Plan napotyka fundamentalne przeszkody. Nie jest jasne, w jaki sposób miałby być finansowany, zwłaszcza w kontekście wysokiego deficytu budżetowego. Ponadto, aby go wdrożyć, administracja Trumpa prawdopodobnie musiałaby wydać skomplikowane rozporządzenia wykonawcze lub przekonać Kongres do uchwalenia nowego prawa, co w podzielonym politycznie środowisku jest wyzwaniem. Krytycy wskazują też, że najbiedniejsi obywatele często nie mają nadwyżek finansowych na oszczędzanie.

Administracja prezydenta Donalda Trumpa przedstawiła propozycję stworzenia nowego federalnego konta emerytalnego, które ma objąć miliony Amerykanów pozbawionych dostępu do tradycyjnych planów pracowniczych. Kluczowym elementem projektu jest obietnica rządowej dopłaty w wysokości 1:1 do oszczędności obywateli, z rocznym limitem wynoszącym 1000 dolarów. Pomysł, który Trump określił mianem programu dla „zapomnianych robotników”, ma być wzorowany na Thrift Savings Plan dostępnym dla pracowników federalnych. Według szacunków Białego Domu, inicjatywa mogłaby dotyczyć nawet 54 milionów osób. Amerykański system emerytalny opiera się głównie na trzech filarach: federalnym Social Security, pracowniczych planach emerytalnych sponsorowanych przez pracodawcę (401(k)) oraz indywidualnych kontach (IRA). Od lat 80. XX wieku, wraz ze spadkiem popularności tradycyjnych, zdefiniowanych benefitów, główny ciężar odpowiedzialności za oszczędzanie na starość przesunął się na jednostki, co przyczyniło się do pogłębienia nierówności majątkowych. Reakcja świata eksperckiego i finansowych mediów na ogłoszenie była natychmiastowa i w dużej mierze sceptyczna. Bloomberg w tytule artykułu stwierdził wręcz, że „propozycja emerytalna Trumpa już upadła – za Obamy”, odnosząc się do nieudanego programu myRA. Ten program, uruchomiony w 2014 roku przez administrację Baracka Obamy, oferował podobne założenia: bezpieczne, rządowe obligacje dla osób o niskich dochodach bez dostępu do planów pracowniczych. Zakończył się on jednak kompromitującą porażką, gromadząc zaledwie około 20 tysięcy uczestników i 34 miliony dolarów, zanim został zamknięty w 2017 roku z powodu wysokich kosztów administracyjnych i znikomego zainteresowania. „Trump's Retirement Proposal Already Failed -- Under Obama” — Bloomberg BusinessKrytycy wskazują, że niskie oprocentowanie oferowane przez rządowe obligacje było i pozostaje mało atrakcyjne w porównaniu z innymi formami inwestycji, co było główną przyczyną niepowodzenia myRA. Podobny problem może dotknąć nowy plan Trumpa. Ponadto pojawiają się wątpliwości co do jego oryginalności. Wiele elementów propozycji, w tym koncepcja rządowej dopłaty, zdaje się pokrywać z postanowieniami przyjętej już dwupartyjnie ustawy SECURE 2.0 z 2022 roku. Ta ustawa przewiduje wprowadzenie federalnego programu „Saver's Match” właśnie w 2027 roku, który również oferowałby dopłatę do składek osób o niższych dochodach. Dodatkową komplikacją jest fakt, że kilka stanów USA, takich jak Kalifornia, Oregon, Illinois i Colorado, nie czekało na federalną inicjatywę i wprowadziło własne, stanowe programy automatycznego zapisywania pracowników sektora prywatnego na konta emerytalne. Powstaje zatem pytanie o jurysdykcję i potencjalne konflikty między federalnymi a stanowymi regulacjami. Kolejnym wyzwaniem jest kwestia finansowania. Szczegóły dotyczące źródła środków na dopłaty rządowe nie zostały ujawnione, co rodzi obawy w kontekście rekordowo wysokiego deficytu budżetowego USA. Realizacja planu również stoi pod znakiem zapytania. Administracja Trumpa zapowiedziała, że chce go wdrożyć za pomocą rozporządzeń wykonawczych, co pozwoliłoby ominąć Kongres. Jednak taka droga prawdopodobnie napotkałaby na wyzwania prawne, zwłaszcza w kwestii alokacji funduszy, która zwykle wymaga zgody legislatury. Niezależnie od przeszkód, propozycja wpisuje się w szerszą debatę na temat bezpieczeństwa emerytalnego w USA i rosnących nierówności w tej dziedzinie. Pokazuje też polityczną wolę zajęcia się problemem, nawet jeśli środki do jego rozwiązania budzą wątpliwości ekspertów i przypominają wcześniejsze niepowodzenia.

Mentioned People

  • Donald Trump — Prezydent Stanów Zjednoczonych, autor propozycji nowego federalnego konta emerytalnego.
  • Barack Obama — Były prezydent Stanów Zjednoczonych, za którego administracji wprowadzono program myRA.

Sources: 5 articles from 5 sources