W Paryżu trwa proces trzech osób oskarżonych o wieloletnią serię kradzieży cennej porcelany z Pałacu Elizejskiego. Główny oskarżony, 60-letni były zarządca rezydencji prezydenta Francji, miał przez lata wynosić naczynia i figurki. Wraz ze swoim partnerem i pracownikiem Luwru sprzedawali je na portalach aukcyjnych. Straty szacowane są na 370 tysięcy euro. Prokuratura zażądała wobec nich kary pozbawienia wolności w warunkach dostosowanych. Obrońcy podkreślają, że ich klienci nie działali dla zysku, lecz ze względu na zamiłowanie do sztuki.
Kradzież z Pałacu Elizejskiego
Podstawą aktu oskarżenia jest wieloletnie wynoszenie cennych przedmiotów z rezydencji prezydenta Francji. Główny oskarżony, pełniący w latach 2008-2022 funkcję zarządcy majątku ruchomego pałacu, miał systematycznie kradnąć porcelanę ze stołówek i magazynów, wykorzystując swoją pozycję i dostęp do pomieszczeń. Straty oszacowano na 370 tysięcy euro.
Wątek Luwru i sprzedaży
W procederze uczestniczył także pracownik Luwru, który zajmował się odnawianiem uszkodzonych przedmiotów przed ich sprzedażą. Kradzione przedmioty były wystawiane na portalach aukcyjnych, takich jak Catawiki i eBay, przez partnera głównego oskarżonego. Zyski ze sprzedaży szacuje się na około 50 tysięcy euro.
Wymiary karne i obrona
Prokuratura zażądała dla głównego oskarżonego kary trzech lat pozbawienia wolności, z czego dwa w zawieszeniu oraz z dostosowaniem warunków, co umożliwiałoby odbywanie kary poza zakładem karnym. Wobec pozostałych dwóch oskarżonych wnioskowano o kary więzienia z możliwością dostosowania. Obrońcy argumentują, że ich klienci działali pod wpływem „pasji kolekcjonerskiej”, a nie dla zysku.
Skala strat i wartość zabytków
Z Pałacu Elizejskiego skradziono ponad sto przedmiotów, głównie z cennej porcelany sewrskiej oraz z manufaktury w Limoges. Wśród nich były talerze, filiżanki, wazony oraz figurki. Część skradzionych dóbr udało się odzyskać dzięki policyjnemu śledztwu. Proces ujawnił luki w systemie inwentaryzacji i zabezpieczeń majątku państwowego.
W paryskim sądzie rozpoczął się proces dotyczący jednej z bardziej zaskakujących afer kradzieży majątku państwowego we Francji. Na ławie oskarżonych zasiadają trzy osoby: były zarządca majątku ruchomego Pałacu Elizejskiego, jego partner oraz pracownik muzeum Luwr. Zarzuty obejmują zorganizowaną kradzież ponad stu cennych przedmiotów z porcelany, głównie sewrskiej i z Limoges, z rezydencji prezydenckiej w latach 2008-2022. Szkodę majątkową oszacowano na 370 tysięcy euro, a zysk ze sprzedaży części przedmiotów na portalach aukcyjnych na około 50 tysięcy euro. Pałac Elizejski, będący od 1873 roku oficjalną rezydencją prezydentów Francji, posiada bogate zbiory sztuki i wyposażenia, stanowiące dobro narodowe. Porcelana sewrska, produkowana od XVIII wieku w manufakturze w Sèvres, od wieków uchodzi za symbol francuskiego luksusu i sztuki dworskiej, a jej historyczne serwisy są chronione jako dziedzictwo kulturowe. Główny oskarżony, 60-letni mężczyzna, pełnił funkcję zarządcy majątku ruchomego Pałacu Elizejskiego, co dawało mu szeroki dostęp do pomieszczeń i magazynów. Jak ustalono śledztwo, przez kilkanaście lat miał on wynosić z pałacu porcelanowe naczynia i figurki. Jego partner zajmował się sprzedażą tych przedmiotów na portalach aukcyjnych, takich jak Catawiki. Trzeci z oskarżonych, pracownik Luwru, miał odnawiać uszkodzone egzemplarze, przygotowując je do sprzedaży. Prokuratura, opisując ten proceder jako „przykrą i skomplikowaną sprawę”, zażądała dla byłego zarządcy kary trzech lat pozbawienia wolności, z czego dwa w zawieszeniu oraz z możliwością dostosowania warunków jej odbywania. Wobec pozostałych dwóch mężczyzny wnioskowano o kary odpowiednio 18 i 15 miesięcy więzienia, także z możliwością dostosowania. „Il ne cherchait pas le profit, il cherchait le beau. C'est important de comprendre ça. Il volait, c'est sûr, mais il volait pour le beau, pas pour l'argent.” (On nie szukał zysku, on szukał piękna. To jest ważne, żeby to zrozumieć. On kradł, to jest pewne, ale on kradł dla piękna, nie dla pieniędzy.) — Patrick Knecht, adwokat głównego oskarżonego Linia obrony koncentruje się na motywacjach estetycznych, a nie materialnych. Adwokat głównego oskarżonego podkreślał, że jego klient działał pod wpływem „pasji kolekcjonerskiej” i „zamiłowania do piękna”. Sam oskarżony zeznał, że jego wybory kierowały się estetyką: „robiłem wybór ze względu na piękno”. Prokurator zarzucił jednak, że była to po prostu zorganizowana grabież dóbr publicznych. Proces ujawnił także poważne braki w systemie zabezpieczeń i kontroli inwentaryzacyjnej w Pałacu Elizejskim. Skradzione przedmioty, często o wartości kilku tysięcy euro za sztukę, były wynoszone w torbach lub tekturowych pudełkach. Część z nich udało się odzyskać dzięki policyjnej operacji, podczas której zabezpieczono ponad 70 przedmiotów w mieszkaniu oskarżonych. Wyrok w tej sprawie zostanie ogłoszony 13 marca 2026 roku.
Sources: 5 articles from 4 sources
- Former Elysée Palace steward on trial for stealing precious porcelain (Le Monde.fr)
- "Un engrenage" : deux ans de prison, dont du sursis, requis contre l'argentier qui dérobait la vaisselle de l'Élysée (Le Figaro.fr)
- Vol de porcelaine à l'Élysée : prison aménagée requise pour les trois prévenus (Le Parisien)
- " Je faisais le choix par beauté " : l'ancien argentier de l'Élysée jugé pour le vol d'une centaine de pièces en porcelaine (Le Parisien)
- Vol de porcelaine à l'Elysée : prison aménagée requise pour les trois prévenus dont l'ancien argentier de la présidence (Franceinfo)