Były prezydent Polski, Lech Wałęsa, w rozmowie z agencją AFP poddał radykalnej ocenie postawę Donalda Trumpa wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę. Noblista sformułował skrajną alternatywę: amerykański przywódca jest albo „zdrajcą i agentem Moskwy”, albo „nadzwyczaj inteligentnym” politykiem, który dąży do uniknięcia globalnego konfliktu nuklearnego poprzez unikanie konfrontacji z Władimirem Putinem.

Kontrowersyjna diagnoza Wałęsy

Były prezydent określił Donalda Trumpa jako postać rozdartą między definicją zdrajcy a wybitnego stratega unikającego nuklearnego konfliktu.

Obawa przed atomem

Wałęsa sugeruje, że rzekoma uległość Trumpa wobec Putina może być celową grą mającą na celu zapobieżenie globalnej wojnie.

Wyrzuty sumienia noblisty

Były lider „Solidarności” wrócił do swoich dawnych planów politycznych, przyznając, że czuje niedosyt związany z ich niedokończeniem.

Lech Wałęsa, legendarny założyciel NSZZ „Solidarność” i laureat Pokojowej Nagrody Nobla, udzielił szeroko komentowanego wywiadu francuskiej agencji AFP. Wypowiedź dotyczyła przede wszystkim roli, jaką Donald Trump odgrywa w kontekście wojny na Ukrainie. Wałęsa przyznał, że na pierwszy rzut oka działania prezydenta USA mogą sprawiać wrażenie uległości wobec Kremla. Według byłego prezydenta, taka postawa pozwala przypisywać Trumpowi łatkę „zdrajcy”, który działa na korzyść Rosji. Jednocześnie noblista zarysował drugą, znacznie bardziej łaskawą interpretację, sugerując, że Trump może wykazywać się wyjątkową roztropnością, nie chcąc sprowokować Rosji do eskalacji atomowej. Lech Wałęsa od dekad pozostaje istotnym głosem w polityce międzynarodowej; w 1989 roku jako drugi cudzoziemiec niebędący głową państwa wystąpił przed amerykańskim Kongresem, co ugruntowało jego status globalnego symbolu walki o wolność. W nowszych wypowiedziach, które pojawiły się po publikacji wywiadu dla AFP, polski noblista odniósł się także do własnej przeszłości politycznej. Wyznał, że ma „wyrzuty sumienia” z powodu niezrealizowania tajnych planów, które mogłyby zmienić układ sił w Europie Środkowej. Choć nie sprecyzował ich szczegółów, przyznał, że obecna sytuacja geopolityczna skłania go do gorzkich refleksji nad straconymi szansami okresu transformacji. Wałęsa podkreślił, że Trump, unikając otwartej wrogości wobec Putina, może realizować strategię deeskalacji, która uchroni świat przed trzecią wojną światową, choć cena tego pragmatyzmu jest obecnie kwestionowana przez zachodni sojusz. 1983 — rok, w którym Lech Wałęsa otrzymał Nobla Analizy medialne wskazują, że Wałęsa celowo używa tak mocnych i sprzecznych określeń, aby sprowokować debatę publiczną. Zauważono, że jego retoryka ewoluowała od jednoznacznie krytycznej w stronę bardziej zniuansowanej hipotezy o „wybitnym przywództwie” Trumpa. Były polski prezydent zdaje się sugerować, że historia oceni amerykańskiego lidera przez pryzmat ostatecznego rezultatu konfliktu na Ukrainie, a nie obecnej narracji dyplomatycznej. Całość wypowiedzi wpisuje się w charakterystyczny dla Wałęsy styl komentowania świata, w którym osobiste doświadczenia z walki z systemem totalitarnym mieszają się z bieżącą analizą układów sił między mocarstwami. „Il n'est pas exclu qu'il soit un dirigeant extraordinairement intelligent et responsable, qui ne veut tout simplement pas conduire à une guerre nucléaire.” (Niewykluczone, że jest nadzwyczaj inteligentnym i odpowiedzialnym liderem, który po prostu nie chce doprowadzić do wojny nuklearnej.) — Lech Wałęsa „Pewne rzeczy widziałem inaczej, miałem swój tajny plan, którego nie udało się w pełni wdrożyć.” — Lech Wałęsa

Mentioned People

  • Lech Wałęsa — Były prezydent Polski i laureat Pokojowej Nagrody Nobla.
  • Donald Trump — Prezydent Stanów Zjednoczonych, oceniający politykę wobec Ukrainy.
  • Władimir Putin — Prezydent Rosji, agresor w konflikcie na Ukrainie.

Sources: 8 articles from 8 sources