Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył kary finansowe o łącznej wartości przekraczającej 70 mln zł na sieci handlowe Biedronka oraz Kaufland. Powodem są wykryte nieprawidłowości w oznaczaniu pochodzenia i jakości niektórych produktów spożywczych, co mogło wprowadzać klientów w błąd. Decyzja prezesa UOKiK kończy postępowania wszczęte po szeroko zakrojonych kontrolach. Według urzędu, po tym jak przedsiębiorcy zostali zobowiązani do usunięcia nieprawidłowości, liczba błędów w sklepach znacząco spadła.
Łączna kara przekracza 70 mln zł
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nałożył kary w wysokości 63 mln zł na sieć Biedronka oraz 7,8 mln zł na sieć Kaufland. Decyzje te mają charakter ostateczny i obowiązują po uprawomocnieniu się postanowień sądu administracyjnego, który oddalił skargi obu przedsiębiorców.
Błędy w oznaczaniu pochodzenia produktów
Podstawą nałożenia kar były nieprawidłowości w oznakowaniu produktów, głównie owoców i warzyw. Dotyczyły one niewłaściwego podawania kraju pochodzenia lub mylących konsumentów komunikatów, takich jak oznaczenia „Kraj pochodzenia: Polska” dla towarów importowanych z innych państw.
Kontrole i poprawa sytuacji
Kary są efektem kontroli prowadzonych przez Inspekcję Handlową na zlecenie UOKiK. Według najnowszych danych, po interwencji urzędu i zobowiązaniu sieci do naprawy oznakowań, odsetek nieprawidłowości spadł z około 30-40 procent na początku kontroli do zaledwie 2-5 procent w ich ostatniej fazie.
Reakcja sklepów i konsumentów
Sieć Kaufland podkreśla, że dostosowała się do zaleceń UOKiK i wdrożyła poprawki. Biedronka podtrzymuje swoje stanowisko o braku intencji wprowadzania w błąd. Konsumenci, którzy poczuli się oszukani, mogą dochodzić swoich roszczeń bezpośrednio od sklepów.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wymierzył dotkliwe kary finansowe dwóm największym sieciom handlowym w Polsce. Biedronka musi zapłacić 63 miliony złotych, a Kaufland – 7,8 miliona złotych za nieprawidłowości w oznakowaniu produktów spożywczych. Decyzje prezesa UOKiK, Tomasza Chróstnego, stały się ostateczne po tym, jak sąd administracyjny oddalił skargi obu przedsiębiorców. Postępowanie było następstwem szeroko zakrojonych kontroli, które ujawniły powtarzające się błędy, mogące wprowadzać klientów w błąd co do pochodzenia towarów.
Oznaczanie pochodzenia produktów, zwłaszcza żywności, regulują zarówno przepisy unijne, jak i krajowe, m.in. ustawa o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. Ich celem jest zapewnienie konsumentom przejrzystych i rzetelnych informacji, co ma szczególne znaczenie w kontekście wspierania lokalnych producentów i świadomych wyborów zakupowych.
Inspekcja Handlowa, działając na zlecenie UOKiK, skontrolowała w latach 2023-2024 tysiące sklepów. Nieprawidłowości dotyczyły głównie świeżych owoców i warzyw. Częstym błędem było umieszczanie na opakowaniach lub półkach informacji „Kraj pochodzenia: Polska” dla produktów importowanych, np. z Hiszpanii, Maroka czy Egiptu. W innych przypadkach w ogóle pomijano obowiązkową informację o kraju pochodzenia. Prezes UOKiK podkreślił, że takie praktyki naruszały zbiorowe interesy konsumentów.
„Sieć musi ponieść odpowiedzialność za naruszenia. Klienci mają prawo do rzetelnej informacji, zwłaszcza gdy za produkt z Polski są skłonni zapłacić więcej.” (Sieć musi ponieść odpowiedzialność za naruszenia. Klienci mają prawo do rzetelnej informacji, zwłaszcza gdy za produkt z Polski są skłonni zapłacić więcej.) — Tomasz Chróstny
Po wszczęciu postępowań administracyjnych obie sieci zostały zobowiązane do niezwłocznego usunięcia nieprawidłowości. Dane UOKiK wskazują, że działania naprawcze przyniosły wymierny efekt. Podczas gdy na początku kontroli nieprawidłowości w oznakowaniu dotyczyły nawet 30-40 procent sprawdzanych produktów, to w ostatniej fazie kontroli odsetek ten spadł do poziomu 2-5 procent. 70.8 mln zł — Łączna wysokość nałożonych kar Urząd traktuje więc kary nie tylko jako represję, ale także jako instrument skutecznie zmuszający do poprawy standardów.
Wyniki kontroli oznakowań przed i po interwencji UOKiK: Odsetek nieprawidłowych oznakowań: 30-40% → 2-5%; Wysokość kary dla Biedronki: 0 zł → 63 mln zł; Wysokość kary dla Kauflandu: 0 zł → 7,8 mln zł
Przedstawiciele ukaranych sieci odnieśli się do decyzji. Kaufland w swoim oświadczeniu zapewnił, że dostosował oznakowanie do wymogów prawnych i działa w pełni zgodnie z wytycznymi UOKiK. Biedronka, odpowiadając na pytania mediów, podtrzymała swoje wcześniejsze stanowisko, że nie miała intencji wprowadzania konsumentów w błąd, a wszelkie uchybienia wynikały z błędów proceduralnych, które zostały naprawione.
Perspektywy mediów: Media podkreślają skuteczność działań urzędu w ochronie konsumentów i wymuszaniu przejrzystości na dużych graczach rynkowych. Krytycy zauważają, że wysokie kary mogą finalnie odbić się na cenach, a problem błędnych oznaczeń dotyczył proceduralnych zaniedbań, a nie świadomego oszustwa.
Mentioned People
- Tomasz Chróstny — Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który podpisał decyzje o nałożeniu kar.
Sources: 3 articles from 3 sources
- Szerokie kontrole przyniosły efekty? UOKiK sprawdził oznaczenia w sklepach (www.sadyogrody.pl)
- Ponad 70 mln zł kary dla Biedronki i Kaufland. Klienci byli oszukiwani (www.dlahandlu.pl)
- Kary UOKiK przyniosły efekt. Błędy w oznaczaniu pochodzenia produktów prawie zniknęły (www.portalspozywczy.pl)