Niemiecki sektor usług gastronomicznych i noclegowych zakończył 2025 rok z mieszanymi wynikami. Choć nominalne przychody branży wzrosły o 1,4 procent, po uwzględnieniu wysokiej inflacji realne obroty skurczyły się o 2,1 procent względem roku poprzedniego. Sytuacji nie poprawiła obniżka podatku VAT ani turystyczny boom, gdyż przedsiębiorcy zmagają się z drastycznym wzrostem kosztów pracowniczych oraz energii.

Realny spadek obrotów

Mimo wzrostu przychodów o 1,4%, realne obroty w niemieckiej gastronomii spadły o 2,1% ze względu na wysoką inflację.

Wzrost cen usług

W styczniu ceny w restauracjach wzrosły średnio o 3,6% rok do roku, mimo rządowej obniżki podatku VAT.

Presja kosztowa personelu

Organizacje branżowe, takie jak Dehoga, alarmują, że płaca minimalna i koszty pracy zmuszają 22% lokali do dalszych podwyżek.

Miniony rok przyniósł niemieckiej gastronomii oraz branży hotelarskiej paradoksalną sytuację. Jak wynika z wstępnych danych Federalnego Urzędu Statystycznego (Destatis) z siedzibą w Wiesbaden, sektor ten odnotował nominalny wzrost przychodów o 1,4 proc., co jednak w ujęciu realnym — po skorygowaniu o wpływ rosnących cen — oznacza spadek o 2,1 proc. Oznacza to, że wyższe wpływy do kas restauratorów i hotelarzy wynikają wyłącznie z podwyżek cen serwowanych dań oraz noclegów, a nie ze zwiększenia liczby klientów czy skali sprzedaży. Szczególnie dotkliwie odczuły to obiekty noclegowe, które mimo rekordu w turystyce, nie zdołały przełożyć tego sukcesu na poprawę kondycji finansowej. Niemiecka gastronomia od lat zmaga się ze skutkami pandemii COVID-19 oraz kryzysu energetycznego, co wymusiło na rządzie wprowadzenie okresowych ulg podatkowych w celu ratowania małych i średnich przedsiębiorstw. Mimo wprowadzonej na początku roku obniżki podatku VAT na posiłki, klienci nie odczuli ulgi w swoich portfelach. Wręcz przeciwnie — statystyki pokazują, że w samym styczniu wizyty w restauracjach były o 3,6 proc. droższe niż rok wcześniej. Przedsiębiorcy tłumaczą, że oszczędności podatkowe są w całości pochłaniane przez rosnące koszty prowadzenia działalności. „Gastronomia nadal znajduje się pod ogromną presją. Spadające obroty zderzają się z rosnącymi kosztami, zwłaszcza w obszarze personelu, co wynika między innymi z podniesienia płacy minimalnej.” — Guido Zöllick Badania przeprowadzone przez stowarzyszenie Dehoga wskazują na pesymistyczne nastroje: aż 22 proc. restauratorów i właścicieli pubów planuje kolejne podwyżki cen w najbliższym czasie. Eksperci wskazują, że sektor Gastgewerbe stoi przed strukturalnym wyzwaniem. Wysoka inflacja ogranicza siłę nabywczą konsumentów, którzy coraz częściej rezygnują z jedzenia poza domem. Z kolei niedobór wykwalifikowanej siły roboczej oraz wzrost płacy minimalnej zmuszają właścicieli do walki o rentowność kosztem atrakcyjności cenowej. Sytuacja ta stawia pod znakiem zapytania trwałość ożywienia w branży, która tradycyjnie stanowiła jeden z filarów niemieckiej gospodarki usługowej. 2,1% — realny spadek obrotów w gastronomii Zmiana obrotów w gastronomii (2025 vs 2024): Nominalnie: 1.4, Realnie (po korekcie o inflację): -2.1 Koszty i ceny w restauracjach: Ceny usług w styczniu (r/r): 0% → +3.6%; Plany podwyżek cen: 0% → 22% lokali Podkreśla potrzebę dalszych ulg podatkowych i ochrony miejsc pracy przed wzrostem kosztów narzuconych przez państwo. | Skupia się na tym, że firmy nie przeniosły obniżki VAT na klientów, lecz wykorzystały ją do zwiększenia własnych marż.

Mentioned People

  • Guido Zöllick — Prezydent stowarzyszenia branżowego Dehoga, reprezentującego interesy niemieckich hotelarzy i restauratorów.

Sources: 7 articles from 6 sources