Departament Stanu USA cofnął wizy wjazdowe trzem wysokiej rangi urzędnikom chilijskiego rządu, w tym ministrowi transportu i telekomunikacji. Administracja Donalda Trumpa zarzuca gabinetowi Gabriela Borica podejmowanie działań „podważających regionalne bezpieczeństwo”. Spór dotyczy przede wszystkim planowanej budowy kabla podmorskiego łączącego Santiago z Pekinem, co Waszyngton uznaje za zagrożenie dla strategicznych interesów półkuli zachodniej.

Cofnięcie wiz dla urzędników

USA nałożyły restrykcje na trzy osoby z otoczenia prezydenta Borica, w tym na ministra transportu Juana Carlosa Muñoza.

Spór o światłowód do Chin

Przyczyną sankcji jest projekt podmorskiego kabla Santiago-Pekin, który Waszyngton uznaje za zagrożenie dla bezpieczeństwa regionalnego.

Zarzut podważania bezpieczeństwa

Departament Stanu oficjalnie oskarżył chilijski rząd o działania na korzyść Chin kosztem stabilności półkuli zachodniej.

Moment zmiany władzy

Sankcje ogłoszono tuż przed zaprzysiężeniem nowego rządu w Chile, który ma być bardziej proamerykański.

Stany Zjednoczone podjęły rzadki i radykalny krok dyplomatyczny wobec swojego tradycyjnego sojusznika w Ameryce Łacińskiej. Departament Stanu ogłosił nałożenie restrykcji wizowych na trzech urzędników administracji prezydenta Gabriela Borica. Wśród ukaranych znalazł się minister transportu i telekomunikacji, Juan Carlos Muñoz Abogabir, który oficjalnie potwierdził otrzymanie informacji o cofnięciu uprawnień do wjazdu na terytorium USA. Minister wyraził głęboki żal z powodu tej decyzji, podkreślając jednocześnie, że Chile nie pozwoli na kwestionowanie swojej suwerenności w kwestiach technologicznych. Główną osią sporu jest projekt budowy kabla światłowodowego pod dnem Oceanu Spokojnego, który ma połączyć Chile bezpośrednio z Chinami. Waszyngton, za sprawą dyplomacji kierowanej przez Marco Rubio, ostrzega, że chińskie inwestycje w infrastrukturę krytyczną regionu służą celom wywiadowczym Pekinu i uderzają w bezpieczeństwo Ameryki Południowej. Decyzja ta zapadła w kluczowym momencie politycznym – Chile przygotowuje się do zmiany władzy, a nowa, prawicowa administracja deklaruje ściślejszą współpracę z Biały Domem. Relacje między Chile a USA opierały się od lat na bliskiej współpracy gospodarczej, sfinalizowanej w 2004 roku traktatem o wolnym handlu (FTA). Chile jest jedynym krajem Ameryki Łacińskiej korzystającym z programu ruchu bezwizowego Visa Waiver, co czyni obecne sankcje personalne precedensem. Amerykańscy oficjele nie szczędzą krytyki ustępującemu prezydentowi, twierdząc, że jego polityka zbliżenia z Chinami „skaziła dziedzictwo” jego rządu. Z kolei strona chilijska odpiera zarzuty, wskazując na konieczność dywersyfikacji partnerów technologicznych. Sytuacja ta jest odczytywana przez analityków jako jasny sygnał dla innych państw kontynentu, że współpraca z chińskimi gigantami technologicznymi w obszarach wrażliwych będzie skutkować stanowczą reakcją ze strony Waszyngtonu. „Żałuję tej decyzji, ale żadne przedsięwzięcie nie może zagrażać naszej suwerenności ani bezpieczeństwu.” — Juan Carlos Muñoz Abogabir 3 — chilijscy urzędnicy zostali objęci restrykcjami wizowymi Podkreśla się prawo Chile do suwerennych decyzji gospodarczych i krytykuje USA za imperialne podejście do polityki wizowej. | Akcentuje się zagrożenie ze strony Chin i konieczność ochrony bezpieczeństwa regionu przed wpływami komunistycznego Pekinu.

Mentioned People

  • Juan Carlos Muñoz Abogabir — Chilijski minister transportu i telekomunikacji, któremu cofnięto wizę do USA.
  • Gabriel Boric — Prezydent Chile, którego administracja jest oskarżana o podważanie bezpieczeństwa regionu.
  • Donald Trump — Prezydent USA, którego administracja nałożyła sankcje wizowe.
  • Marco Rubio — Sekretarz Stanu USA, odpowiedzialny za politykę zagraniczną wobec regionu.

Sources: 7 articles from 6 sources