Poniedziałkowa sesja na rynkach europejskich przebiega pod znakiem umiarkowanych wzrostów, mimo braku wsparcia ze strony giełdy w Nowym Jorku. Inwestorzy w USA świętują Dzień Prezydenta, co tradycyjnie przekłada się na mniejsze obroty globalne. W Europie liderem wzrostów jest Madryt, natomiast w Mediolanie prym wiodą banki, próbujące odrobić straty z ubiegłego tygodnia. Uwaga rynków skupia się również na słabszych od oczekiwań danych dotyczących PKB Japonii.

Wzrosty na europejskich giełdach

Główne indeksy w Europie notują umiarkowane zyski, przy czym Madryt przoduje ze wzrostem o 0,9%, a Mediolan zyskuje 0,35%.

Przerwa w handlu w USA

Z powodu President's Day rynki akcji w Stanach Zjednoczonych są dziś zamknięte, co ogranicza globalne wolumeny obrotu.

Słabe dane gospodarcze z Japonii

PKB Japonii w czwartym kwartale 2025 roku wzrósł o zaledwie 0,2%, co rozczarowało ekspertów i osłabiło indeks Nikkei.

Początek tygodnia na europejskich rynkach finansowych przyniósł ostrożny optymizm. Główne indeksy Starego Kontynentu poruszają się w zielonej strefie, choć aktywność inwestorów jest ograniczona ze względu na Dzień Prezydenta w Stanach Zjednoczonych. Najlepiej radzi sobie giełda w Madrycie, zyskująca blisko 0,9%. W Mediolanie indeks FTSE MIB rośnie o około 0,3%, wspierany przez sektor bankowy. Akcje instytucji takich jak Unicredit czy Monte dei Paschi di Siena odnotowują wyraźne odbicie po zeszłotygodniowych spadkach, które wyniosły niemal 1,7% w skali piątkowej sesji. Europejskie rynki kapitałowe wykazują silną korelację z trendami wyznaczanymi przez Wall Street od czasu kryzysu finansowego w 2008 roku, dlatego dni wolne od pracy w USA często skutkują marazmem i niską płynnością na giełdach w Londynie, Paryżu czy Frankfurcie.Sytuacja w Azji była zgoła odmienna. Giełda w Tokio zakończyła dzień na minusie po publikacji rozczarowujących danych o produkcie krajowym brutto. Japońska gospodarka urosła zaledwie o 0,2% w ujęciu rocznym w czwartym kwartale 2025 roku, co było wynikiem znacznie poniżej prognoz analityków. Tymczasem rynki w Chinach kontynentalnych pozostają zamknięte przez cały tydzień z okazji obchodów Księżycowego Nowego Roku, co dodatkowo drenuje rynek z płynności. Warto odnotować dramatyczny spadek wyceny spółki EuroGroup Laminations, której akcje potaniały o ponad 50% po informacji o wycofaniu się funduszu Fountainvest z planów przejęcia firmy. Inwestorzy z uwagą śledzą również notowania spreadu między obligacjami włoskimi a niemieckimi, który pozostaje stabilny na poziomie 60 punktów bazowych. Mimo braku aktywnej sesji w USA, kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy, takie jak S&P 500, wykazują lekkie tendencje wzrostowe, co sugeruje pozytywne nastawienie przed wtorkowym otwarciem. 0.2% — wyniósł zannualizowany wzrost PKB JaponiiZmiany głównych indeksów europejskich: Madryt (IBEX 35): 0.9, Mediolan (FTSE MIB): 0.35, Paryż (CAC 40): 0.3, Londyn (FTSE 100): 0.2, Frankfurt (DAX): -0.15Media liberalne kładą nacisk na optymistyczne sygnały płynące z sektora bankowego i potencjał do dalszych wzrostów po odbiciu w Europie. | Prasa konserwatywna akcentuje niepewność wynikającą ze spowolnienia w Japonii oraz niską płynność handlu bez udziału USA.

Mentioned People

  • Wayne Cole — Analityk agencji Reuters komentujący sytuację na rynkach azjatyckich i globalnych.

Sources: 19 articles from 8 sources