Berliński Sąd Administracyjny rozstrzygnął spór dotyczący zakazów zgromadzeń propalestyńskich w latach 2022 i 2023. Sędziowie uznali, że policja miała prawo zakazać głównych pochodów ze względu na realne zagrożenie antysemityzmem i przemocą. Jednocześnie organ orzekający wskazał, że niektóre mniejsze pikiety powinny zostać dopuszczone przez służby, co czyni tamtejsze decyzje policji częściowo bezprawnymi. Wyrok rzuca nowe światło na granice wolności zgromadzeń w Niemczech.

Częściowa zasadność zakazów

Sąd uznał zakazy dla głównych marszów z lat 2022-2023 za zgodne z prawem z powodu ryzyka antysemityzmu.

Naruszenie praw organizatorów

Dwa mniejsze zgromadzenia zostały zakazane bezprawnie, co sąd uznał za działanie nieproporcjonalne.

Uzasadniona prognoza policji

Policja słusznie przewidziała możliwość przemocy i podżegania do nienawiści podczas większych manifestacji.

Berliński Sąd Administracyjny wydał w czwartek kluczowy wyrok w sprawie wolności zgromadzeń oraz bezpieczeństwa publicznego. Sprawa dotyczyła decyzji berlińskiej policji, która w maju 2022 oraz 2023 roku prewencyjnie zakazała organizacji wydarzeń upamiętniających Nakbę. Służby argumentowały wówczas, że wcześniejsze doświadczenia wskazywały na wysokie ryzyko wystąpienia haseł antysemickich, gloryfikacji przemocy oraz bezpośrednich ataków na funkcjonariuszy i przedstawicieli mediów. Sąd uznał, że zakaz głównych marszów zaplanowanych na 15 maja 2022 roku oraz 20 maja 2023 roku był zgodny z prawem. Sędziowie podzielili opinię policji, że tzw. prognoza zagrożenia była uzasadniona, biorąc pod uwagę silne emocje towarzyszące konfliktowi na Bliskim Wschodzie. Jednakże, w odniesieniu do dwóch innych, mniejszych zgromadzeń zgłoszonych w dzielnicy Neukölln, sąd zajął odmienne stanowisko. Orzeczono, że całkowite ich zablokowanie było nieproporcjonalne i naruszało prawa organizatorów, gdyż te konkretne pikiety nie dawały wystarczających podstaw do spodziewania się eskalacji. Od 1948 roku rocznica Nakby jest dla społeczności palestyńskiej dniem żałoby i protestu, co w dużych metropoliach europejskich, takich jak Berlin, regularnie prowadzi do napięć na tle etnicznym i politycznym. Decyzja sądu ma istotne znaczenie dla przyszłej praktyki organów porządkowych w stolicy Niemiec. Z jednej strony potwierdza prawo policji do interwencji w sytuacjach, gdy zagrożone są wartości demokratyczne lub porządek publiczny, z drugiej zaś przypomina o konieczności indywidualnej oceny każdego zgromadzenia. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny, a obu stronom przysługuje prawo do złożenia odwołania do Wyższego Sądu Administracyjnego Berlin-Brandenburg. Sprawa ta wywołała szeroką dyskusję nad balansem między walką z nienawiścią a prawem do publicznego wyrażania poglądów politycznych. „Sąd potwierdził, że ochrona bezpieczeństwa publicznego pozwala na zakazanie zgromadzeń, o ile istnieje uzasadniona obawa wystąpienia czynów karalnych, jednak każda decyzja musi zachowywać zasadę proporcjonalności.” — Rzecznik sądu

Sources: 9 articles from 5 sources