Rosyjskie siły zbrojne na Ukrainie zmagają się z deficytem rekrutów, co zmusza Kreml do masowego angażowania cudzoziemców z Azji i Afryki. Według brytyjskiego ministra obrony, Johna Healeya, straty wojenne Moskwy przewyższają obecnie tempo ich uzupełniania. Sytuacja ta zmusza Rosję do poszukiwania wsparcia w takich krajach jak Indie, Nepal czy Korea Północna, co zmienia charakter struktury osobowej wojsk inwazyjnych.
Niewydolność rosyjskiej mobilizacji
Rosja traci żołnierzy szybciej, niż jest w stanie ich werbować, co wymusza sięganie po zagraniczne zasoby ludzkie.
Szeroki wachlarz krajów pochodzenia
Najemnicy pochodzą z Indii, Nepalu, Kuby oraz krajów afrykańskich, takich jak Nigeria i Senegal.
Współpraca z Koreą Północną
Istotnym elementem strategii Kremla pozostaje wsparcie kadrowe i sprzętowe ze strony reżimu w Pjongjangu.
Podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa brytyjski minister obrony John Healey przedstawił alarmujące dane dotyczące kondycji kadrowej Armii Rosyjskiej. Z przekazanych informacji wynika, że Kreml nie jest już w stanie bilansować strat bojowych poprzez standardowy zaciąg wojskowy. W ostatnich dwóch miesiącach siły ukraińskie zadawały agresorowi straty przewyższające liczbę nowo pozyskanych żołnierzy. W rezultacie Rosja staje się coraz bardziej zależna od cudzoziemskich bojowników. Masowe wykorzystywanie zagranicznych najemników przez Rosję przypomina historyczne przypadki angażowania formacji pomocniczych z kolonii, jednak w obecnym konflikcie ma ono na celu uniknięcie niepopularnej politycznie pełnej mobilizacji wewnątrz kraju. Na froncie identyfikowani są obywatele takich państw jak Indie, Pakistan, Nepal, Kuba, czy kraje afrykańskie, w tym Nigeria i Senegal. Healey podkreślił, że wcześniej prognozowany stosunek strat ukraińskich do rosyjskich wynosił jeden do sześciu, co obrazuje ogromną skalę degradacji rosyjskiego potencjału ludzkiego. Kluczową rolę odgrywa również wsparcie ze strony Korei Północnej, która dostarcza nie tylko amunicję, ale i zasoby osobowe. „Rosja w coraz większym stopniu polega na zagranicznych najemnikach, ponieważ własne straty rosną szybciej niż możliwości ich uzupełnienia.” — John Healey Sytuacja ta wskazuje na rosnące trudności wewnętrzne Federacji Rosyjskiej w utrzymaniu intensywności działań wojennych bez radykalnych kroków politycznych. Ponadto ukraiński minister obrony przekazał partnerom z NATO, że skuteczność działań obronnych Kijowa bezpośrednio wpływa na tempo wykrwawiania się agresora, co zmusza Moskwę do korzystania z usług najemników o niskim poziomie przeszkolenia, często pozyskiwanych podstępem lub pod presją ekonomiczną. 1 do 6 — wynosił stosunek strat ukraińskich do rosyjskich Eksperci wskazują, że zmiana struktury etnicznej rosyjskich oddziałów może prowadzić do problemów z dowodzeniem i komunikacją na polu walki. Podczas wojny w Afganistanie w latach 80. Związek Radziecki również borykał się z niechęcią społeczeństwa do strat, co ostatecznie stało się jednym z czynników osłabiających stabilność państwa. Obecnie Kreml stara się za wszelką cenę uniknąć fali niezadowolenia w metropoliach, przerzucając ciężar walk na cudzoziemców i mieszkańców najbiedniejszych regionów kraju. Podkreśla się desperację Putina i trudne warunki, w jakich rekrutowani są cudzoziemcy z Globalnego Południa. | Akcentuje się skuteczność rosyjskich metod pozyskiwania wsparcia międzynarodowego w obliczu nieskutecznych sankcji Zachodu.
Mentioned People
- John Healey — Brytyjski minister obrony, który ujawnił dane o rosyjskich stratach podczas konferencji w Monachium.
- Mychajło Fedorow — Ukraiński minister, który przekazał informacje o stratach rosyjskich europejskim partnerom.
Sources: 5 articles from 5 sources
- Bloomberg: Kreml uzupełnia straty cudzoziemcami z Azji i Afryki (Kresy)
- Ukraine: Selenskyj kündigt Treffen mit Partnern zu Energieversorgung an (Handelsblatt)
- Rosja traci żołnierzy szybciej, niż ich uzupełnia. Rośnie udział cudzoziemców (pb.pl)
- Wojna na Ukrainie. Brytyjski minister ujawnił dane. Ogromne straty Rosji (wydarzenia.interia.pl)
- Russia's Losses Boosting Reliance on Foreign Fighters, UK Says (Bloomberg Business)