Reprezentacja Szkocji w rugby odniosła spektakularne zwycięstwo nad Anglią 31:20 w drugiej kolejce Pucharu Sześciu Narodów. Mecz rozegrany na stadionie Murrayfield w Edynburgu przyniósł kres serii dwunastu zwycięstw z rzędu drużyny prowadzonej przez Steve'a Borthwicka. Kluczową postacią spotkania został Finn Russell, którego genialna postawa w pierwszej połowie pozwoliła gospodarzom przejąć kontrolę nad przebiegiem zawodów i skutecznie zneutralizować marzenia rywali o Wielkim Szlemie.

Koniec angielskiej dominacji

Szkocja przerwała passę 12 zwycięstw reprezentacji Anglii, co definitywnie przekreśliło ich szanse na zdobycie Wielkiego Szlema w tym sezonie.

Geniusz Finna Russella

Szkocki łącznik ataku, Finn Russell, poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa, zbierając pochwały za nieszablonowe zagrania i asysty.

Rankingowa roszada

Po porażce Anglii jedynym zespołem z szansą na komplet zwycięstw pozostaje Francja, która zmierzy się z Walią.

Reprezentacja Szkocji, tradycyjnie balansująca między wielkimi nadziejami a rozczarowaniem, w sobotnim starciu wspięła się na sportowe wyżyny. Pokonując Anglię 31:20 na własnym terenie, zawodnicy Gregora Townsenda nie tylko zrehabilitowali się za sensacyjną porażkę z Włochami tydzień wcześniej, ale również odzyskali Puchar Kalkuty. Kluczowym architektem sukcesu był łącznik ataku Finn Russell, często nazywany „szkockim Messim”, którego nieszablonowe zagrania, w tym efektowne asysty, całkowicie rozbiły defensywę gości w pierwszej części meczu. Rywalizacja między Anglią a Szkocją sięga korzeniami 1871 roku, kiedy to w Edynburgu rozegrano pierwszy w historii mecz międzypaństwowy w rugby union. Anglicy przyjechali do Edynburga jako faworyci, szczycąc się passą dwunastu wygranych meczów testowych z rzędu. Jednak presja narzucona przez gospodarzy od 10. minuty spotkania, kiedy Huw Jones zdobył pierwsze przyłożenie po podaniu Russella, okazała się zbyt duża. Przegrana ta oznacza, że Puchar Sześciu Narodów w 2026 roku nie padnie łupem Anglii w formie Wielkiego Szlema. Z kolei dla Szkotów, którzy wygrali sześć z ośmiu ostatnich starć ze swoim odwiecznym rywalem, zwycięstwo to jest dowodem na przynależność do ścisłej europejskiej czołówki. Puchar Kalkuty 2026: Szkocja 31:20 Anglia Eksperci podkreślają, że Steve Borthwick próbował ratować sytuację poprzez zmiany w formacji młyna, w tym wprowadzenie Luke'a Cowana-Dickiego, lecz impet Szkotów niesionych dopingiem na Murrayfield był nie do powstrzymania. Obecnie jedyną niepokonaną drużyną w turnieju pozostaje Francja, co stawia „Les Bleus” w uprzywilejowanej pozycji w walce o końcowy triumf. Szkocja natomiast udowodniła, że mimo słabszych momentów, w meczach o najwyższą stawkę potrafi zaprezentować rugby na światowym poziomie, łącząc dyscyplinę taktyczną z błyskiem indywidualnego geniuszu. „To był jeden z tych dni, kiedy wszystko nam wychodziło, a energia stadionu niosła nas w najtrudniejszych momentach meczu.” — Finn Russell31:20 — historyczny wynik meczu na Murrayfield

Mentioned People

  • Finn Russell — Szkocki łącznik ataku, kluczowy zawodnik meczu, autor genialnych asyst.
  • Steve Borthwick — Trener reprezentacji Anglii, odpowiedzialny za strategię drużyny w turnieju.
  • Gregor Townsend — Trener reprezentacji Szkocji, który poprowadził zespół do prestiżowego zwycięstwa.
  • Huw Jones — Zdobywca pierwszego przyłożenia dla Szkocji po fenomenalnej akcji Russella.

Sources: 12 articles from 8 sources