Najnowsze analizy zachowań konsumenckich wskazują na zaskakujący efekt stosowania kas samoobsługowych. Choć urządzenia te miały gwarantować oszczędność czasu, w rzeczywistości przyczyniają się do wzrostu wartości koszyka zakupowego nawet o 40 proc. w porównaniu z tradycyjną obsługą. Eksperci upatrują przyczyn tego zjawiska w psychologii tłumu oraz braku presji społecznej, która towarzyszy nam podczas bezpośredniego kontaktu z kasjerem.

Wzrost wydatków o 40 procent

Analizy potwierdzają, że klienci skanujący produkty samodzielnie płacą rachunki wyższe średnio o 40 proc. niż przy kasach z obsługą kasjera.

Psychologiczny brak oceny

Główną przyczyną jest brak presji społecznej; klienci kupują więcej niezdrowych produktów, gdyż nie czują się obserwowani przez innych ludzi.

Dane firmy Vita Mojo

Badania Vita Mojo wskazują, że mimo wyższych kosztów, klienci wybierają automaty ze względu na wygodę i szybkość przeprowadzania transakcji.

Rosnąca popularność kas samoobsługowych w sieciach handlowych przynosi nieoczekiwane skutki dla portfeli konsumentów. Z danych przedstawionych przez firmę Vita Mojo oraz analiz przytaczanych przez BBC wynika, że korzystanie z automatycznych stanowisk płatniczych skutkuje drastycznym wzrostem wydatków. Średnia wartość zakupów dokonywanych samodzielnie jest o 40 proc. wyższa niż w przypadku korzystania z tradycyjnej lady kasjerskiej. Mechanizm ten jest szczególnie widoczny w sektorze spożywczym oraz gastronomicznym. Pierwsze kasy samoobsługowe zaczęły pojawiać się w szerokim użyciu pod koniec lat 80. XX wieku, a ich pionierem była amerykańska firma CheckRobot. Pierwotnym założeniem było obniżenie kosztów pracy i przyspieszenie procesu obsługi klienta w wielkopowierzchniowych marketach.Kluczem do zrozumienia tego fenomenu jest psychologia behawioralna. Eksperci wskazują, że decydującym czynnikiem jest brak tzw. oceny społecznej. Podczas interakcji z drugim człowiekiem podświadomie cenzurujemy swój koszyk, obawiając się osądu dotyczącego niezdrowych produktów czy nadmiarowych słodyczy. Behawioryzm w handlu sugeruje, że maszyna nie stanowi dla nas lustra społecznego, co znosi bariery wstydu. „Klienci nie czują potrzeby tłumaczenia się ze swoich wyborów przed maszyną, więc zawartość koszyka pozostaje ich prywatną sprawą.” — Eksperci od zachowań konsumenckich Zjawisko to jest skrzętnie wykorzystywane przez retail, który widzi w automatyzacji nie tylko oszczędność na etatach, ale przede wszystkim realny wzrost obrotów. Co ciekawe, aż 61 proc. klientów deklaruje, że preferuje kasy samoobsługowe ze względu na wygodę, często nie zdając sobie sprawy z mechanizmu, który skłania ich do wrzucania do koszyka produktów impulsowych. W dobie wysokiej inflacji zrozumienie tych podświadomych nawyków staje się kluczowe dla ochrony domowego budżetu. 40% — wzrost wartości koszyka przy kasie automatycznej Wpływ rodzaju kasy na zachowanie klienta: Presja społeczna: Wysoka (stres przy kasjerze) → Brak (pełna prywatność); Średnia wartość koszyka: Baza (100%) → Wzrost do 140%; Kontrola impulsów: Większa (selekcja produktów) → Mniejsza (swoboda wyboru) Podkreśla wygodę konsumenta i wolność wyboru, widząc w kasach samoobsługowych narzędzie emancypacji od zbędnych interakcji społecznych. | Skupia się na finansowych pułapkach zastawianych przez korporacje i utracie kontroli nad wydatkami przez brak dyscypliny zewnętrznej.

Sources: 5 articles from 5 sources