Argentyński szkoleniowiec Sevilli FC, Matías Almeyda, otrzymał od Komitetu Dyscyplinarnego hiszpańskiej federacji surową karę zawieszenia na siedem meczów. Decyzja ta jest następstwem incydentów podczas ostatniego ligowego spotkania przeciwko Deportivo Alavés. Klub z Sewilli, walczący o utrzymanie w LaLidze, zapowiedział już odwołanie od wyroku, uznając go za przejaw arbitralnej surowości sędziowskiej i organów dyscyplinarnych.

Rekordowa dyskwalifikacja

Trener Matías Almeyda został zawieszony na siedem meczów za incydenty w starciu z Deportivo Alavés, co jest jedną z najsurowszych kar w sezonie.

Zarzuty federacji

Kara obejmuje cztery punkty: lekceważenie arbitra, uporczywe protesty, zwłokę w zejściu do szatni oraz ogólne niesportowe zachowanie po czerwonej kartce.

Walka Sevilli FC

Klub zapowiedział wyczerpanie wszystkich ścieżek odwoławczych, argumentując, że wymiar kary jest niesprawiedliwy i szkodzi zespołowi walczącemu o utrzymanie.

Komitet Dyscyplinarny RFEF ogłosił bezlitosny werdykt wobec Matíasa Almeydy. Argentyńczyk, pełniący funkcję trenera Sevilli FC, został ukarany za swoje zachowanie podczas zremisowanego 1:1 meczu z Deportivo Alavés. Sankcja obejmuje łącznie siedem spotkań zawieszenia, co oznacza, że szkoleniowiec może nie pojawić się na ławce rezerwowych aż do 22 kwietnia. Na karę złożyły się cztery odrębne przewinienia: trzy mecze za lekceważący stosunek do arbitra, dwa za protesty, jeden za zwłokę w opuszczeniu boiska po czerwonej kartce oraz jeden za zachowanie naruszające porządek sportowy. Władze klubu z Sewilli zareagowały natychmiastowym wsparciem dla swojego trenera. W oficjalnym komunikacie podkreślono, że kara jest nadmierna i nieproporcjonalna do zaistniałych zdarzeń. Prawnicy klubu przygotowują odwołanie do Komitetu Apelacyjnego, a jeśli to nie przyniesie skutku, sprawa może trafić do administracyjnego trybunału sportowego. Sytuacja jest o tyle trudna, że zespół znajduje się w krytycznej fazie sezonu, walcząc o utrzymanie w lidze, a przed nim seria kluczowych spotkań z takimi rywalami jak Getafe, FC Barcelona czy Atlético Madryt. Matías Almeyda to były wybitny reprezentant Argentyny i zawodnik takich klubów jak Inter Mediolan czy Lazio Rzym. Jako trener słynie z porywczego charakteru, co w przeszłości wielokrotnie prowadziło do konfliktów z arbitrami, jednak siedmiomeczowa dyskwalifikacja jest jedną z najsurowszych jednostkowych kar dla trenera w historii najnowszej LaLigi. W szatni zespołu panuje mobilizacja. Zawodnicy tacy jak Kike Salas czy Juanlu Sánchez publicznie zadeklarowali pełne poparcie dla trenera, podkreślając jego kluczową rolę emocjonalną w drużynie. Media hiszpańskie zauważają, że Almeyda jest jedynym trenerem w bieżącym sezonie, który otrzymał dwie czerwone kartki. Cała sprawa wywołała w Hiszpanii ożywioną debatę na temat rzekomej bezkarności i arogancji sędziów, którą niektórzy dziennikarze określają mianem „sędziowskiego folwarku”.

7 meczów — wynosi łączny wymiar kary dyskwalifikacji dla trenera Składniki kary dla Almeydy: Lekceważenie sędziego: 3, Protesty: 2, Nieopuszczenie boiska: 1, Naruszenie porządku: 1 „Jesteśmy z naszym trenerem aż do śmierci, będziemy iść z nim ręka w rękę, bo zawsze nas bronił.” — Kike Salas

Konsekwencje braku trenera: Obecność na ławce: Pełna kontrola emocjonalna i taktyczna → Instrukcje z trybun lub od asystentów; Termin powrotu: Najbliższy mecz z Getafe → Dopiero pod koniec kwietnia

Mentioned People

  • Matías Almeyda — Trener Sevilli FC, były piłkarz reprezentacji Argentyny, ukarany siedmiomeczowym zawieszeniem.
  • Juanlu Sánchez — Piłkarz Sevilli, którego czerwona kartka w meczu z Alaves zapoczątkowała nerwową sytuację.
  • Kike Salas — Obrońca Sevilli FC, który publicznie poparł ukaranego trenera.

Sources: 18 articles from 5 sources