Najnowszy raport Xopero Software „Cyberbezpieczeństwo - Trendy 2026” ujawnia alarmujące dane dotyczące stanu cyfrowej ochrony w polskim biznesie. Aż 20 procent przedsiębiorstw padło ofiarą ataku hakerskiego w ciągu minionych dwunastu miesięcy. Mimo rosnącej świadomości zagrożeń, wiele podmiotów, szczególnie z sektora małych i średnich przedsiębiorstw, wciąż ogranicza wydatki na infrastrukturę IT, co czyni je łatwym celem dla cyberprzestępców.

Masowa skala ataków

W ciągu ostatniego roku 20 proc. polskich przedsiębiorstw doświadczyło ataku hakerskiego, co potwierdza raport firmy Xopero Software.

Bariery budżetowe w MŚP

Małe i średnie firmy oszczędzają na bezpieczeństwie IT, stając się tym samym najłatwiejszym celem dla cyberprzestępców.

Wymogi dyrektywy NIS2

Nowe unijne przepisy nakładają na firmy obowiązek pełnej ochrony danych, z czym obecnie nie radzi sobie połowa badanych podmiotów.

Sytuacja w obszarze cyfrowego bezpieczeństwa polskiego biznesu staje się coraz bardziej napięta. Z badania przeprowadzonego na grupie 420 przedsiębiorstw z różnych branż wynika, że skala incydentów naruszenia ochrony danych jest znaczna. Eksperci ds. bezpieczeństwa IT podkreślają, że ataki hakerskie nie są już domeną wyłącznie wielkich korporacji; obecnie dotyczą one wszystkich graczy rynkowych, niezależnie od ich wielkości. Co więcej, aż 80 proc. specjalistów przewiduje, że tempo rozwoju technik stosowanych przez przestępców wkrótce wyprzedzi realne możliwości obronne większości firm. Szczególnie narażony na niebezpieczeństwo pozostaje sektor MŚP. Właściciele mniejszych podmiotów często wpadają w pułapkę myślenia o własnej anonimowości, zakładając, że mała skala działalności czyni ich nieatrakcyjnymi dla napastników. Rzeczywistość jest jednak inna – hakerzy postrzegają mniejsze firmy jako „miękkie podbrzusze” gospodarki ze względu na niższe nakłady na zespoły reagowania i przestarzałe oprogramowanie. Choć blisko 80 proc. polskich firm deklaruje, że bezpieczeństwo jest dla nich priorytetem, niemal połowa z nich nie chroni swoich zasobów w sposób kompletny. Początki zorganizowanej cyberprzestępczości wymierzonej w biznes sięgają lat 80. XX wieku, kiedy to w 1989 roku odnotowano pierwszy atak typu ransomware (AIDS Trojan), rozsyłany na dyskietkach do uczestników konferencji medycznej. Współczesne firmy stoją obecnie przed wyzwaniem dostosowania się do wymogów unijnej dyrektywy NIS2. Wymusza ona na zarządach przedsiębiorstw strategiczne podejście do zarządzania ryzykiem. Problem polega jednak na tym, że w wielu przypadkach barierą nie do przebicia pozostają ograniczone budżety. Brak wystarczających środków finansowych na nowoczesne systemy ochrony oraz szkolenia pracowników sprawia, że luk w systemach nie udaje się załatać odpowiednio szybko. Specjaliści alarmują, że oszczędności poczynione dziś na cyberbezpieczeństwie mogą w przyszłości skutkować wielomilionowymi stratami wynikającymi z kradzieży danych lub blokady procesów biznesowych.

Skala incydentów i gotowość firm: Ofiary cyberataków: 20, Firmy deklarujące priorytet bezpieczeństwa: 80, Firmy bez pełnej ochrony danych: 50

20% — przedsiębiorstw padło ofiarą cyberataku w ostatnim roku

Media o profilu liberalnym kładą nacisk na konieczność cyfrowej modernizacji i dostosowania do norm unijnych jako szansy dla rozwoju biznesu. | Media konserwatywne mogą punktować nadmierne koszty regulacyjne NIS2 nakładane na mniejszych przedsiębiorców w trudnej sytuacji rynkowej.

Sources: 5 articles from 5 sources