Polski miniserial „Ołowiane dzieci”, opowiadający o walce Jolanty Wadowskiej-Król z epidemią ołowicy na Śląsku, odnosi spektakularny sukces międzynarodowy. Produkcja w reżyserii Macieja Pieprzycy trafiła do zestawienia dziesięciu najchętniej oglądanych tytułów w Wielkiej Brytanii. Zagraniczni krytycy chwalą mroczny, realistyczny klimat i zestawiają polskie dzieło z kultowym serialem „Czarnobyl”. Tymczasem rodzina bohaterki prezentuje mieszane uczucia co do sposobu przedstawienia historycznych wydarzeń.
Globalny sukces polskiego serialu
Produkcja Ołowiane dzieci trafiła na listę TOP 10 Netfliksa w Wielkiej Brytanii i zyskuje uznanie krytyków na całym świecie.
Porównania do Czarnobyla
Zagraniczni recenzenci zestawiają polski miniserial z hitem HBO, chwaląc mroczną atmosferę i realizm historyczny przedstawionej historii.
Emocjonalna reakcja rodziny
Bliscy dr Jolanty Wadowskiej-Król oceniają serial jako przejmujący, choć nie brakuje głosów krytycznych dotyczących scenariusza.
Serial Ołowiane dzieci, który zadebiutował na platformie Netflix 11 lutego, błyskawicznie zyskał uznanie zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Produkcja przybliża dramatyczne wydarzenia z lat 70. XX wieku, kiedy to ołowica dziesiątkowała dzieci mieszkające w sąsiedztwie Huty Szopienice. Główną bohaterką jest doktor Jolanta Wadowska-Król, która mimo oporu komunistycznych władz, walczyła o zdrowie swoich pacjentów. Międzynarodowy sukces produkcji potwierdza jej obecność na 7. miejscu najpopularniejszych seriali w Wielkiej Brytanii. Krytycy filmowi, w tym uznany recenzent Clint Worthington, podkreślają wysoką jakość realizacyjną polskiego dzieła. Porównania do miniserialu „Czarnobyl” nie są przypadkowe – oba tytuły łączy ponura atmosfera, dbałość o detale historyczne oraz ukazanie jednostki w starciu z bezdusznym aparatem państwowym. Produkcja określana jest mianem „Czarnobyla 2” ze względu na podobną estetykę i wagę poruszanego problemu ekologiczno-społecznego. Sukces ten przekłada się na globalne zasięgi, co promuje polską historię na niespotykaną dotąd skalę. W latach 70. XX wieku władze PRL systematycznie tuszowały informacje o szkodliwości przemysłu ciężkiego dla zdrowia obywateli, uznając je za godzące wizerunkowo w sukcesy socjalistycznej gospodarki. Mimo entuzjazmu recenzentów, premiera wzbudziła silne emocje u bliskich doktor Wadowskiej-Król. Córka lekarki przyznała, że seans był dla niej wstrząsającym przeżyciem, natomiast wnuk bohaterki otwarcie skrytykował pewne aspekty scenariusza. Rodzina wskazuje, że niektóre przedstawione sytuacje są krzywdzące i nie w pełni oddają rzeczywistość tamtych lat. Kontrowersje te nie zmieniają jednak faktu, że serial stał się ważnym głosem w dyskusji o odpowiedzialności przemysłu za zdrowie publiczne i odwadze cywilnej w czasach dyktatury. „Podobieństwa do 'Czarnobyla' widać w ponurej oprawie, pochmurnej scenerii, pokrytych błotem kostiumach prosto z epoki i profesjonalnie zagranych rolach.” — Clint Worthington 7. miejsce — serialu w rankingu Netflix UK Zainteresowanie serialem w dniu premiery: Polska: 100, Wielka Brytania: 65, Pozostałe rynki: 42
Mentioned People
- Jolanta Wadowska-Król — Polska lekarka pediatra, która odkryła epidemię ołowicy wśród dzieci w Katowicach-Szopienicach.
- Maciej Pieprzyca — Reżyser serialu „Ołowiane dzieci”.
- Clint Worthington — Amerykański krytyk filmowy, który jako jeden z pierwszych zestawiał serial z „Czarnobylem”.
Sources: 6 articles from 5 sources
- "To szczególnie krzywdzące". Wnuk lekarki krytykuje serial Netfliksa (film.wp.pl)
- "Ołowiane dzieci" podbijają światowe media. Recenzenci porównują serial do "Czarnobyla" (Super Express)
- Czekacie na serial "Ołowiane dzieci" na Netflixie? Koniecznie przeczytajcie te książki (Dziennik Zachodni)
- "Ołowiane dzieci" jak "Czarnobyl". Sprawdzamy, jak serial Netflixa widzą za granicą (Dziennik Zachodni)
- "Ołowiane dzieci" podbijają inne kraje. Krytycy nazywają je "Czarnobylem 2" (naTemat.pl)
- "Ołowiane dzieci" to nowy serial Netflixa. Tak zareagowała rodzina bohaterki (Dziennik)