W północno-zachodniej Nigerii doszło do tragicznej serii ataków dżihadystycznej grupy Lakurawa na siedem wsi w stanie Kebbi. Napastnicy uderzyli symultanicznie w miniony wtorek, mordując co najmniej 34 osoby. Lokalne władze oraz policja potwierdziły, że ofiarami są przede wszystkim cywile, którzy usiłowali stawiać opór agresorom. Sytuacja w regionie pozostaje napięta, a wojsko prowadzi operację mającą na celu ujęcie sprawców masakry.

Masakra w siedmiu wsiach

Bojownicy z grupy Lakurawa zabili co najmniej 34 cywilów w skoordynowanych atakach na stan Kebbi w północno-zachodniej Nigerii.

Opór lokalnej ludności

Większość ofiar zginęła podczas próby stawienia oporu napastnikom, gdy mieszkańcy zmobilizowali się do obrony swoich domostw.

Reakcja nigeryjskiej policji

Rzecznik policji Bashir Usman ogłosił uruchomienie operacji z udziałem wojska i milicji w celu ujęcia dżihadystów.

Krwawe wydarzenia rozegrały się w stanie Kebbi, położonym w północno-zachodniej części Nigerii, przy granicy z Nigrem i Beninem. Według raportów bezpieczeństwa oraz relacji rzecznika policji, Bashira Usmana, bojownicy identyfikowani jako członkowie nowej grupy rebelianckiej Lakurawa zaatakowali siedem miejscowości w obszarze administracyjnym Alewa. Wśród dotkniętych wsi znalazły się m.in. Mamunu, Awasaka, Tungan Tsoho oraz Makangara. Napastnicy wykorzystali element zaskoczenia, uderzając w momencie, gdy mieszkańcy próbowali zmobilizować lokalne siły samoobrony. Raporty potwierdzają śmierć co najmniej 34 osób, choć niektóre źródła sugerują, że bilans ofiar może być wyższy ze względu na liczne osoby uznane za zaginione po ucieczce do buszu. Od 2009 roku Nigeria zmaga się z rebelią ugrupowania Boko Haram, która pochłonęła dziesiątki tysięcy istnień ludzkich i doprowadziła do przesiedlenia milionów osób. W ostatnich latach północno-zachodnia część kraju stała się nowym ogniskiem zapalnym, gdzie operują nie tylko dżihadyści, ale także zorganizowane grupy przestępcze zwane „banditami”, trudniące się porwaniami dla okupu.Pojawienie się ugrupowania Lakurawa stanowi nowe, poważne zagrożenie dla stabilności regionu Sahelu. Grupa ta, według ekspertów, infiltruje obszary przygraniczne, wykorzystując słabość tamtejszej administracji terytorialnej. W odpowiedzi na masakrę, nigeryjskie siły zbrojne wraz z policją i lokalnymi milicjami rozpoczęły szeroko zakrojoną operację pościgową. Rząd w Abudży znajduje się pod rosnącą presją międzynarodową, szczególnie ze strony Stanów Zjednoczonych, które wyrażają głębokie zaniepokojenie eskalacją przemocy. Mieszkańcy zaatakowanych wsi wciąż obawiają się powrotu napastników, mimo zapewnień policji o ustabilizowaniu sytuacji i stałych patrolach w zagrożonych rejonach. „Niestety, dziesiątki osób zginęły, gdy mieszkańcy Mamunu, Awasaki i innych wsi zmobilizowali się, by stawić opór napastnikom.” — Bashir UsmanLiczba ofiar ataków w stanie Kebbi: Mamunu: 8, Awasaka: 7, Tungan Tsoho: 6, Makangara: 5, Pozostałe wsie: 834 — zamordowanych cywilów podczas wtorkowych nalotówPrzebieg eskalacji w Kebbi: 17 lutego, rano — Skoordynowany atak; 17 lutego, południe — Opór cywilny; 18 lutego — Mobilizacja armii; 19 lutego — Oficjalny komunikat

Mentioned People

  • Bashir Usman — Rzecznik policji w stanie Kebbi, który poinformował o skali ataku dżihadystów.

Sources: 7 articles from 5 sources