Największa argentyńska centrala związkowa CGT ogłosiła całodobowy strajk generalny, który odbędzie się w dniu debaty parlamentarnej nad kontrowersyjną reformą prawa pracy. Propozycje prezydenta Javiera Mileia zakładają m.in. wydłużenie czasu pracy do 12 godzin oraz możliwość wypłaty wynagrodzeń w naturze. Sytuacja w Buenos Aires jest napięta, a przed gmachem parlamentu dochodziło już do gwałtownych starć demonstrantów z policją.

Czwarty strajk generalny

Największa centrala związkowa CGT ogłosiła 24-godzinny protest, który zbiegnie się z kluczowym głosowaniem w Izbie Deputowanych.

Kontrowersyjne wypłaty w naturze

Reforma przewiduje możliwość wypłacania pensji w żywności lub obcych walutach, co budzi silny opór społeczny i związki zawodowe nazywają wyzyskiem.

Eskalacja przemocy w stolicy

Przed budynkiem parlamentu w Buenos Aires doszło do ostrych starć między służbami bezpieczeństwa a przeciwnikami polityki prezydenta Mileia.

Najpotężniejsza organizacja związkowa w Argentynie, Powszechna Konfederacja Pracy (CGT), podjęła decyzję o zorganizowaniu 24-godzinnego strajku generalnego. Protest jest bezpośrednią reakcją na forsowaną przez administrację prezydenta Javiera Mileia reformę prawa pracy. Manifestacja ma rozpocząć się w momencie, gdy Izba Deputowanych przystąpi do debaty nad kluczowym pakietem ustaw, które wcześniej uzyskały już poparcie Senatu. Związkowcy alarmują, że nowe przepisy drastycznie osłabiają ich zdolność do negocjacji zbiorowych oraz uderzają w podstawowe prawa pracownicze. CGT wyraźnie zaznaczyła, że akcja będzie miała charakter ogólnokrajowego przestoju pracy bez planowanej mobilizacji ulicznej w samym dniu strajku. Reforma zaproponowana przez Javiera Mileia budzi ogromne kontrowersje zarówno w parlamencie, jak i na ulicach. Projekt przewiduje wprowadzenie systemu pracy zmianowej do 12 godzin oraz zwiększenie elastyczności czasu pracy. Najbardziej radykalnym elementem propozycji jest jednak zapis umożliwiający wypłatę wynagrodzeń nie tylko w walutach obcych, ale również w naturze, na przykład w postaci żywności. Rząd argumentuje, że te kroki są niezbędne do pobudzenia pogrążonej w kryzysie gospodarki i walki z hiperinflacją, jednak opozycja oraz związki zawodowe widzą w nich powrót do XIX-wiecznych standardów wyzysku. Argentyna od lat zmaga się z głębokim kryzysem gospodarczym i jedną z najwyższych stóp inflacji na świecie, co historycznie prowadziło do licznych niepokojów społecznych i częstych zmian rządów.Sytuacja w Buenos Aires staje się coraz bardziej zapalna. W ostatnich dniach przed parlamentem doszło do brutalnych starć policji z demonstrantami, którzy sprzeciwiają się polityce zaciskania pasa. Będzie to już czwarty strajk generalny od czasu zaprzysiężenia Mileia w grudniu 2023 roku. Skala protestu oraz jego wpływ na funkcjonowanie państwa będą kluczowym testem dla rządu w starciu z potężnym ruchem związkowym. „To nie jest tylko walka o zarobki, to walka o godność argentyńskiego pracownika i przetrwanie naszych struktur obronnych.” — Héctor DaerGłówne założenia reformy Mileia: Maksymalna zmiana pracy: 12h, Możliwość zapłaty w naturze: Tak, Ograniczenie negocjacji CGT: Tak, Liberalizacja walutowa wypłat: Tak4 — strajk generalny za kadencji Mileia

Mentioned People

  • Javier Milei — Prezydent Argentyny, inicjator radykalnych reform wolnorynkowych i zmian w prawie pracy.
  • Héctor Daer — Jeden z liderów centrali związkowej CGT, zapowiadający opór wobec rządowych planów.

Sources: 6 articles from 5 sources