Samolot skandynawskich linii lotniczych SAS, lecący z Oslo do Tromsø, musiał awaryjnie lądować w Trondheim po tym, jak w kabinie pojawił się dym. Przyczyną incydentu był poŴar powerbanka należącego do jednego z pasażerów. Mimo interwencji załogi, urządzenia nie udało się schłodzić. Cztery osoby trafiły do szpitala z objawami zatrucia dymem, a maszynę zabezpieczyły służby ratunkowe.

Pożar w trakcie lotu

Zaledwie 20 minut po starcie z Oslo na pokładzie samolotu SAS wybuchł pożar wywołany przez uszkodzony powerbank.

Sygnał mayday i lądowanie

Kapitan ogłosił stan mayday i skierował maszynę do Trondheim, gdzie odbyło się bezpieczne awaryjne lądowanie.

Cztery osoby w szpitalu

W wyniku zadymienia kabiny cztery osoby trafiły do szpitala z objawami zatrucia dymem, ich stan jest monitorowany.

W niedzielę, 15 lutego 2026 roku, doszło do niebezpiecznego zdarzenia na pokładzie samolotu rejsowego linii SAS (Scandinavian Airlines System), wykonującego lot z Oslo Gardermoen do Tromsø. Około 20 minut po starcie, gdy maszyna znajdowała się w powietrzu, w kabinie pasżerskiej gwałtownie pojawił się gęsty dym. Załoga bezzwłocznie przystąpiła do procedur bezpieczeństwa, identyfikując Źródło zagrożenia w postaci płonącego powerbanka. Pomimo podjętej próby opanowania sytuacji, temperatura uszkodzonego urządzenia pozostawała krytycznie wysoka, co uniemożliwiało dalszą kontynuację rejsu. W ostatnich latach międzynarodowe organizacje lotnicze, takie jak IATA, zaostrzyły przepisy dotyczące przewozu baterii litowych, wymagając, by powerbanki znajdowały się wyłącznie w bagażu podręcznym, co umożliwia załodze szybką reakcję w przypadku pożaru. Kapitan jednostki podjęł decyzję o nadaniu sygnału mayday i skierowaniu samolotu na najbliższe lotnisko w Trondheim. Manewr awaryjnego lądowania przebiegł pomyślnie, a na płycie lotniska na maszynę czekały już wyspecjalizowane jednostki straży pożarnej. Ratownicy przejęli feralny sprzęt, by zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia lub toksycznych oparów. W wyniku incydentu cztery osoby zostały przetransportowane do lokalnej placówki medycznej. Poszkodowani skarżyli się na słabość i duszności, co lekarze zakwalifikowali jako objawy zatrucia dymem. Pozostali pasżerowie opuścili pokład bez szwanku, jednak traumatyczne zdarzenie, które rozegrało się zaledwie kilkanaście minut po starcie, wymusiło korektę planów podróżnych kilkudziesięciu osób. Przewożnik SAS wszczął wewnętrzne dochodzenie, mające na celu wyjaśnienie okoliczności awarii technicznej urządzenia elektronicznego. 4 — liczba osób hospitalizowanych po incydencie Sytuacja ta przypomina o rosnącym wyzwaniu dla bezpieczeństwa lotniczego, jakim są urządzenia zasilane bateriami litowo-jonowymi. Choć są one powszechne, ich uszkodzenie mechaniczne lub wada fabryczna mogą doprowadzić do tzw. ucieczki termicznej. W tym przypadku sprawne działanie służb pokładowych oraz błyskawiczna reakcja kontroli lotów pozwoliły uniknąć poważniejszej tragedii. Lotnisko w Trondheim przez krótki czas pracowało w trybie podwyższonej gotowości, jednak po zabezpieczeniu samolotu operacje lotnicze zostały wznowione bez większych zakłóceń.

Sources: 7 articles from 7 sources