Berliński sąd krajowy skazał 43-letniego mężczyznę z Litwy na dziewięć lat pozbawienia wolności za morderstwo. Sprawca uderzył śpiącego 48-letniego znajomego trzykrotnie prętem metalowym w głowę, a następnie ugodził go ośmiokrotnie nożem w plecy i bok. Morderca, który był bezdomny, zamieszkiwał u ofiary w ramach umowy, która obejmowała seksualne usługi. Po czynie dobrowolnie zgłosił się na posterunek policji i przyznał do winy. Sędzia orzekła, że motywem było chłodne pragnienie zabicia.

Wyrok za morderstwo z wyrafinowaniem

43-letni mężczyzna z Litwy został skazany na dziewięć lat więzienia za morderstwo popełnione z wyrafinowaniem na 48-letnim znajomym w Berlinie. Sąd uznał, że atak był zaplanowany i przeprowadzony z zimną krwią, gdy ofiara leżała bezbronna na łóżku.

Brutalny przebieg zabójstwa

Sprawca najpierw trzykrotnie uderzył ofiarę metalowym prętem w głowę, a następnie zadał osiem ciosów nożem w plecy i bok. Atak miał miejsce w mieszkaniu ofiary przy Leipziger Straße w berlińskiej dzielnicy Mitte we wrześniu ubiegłego roku.

Niezwykły układ między sprawcą a ofiarą

Przed zbrodnią obaj mężczyźni utrzymywali nietypowe porozumienie. Bezdomny sprawca mógł mieszkać u ofiary w zamian za świadczenie usług seksualnych. Sędzia wskazała, że ten układ funkcjonował spokojnie przez około pół roku przed tragicznym finałem.

Dobrowolne przyznanie się do winy

Sprawca sam zgłosił się na posterunek policji krótko po zdarzeniu, informując, że ciężko ranił innego mężczyznę. Służby ratunkowe zastały na miejscu ofiarę martwą. Sędzia podkreśliła, że mężczyzna nie był homoseksualistą, co mogło prowadzić do narastającego wstrętu i agresji.

Berliński sąd krajowy wymierzył 43-letniemu obywatelowi Litwy karę dziewięciu lat pozbawienia wolności za morderstwo 48-letniego znajomego. Wyrok zapadł po procesie, który ujawnił wyjątkowo brutalny przebieg zdarzenia oraz niezwykłe okoliczności poprzedzające zbrodnię. Sprawca, będący bezdomnym, najpierw trzykrotnie uderzył ofiarę metalowym prętem w głowę, a następnie zadał osiem ciosów nożem w plecy i bok. Atak miał miejsce 27 września ubiegłego roku w mieszkaniu ofiary przy ulicy Leipziger Straße w centralnej dzielnicy Berlina, Mitte. Przewodnicząca składu sędziowskiego, Jana Jura, odczytała kluczowy fragment motywacji wyroku: „„Er wollte ihn unbedingt töten”” (Chciał go za wszelką cenę zabić.) — Jana Jura. Sąd uznał, że czyn spełnia znamiona morderstwa popełnionego z wyrafinowaniem, co w niemieckim kodeksie karnym stanowi kwalifikowaną formę zabójstwa. Skazany dobrowolnie zgłosił się na komisariat policji wkrótce po zdarzeniu, przyznając, że ciężko ranił innego mężczyznę. Ratownicy medyczni, którzy przybyli na miejsce, mogli już tylko stwierdzić zgon 48-latka. Zabójstwa z użyciem przedmiotów codziennego użytku jako narzędzi zbrodni nie należą w Niemczech do rzadkości, choć statystyki policyjne wskazują na stopniowy spadek liczby morderstw. W 2024 roku odnotowano nieco ponad 200 przypadków umyślnego spowodowania śmierci. Niemiecki wymiar sprawiedliwości, w przeciwieństwie do polskiego, nie zna instytucji dożywotniego więzienia bez możliwości warunkowego zwolnienia – każdy skazany na karę pozbawienia wolności może ubiegać się o jej przedterminowe zakończenie po odbyciu określonej części kary. Proces ujawnił szczegóły relacji między sprawcą a ofiarą. Według zeznań i ustaleń sądu, obaj mężczyźni zawarli kilka miesięcy przed tragedią swoiste porozumienie. Bezdomny Litwin otrzymał od 48-latka dach nad głową w zamian za świadczenie usług seksualnych. Sędzia Jura wskazała, że ten układ funkcjonował bez większych problemów przez około sześć miesięcy. Okoliczności, które doprowadziły do nagłej eskalacji przemocy, nie zostały w pełni wyjaśnione. W trakcie procesu rozważano kilka hipotez. Sąd uznał za prawdopodobne, że sprawca, który – jak podkreślono – nie był homoseksualistą, odczuwał narastający wstręt do sytuacji, w której się znalazł, co kumulowało agresję. Brano pod uwagę także wpływ zaburzeń osobowości typu borderline oraz zażywania narkotyków przez oskarżonego na jego zdolność kontrolowania zachowań. Ekspertyza biegłych wykluczyła jednak niepoczytalność, co oznacza, że sprawca ponosi pełną odpowiedzialność karną za swoje czyny. Po ogłoszeniu wyroku skazany ma prawo do apelacji.

Mentioned People

  • Jana Jura — Przewodnicząca składu sędziowskiego w berlińskim sądzie krajowym, która odczytała wyrok i uzasadnienie.

Sources: 6 articles from 5 sources