W garbarni i zakładzie produkcji skór w Runkel, w środkowej Hesji, doszło do poważnego wypadku przy pracy, w wyniku którego zginęło trzech mężczyzn. Dwóch innych pracowników w stanie krytycznym przetransportowano śmigłowcami do szpitali. Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem, 14 kwietnia 2026 roku, podczas prac konserwacyjnych w szybie produkcyjnym.
Trzy ofiary śmiertelne
W wyniku pracy w szybie produkcyjnym zginęło trzech mężczyzn w wieku 45, 52 i 56 lat.
Dwie osoby w stanie krytycznym
Dwaj pracownicy zostali przetransportowani helikopterami do szpitali, ich życie jest zagrożone.
Prawdopodobne zatrucie gazem
Wstępne hipotezy wskazują na zatrucie tlenkiem węgla podczas czyszczenia zbiornika retencyjnego.
Masowa akcja ratunkowa
W działania zaangażowano 150 ratowników, z których blisko 50 poddano dekontaminacji.
Trzech pracowników zginęło, a dwóch odniosło obrażenia zagrażające życiu po wejściu do szybu produkcyjnego w fabryce skór i garbarni w Runkel w środkowej Hesji we wtorek wieczorem, 14 kwietnia 2026 roku. Pracownik zakładu odnalazł ofiary w firmowym zbiorniku retencyjnym około godziny 16:40 w czwartek, jak poinformował René Schultheis, rzecznik departamentu zapobiegania zagrożeniom powiatu Limburg-Weilburg i komendant powiatowy straży pożarnej. Służby przypuszczają, że robotnicy wchodzili do zbiornika jeden po drugim podczas czyszczenia szybu – pierwszy z nich zasłabł wewnątrz, a dwaj pozostali prawdopodobnie zeszli mu na ratunek. Minister spraw wewnętrznych Hesji Roman Poseck, który przybył na miejsce, przekazał, że organy ścigania przyjmują roboczą hipotezę o zatruciu tlenkiem węgla, choć dokładna przyczyna jest wciąż badana. Dwaj ranni zostali przetransportowani do szpitali i pozostają w stanie zagrażającym życiu. Zakład zatrudniający 45 osób wstrzymał działalność po wypadku. Tożsamość ofiar i trudna akcja ratunkowaZmarli mężczyźni mieli 45, 52 i 56 lat. 45-latek był mieszkańcem Runkel, 52-latek pochodził z sąsiedniego powiatu Westerwald, a 56-latek z powiatu Main-Taunus. Ich ciała wydobyto do środy rano. Akcja była opisywana jako trudna ze względu na konstrukcję zbiornika oraz obecność substancji niebezpiecznych, co wymagało od strażaków użycia kombinezonów ochrony chemicznej. Wykorzystano również specjalistów z zakresu ratownictwa wysokościowego. Na miejscu zapewniono opiekę psychologiczną dla rodzin ofiar i ratowników. W środę do Runkel przyjechała także sekretarz stanu ds. społecznych Manuela Strube. Policja i prokuratura prowadzą dochodzenie, traktując zdarzenie jako wypadek przy pracy; trwa oczekiwanie na ekspertyzę urzędu ds. bezpieczeństwa pracy.150 (ratowników) — brało udział w akcji w jej kulminacyjnym momencieGarbarnie i zakłady przetwórstwa skóry wykorzystują w procesach produkcyjnych szereg chemikaliów, w tym kwasy, zasady i rozpuszczalniki organiczne. Wypadki w zbiornikach przemysłowych związane z gromadzeniem się toksycznych gazów – tlenku węgla, dwutlenku węgla lub siarkowodoru – są rozpoznanym zagrożeniem zawodowym podczas prac w przestrzeniach zamkniętych. Niemieckie przepisy wymagają od pracodawców przeprowadzania pomiarów stężenia gazów i stosowania ochrony dróg oddechowych przed wejściem pracowników do takich miejsc. Mobilizacja służb i dekontaminacja ratownikówW kulminacyjnym momencie na miejscu pracowało około 150 osób, w tym funkcjonariusze policji, strażacy i pracownicy służb ratunkowych. Około 45–50 ratowników, ze względów bezpieczeństwa, musiało przejść przez specjalną śluzę dekontaminacyjną po bezpośrednim kontakcie z poszkodowanymi. Schultheis potwierdził, że żadne substancje niebezpieczne nie przedostały się poza teren firmy i nie było zagrożenia dla mieszkańców. Mimo skali operacji żaden z ratowników nie odniósł obrażeń. Minister Poseck podkreślił ryzyko, z jakim mierzyły się służby.„W trakcie mojej kadencji nie doświadczyłem jeszcze zdarzenia z trzema ofiarami śmiertelnymi; to sprawia, że sytuacja jest szczególnie smutna.” — Roman Poseck via Süddeutsche ZeitungPoseck określił wypadek mianem „strasznej tragedii” i dodał, że zdarzenie wstrząsnęło całą Hesją, a wymiar akcji wykracza daleko poza granice powiatu Limburg-Weilburg. Poruszenie w lokalnej społecznościBurmistrz Runkel, Antje Hachmann, wyraziła głębokie poruszenie skalą wypadku w tym liczącym około 9500 mieszkańców mieście. Przyznała, że widok w fabryce skór po jej przyjeździe na miejsce był gorszy, niż się spodziewała.„Zanim wysiadłam z samochodu, musiałam wziąć głęboki oddech. Ja też jestem tylko człowiekiem.” — Antje Hachmann via Die WeltHachmann rozmawiała z bliskimi ofiar oraz kapelanami służb ratunkowych. Podziękowała ratownikom za pracę w trudnych warunkach.„Jesteśmy niedużym miastem, tutaj ludzie się znają.” — Antje Hachmann via Die WeltMinister Poseck przypomniał, że trzej zmarli mężczyźni pozostawili rodziny i dzieci, nazywając ten dzień „dniem głębokiej żałoby dla straży pożarnych i całego regionu”. Przedstawiciele firmy oświadczyli, że „brak im słów” i zadeklarowali pełną współpracę w wyjaśnianiu przyczyn wypadku.
Mentioned People
- Roman Poseck — Minister spraw wewnętrznych Hesji, odpowiedzialny za bezpieczeństwo i sprawy wewnętrzne
- Antje Hachmann — Burmistrz miasta Runkel
- René Schultheis — Rzecznik departamentu zapobiegania zagrożeniom powiatu Limburg-Weilburg
Sources: 14 articles
- Entsetzen über tödlichen Arbeitsunfall in Lederfabrik - WELT (DIE WELT)
- Notfälle: Entsetzen über tödlichen Arbeitsunfall in Lederfabrik (ZEIT ONLINE)
- Unglück in Lederfabrik: Was wir wissen und was nicht - WELT (DIE WELT)
- Bürgermeisterin zeigt sich nach Unglück in Fabrik entsetzt - WELT (DIE WELT)
- Poseck: "Schreckliche Tragödie" in Lederfabrik (Süddeutsche Zeitung)
- Hessen: "Schreckliche Tragödie" - Drei Menschen sterben bei Unglück in Lederfabrik - WELT (DIE WELT)
- Poseck: "Schreckliche Tragödie" in Lederfabrik (stern.de)
- Unglück in Lederfabrik: Drei Tote in Hessen (watson.ch/)
- Runkel in Hessen: Drei Menschen sterben bei Unglück in Lederfabrik (Spiegel Online)
- Nach Unglück in Lederfabrik keine Gefahr für die Bevölkerung (stern.de)