Sporting CP staje przed szansą na pierwszy od 1983 roku awans do półfinału Ligi Mistrzów. Po remisie 1:1 w Lizbonie, portugalski zespół zmierzy się w czwartek z rewelacyjnym Bodo/Glimt na sztucznej murawie Aspmyra Stadion. Mecz poprowadzi słowacki sędzia Ivan Kruzliak. Mimo braku kluczowego obrońcy Gonçalo Inácio, podopieczni Rúbena Amorima walczą o powrót do ścisłej europejskiej elity piłkarskiej.

Historyczna szansa Sportingu

Klub z Lizbony może awansować do półfinału najważniejszych rozgrywek europejskich po raz pierwszy od 41 lat.

Trudne warunki w Bodø

Rewanż odbędzie się na sztucznej nawierzchni Aspmyra Stadion, co faworyzuje gospodarzy przyzwyczajonych do specyficznego podłoża.

Osłabienie defensywy gości

Trener Rúben Amorim nie będzie mógł skorzystać z usług filaru obrony, Gonçalo Inácio, który leczy kontuzję.

Pewność siebie Norwegów

Trener Kjetil Knutsen zapowiada, że jego zespół nie czuje strachu przed utytułowanym rywalem z Portugalii.

Sporting CP staje przed unikalną okazją, by zapisać nową kartę w swojej historii. Po remisie 1:1 w pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym w Lizbonie, losy awansu rozstrzygną się na dalekiej północy Norwegii. Dla „Lwów” jest to najważniejszy moment w europejskich pucharach od dekad, dający szansę na powrót do najlepszej czwórki kontynentu po raz pierwszy od sezonu 1982/83. Wówczas portugalski zespół odpadł w półfinale Pucharu Europy po starciu z Hamburgerem SV. Prezes klubu, Frederico Varandas, nie kryje wagi nadchodzącego starcia, określając rewanż jako najważniejszy mecz ostatnich 40 lat w historii organizacji.

Spotkanie zostanie rozegrane na Aspmyra Stadion, obiekcie słynącym z trudnych warunków atmosferycznych oraz specyficznej, sztucznej murawy. To właśnie ten element może okazać się kluczowy, gdyż Bodo/Glimt na własnym terenie potrafiło zatrzymać największe marki, w tym zremisować z Realem Madryt w fazie grupowej. Sędzią zawodów będzie Słowak Ivan Kruzliak, arbiter dobrze znany Sportingowi z wcześniejszych występów w europejskich turniejach. Trener Rúben Amorim musi jednak radzić sobie bez jednego ze swoich najważniejszych zawodników. Gonçalo Inácio nie wystąpi w tym spotkaniu, co wymusza na sztabie szkoleniowym przemodelowanie formacji obronnej w obliczu ofensywnie grających Norwegów.

Norweska ekipa, prowadzona przez Kjetila Knutsena, podchodzi do rewanżu z dużą pewnością siebie. Bodo/Glimt zyskało miano sensacji tegorocznej edycji Ligi Mistrzów po wyeliminowaniu takich marek jak Ajax Amsterdam czy Dinamo Zagrzeb. „We are a team that believes we can beat anyone. That is our mentality. We are not afraid of Sporting, but we respect them. Maybe Real Madrid would come at a better time” (Jesteśmy drużyną, która wierzy, że może wygrać z każdym. To nasza mentalność. Nie boimy się Sportingu, ale go szanujemy. Może akurat Real Madryt przyjechałby w lepszym momencie) — Kjetil Knutsen. Knutsen sugeruje tym samym, że Sporting jest obecnie w bardzo wysokiej formie, co czyni go rywalem trudniejszym niż nawet najbardziej utytułowane kluby świata w ich słabszych momentach. Głos w sprawie zabrał również trener Vitórii SC, Rui Borges, który podkreślił wagę sukcesu lizbończyków na arenie krajowej. „Ninguém em Portugal acreditaria que o Sporting fosse top8 na Champions. Já é histórico. Agora têm oportunidade de dar mais um passo” (Nikt w Portugalii nie wierzył, że Sporting będzie wśród najlepszej ósemki Ligi Mistrzów. To już jest historyczne osiągnięcie. Teraz mają szansę pójść o krok dalej) — Rui Borges.

Bodo/Glimt to pierwszy norweski klub od lat, który dotarł tak daleko w Lidze Mistrzów, budując swoją pozycję na stabilnym systemie szkolenia i bezkompromisowym stylu gry, niezależnie od klasy przeciwnika.

Skuteczność w meczach wyjazdowych i domowych: Bodo/Glimt u siebie (vs Ajax): 4, Sporting na wyjeździe (vs Atletico): 3

Zwycięzca tego dwumeczu zmierzy się w półfinale z lepszym z pary Bayern Monachium – Paris Saint-Germain. Dla Sportingu awans oznaczałby ostateczne potwierdzenie powrotu do elity, natomiast dla Bodo/Glimt byłby to największy sukces w historii norweskiej piłki klubowej. Kluczem do sukcesu gości będzie poprawa skuteczności, której zabrakło w pierwszym meczu na Estádio José Alvalade, gdzie Sporting dominował, ale zdołał strzelić tylko jednego gola.

Mentioned People

  • Ivan Kruzliak — słowacki sędzia piłkarski wyznaczony do prowadzenia meczu rewanżowego
  • Rui Borges — trener Vitórii SC

Sources: 10 articles from 3 sources