W miejscowości Gura Bohotin w okręgu Jassy doszło do tragicznego zdarzenia. Noworodek urodzony w 26. tygodniu ciąży zmarł po tym, jak trzy wysłane na miejsce zespoły ratunkowe nie zdołały dotrzeć na czas do pacjentki. Powodem opóźnienia były fatalne warunki drogowe – karetki ugrzęzły w głębokim błocie na nieutwardzonej trasie gminnej. Mimo desperackiej próby lekarza, który ostatni odcinek pokonał pieszo, dziecka nie udało się uratować.

Fatalny stan dróg

Karetki pogotowia nie mogły dojechać do domu pacjentki z powodu rozmokłej, nieutwardzonej nawierzchni.

Śmierć skrajnego wcześniaka

Dziecko urodzone w 26. tygodniu ciąży ważyło zaledwie 800 gramów i zmarło przed dotarciem pełnej pomocy.

Trzy nieudane próby dojazdu

Na miejsce wysłano łącznie trzy zespoły medyczne, w tym mobilną intensywną terapię, lecz żadna maszyna nie pokonała błota.

Śledztwo prokuratury

Służby badają okoliczności zdarzenia pod kątem ewentualnych zaniedbań w infrastrukturze i procedurach.

W sobotni poranek w miejscowości Gura Bohotin, położonej w gminie Gorban w północno-wschodniej Rumunii, rozegrał się dramat, który obnażył krytyczny stan lokalnej infrastruktury. 21-letnia kobieta zaczęła rodzić przedwcześnie w 26. tygodniu ciąży we własnym domu. O godzinie 6:15 rano wezwała pomoc pod numer alarmowy 112. Na miejsce natychmiast zadysponowano służby ratunkowe, jednak fatalne warunki pogodowe i brak utwardzonej drogi uniemożliwiły szybką interwencję. Pierwsza karetka, która została wysłana do pacjentki, ugrzęzła w głębokim błocie około 500 metrów od celu. Teren stał się całkowicie nieprzejezdny po ostatnich intensywnych opadach deszczu.

Sytuacja zmusiła personel medyczny do podjęcia ekstremalnych kroków. Lekarz z zespołu SMURD zdecydował się opuścić unieruchomiony pojazd i pokonać ostatnie pół kilometra pieszo, niosąc w rękach ciężki sprzęt do reanimacji. Gdy dotarł do noworodka, dziecko znajdowało się już w stanie zatrzymania krążenia. „Când am ajuns, copilul se afla în stop cardio-respirator. Am efectuat toate manevrele de resuscitare, dar, din păcate, fără succes.” (Kiedy przybyliśmy, dziecko było w stanie zatrzymania krążenia. Podjęliśmy wszystkie procedury resuscytacyjne, ale niestety bez powodzenia.) — Diana Cimpoeșu – przekazała Diana Cimpoeșu, lekarz koordynator z oddziału ratunkowego w Jassach. Noworodek, ważący zaledwie 800 gramów, nie przeżył.

Tyle czasu minęło od wezwania pomocy do momentu, gdy lekarz zdołał dotrzeć pieszo do pacjentki przez błoto. W akcji brały udział łącznie trzy zespoły ratownicze. Druga wysłana karetka również nie była w stanie przebić się przez grząski grunt. Trzeci pojazd, specjalistyczna jednostka mobilnej intensywnej terapii, dotarł w pobliże miejsca zdarzenia, gdy stwierdzono już zgon dziecka. Matka noworodka została ostatecznie przetransportowana do Szpitala Ginekologicznego „Cuza Vodă” w Jassach. Jej stan fizyczny lekarze oceniają jako stabilny, jednak pozostaje pod opieką specjalistów. „Drumul este neasfaltat, iar după ploi recente a devenit complet impracticabil. Pur și simplu nu a fost posibil.” (Droga jest nieutwardzona, a po ostatnich opadach stała się całkowicie nieprzejezdna. To było po prostu niemożliwe.) — Angelica Hristea – wyjaśniła Angelica Hristea, menedżer Służby Ambulansowej Okręgu Jassy.

Przebieg tragicznej interwencji w Gura Bohotin: 06:15 — Zgłoszenie; 07:20 — Blokada karetki; 07:30 — Resuscytacja; 08:00 — Stwierdzenie zgonu Wydarzenie to wpisuje się w szerszy problem infrastrukturalny Rumunii, gdzie na obszarach wiejskich wiele dróg gminnych wciąż nie posiada twardej nawierzchni. W okresach deszczowych stają się one pułapkami dla pojazdów ratunkowych, co regularnie prowadzi do opóźnień w udzielaniu pomocy medycznej. Prokuratura w Jassach wszczęła rutynowe śledztwo, które ma wyjaśnić, czy do tragedii przyczyniły się zaniedbania ze strony zarządcy drogi lub błędy w koordynacji akcji ratunkowej.

Sources: 4 articles from 4 sources