Dwa kluczowe zbiorniki retencyjne w Polsce południowej zmagają się z drastycznym obniżeniem poziomu wody. Podczas gdy Jezioro Klimkowskie wysycha z powodu suszy, Jezioro Pilchowickie jest celowo opróżniane w celu przeprowadzenia historycznego remontu zapory.
Wysychająca Klimkówka
Brak opadów i niski stan rzeki Ropy doprowadziły do drastycznego spadku poziomu wody, co uderza w lokalną turystykę i gospodarkę powiatu gorlickiego.
Historyczny remont w Pilchowicach
Po raz pierwszy od 50 lat poziom wody w Jeziorze Pilchowickim został obniżony tak mocno, by odsłonić dno w celu renowacji 114-letniej zapory.
Zagrożenie dla turystyki
Lokalni przedsiębiorcy i samorządowcy alarmują, że odsłonięte dno i błotniska zniechęcają turystów do odwiedzania popularnych regionów rekreacyjnych.
Dwa kluczowe zbiorniki retencyjne w Polsce południowej – Jezioro Klimkowskie w Małopolsce oraz Jezioro Pilchowickie na Dolnym Śląsku – zmagają się z drastycznym obniżeniem poziomu wody, choć przyczyny obu zjawisk są odmienne. W przypadku Klimkówki postępujące wysychanie jest efektem czynników naturalnych, co budzi niepokój lokalnych mieszkańców, samorządowców oraz przedsiębiorców z branży turystycznej. Z kolei na Jeziorze Pilchowickim trwa planowe opróżnianie czaszy zbiornika, które ma umożliwić przeprowadzenie gruntownego remontu zapory. Operacja ta doprowadzi do odsłonięcia dna jeziora po raz pierwszy od pół wieku, co przyciąga uwagę obserwatorów mimo technicznego charakteru prac.
Sytuacja na Jeziorze Klimkowskim, położonym na rzece Ropie, stała się krytyczna dla lokalnej gospodarki opartej na wypoczynku nad wodą. Zbiornik, który pełni funkcje przeciwpowodziowe, energetyczne oraz dostarcza wodę pitną dla Gorlic i Jasła, traci swoje walory rekreacyjne wraz z cofającą się linią brzegową. Samorządowcy alarmują, że odpływ turystów uderza w pensjonaty i punkty gastronomiczne, a mieszkańcy obawiają się o stabilność dostaw wody w regionie. Jezioro Klimkowskie to sztuczny zbiornik zaporowy utworzony w 1994 roku w pobliżu miejscowości Klimkówka, Łosie i Uście Gorlickie. Inwestycja od początku miała charakter wielofunkcyjny, łącząc ochronę przeciwpowodziową doliny Ropy z produkcją energii odnawialnej. W okresach długotrwałych braków opadów, jak miało to miejsce we wrześniu 2025 roku, poziom lustra wody regularnie opada, odsłaniając rozległe połacie mułu.
Na Dolnym Śląsku proces osuszania Jeziora Pilchowickiego jest ściśle kontrolowany i wynika z harmonogramu inwestycji rozpoczętej na początku 2026 roku. Od stycznia trwa zwiększony zrzut wody, a w lutym ruszyły pierwsze prace przy 114-letniej konstrukcji, która jest drugą pod względem wysokości tamą w Polsce. Remont ma na celu zabezpieczenie historycznego obiektu i modernizację jego systemów technicznych. 50 (lat) — czas od ostatniego odsłonięcia dna jeziora Harmonogram prac w Pilchowicach: styczeń 2026 — Zrzut wody; luty 2026 — Start prac; marzec 2026 — Stan obecny
Inwestycja w Pilchowicach budzi emocje nie tylko ze względu na skalę inżynieryjną, ale także unikalną okazję do zobaczenia terenu zwykle skrytego pod taflą wody. Eksperci wskazują na konieczność renowacji tak wiekowych budowli hydrotechnicznych w celu zapewnienia bezpieczeństwa regionu w przyszłości. Charakterystyka zbiorników: Lokalizacja: Klimkówka: Małopolska → Pilchowice: Dolny Śląsk; Przyczyna spadku wody: Czynniki naturalne (susza) → Planowy remont techniczny; Główna funkcja: Woda pitna i retencja → Energetyka i ochrona
Sources: 4 articles from 4 sources
- Gigantyczna inwestycja. Chodzi o jedną z największych zapór w kraju (turystyka.wp.pl)
- Po raz pierwszy od 50 lat będzie widać dno. Coraz mniej wody w jeziorze na Dolnym Śląsku (gazetapl)
- Jezioro wysycha, turystów ubywa. Mieszkańcy i samorządowcy alarmują (www.portalsamorzadowy.pl)
- Polskie jezioro znika. Turyści nie chcą już przyjeżdżać (Podróże)