Rząd Friedricha Merza uruchomił pakiet zmian na rynku paliw, który ma odpowiedzieć na szybki wzrost cen benzyny i diesla w Niemczech. Projekt zakłada zaostrzenie prawa antymonopolowego oraz wprowadzenie zasady, zgodnie z którą stacje mogłyby podnosić ceny tylko raz dziennie, w południe. Koalicja rządząca zarzuca koncernom paliwowym, że wykorzystują sytuację rynkową kosztem kierowców.

Pakiet Merza dla rynku paliw

Rząd Niemiec przygotował Spritpreis-Paket, który ma odpowiedzieć na szybki wzrost cen benzyny i diesla na stacjach.

Jedna podwyżka ceny dziennie

Projekt przewiduje, że stacje paliw mogłyby podnosić ceny tylko raz dziennie, o godzinie 12.

Presja na koncerny naftowe

Politycy Unii i SPD zarzucają branży paliwowej „Abzocke” i zapowiadają możliwość bezpośredniej interwencji państwa.

Wpływ wojny i blokady Ormuz

Według relacji medialnych impulsem do działań była wojna z Iranem i blokada Cieśniny Ormuz, która zakłóciła dostawy ropy.

Spór o skuteczność pomocy

Die Linke uważa, że wcześniejsze programy obniżek cen paliw bardziej pomagały właścicielom drogich aut niż osobom o niższych dochodach.

Rząd Niemiec kierowany przez kanclerza Friedricha Merza uruchomił pakiet dotyczący cen paliw, określany jako Spritpreis-Paket. Jak podały Süddeutsche Zeitung, Focus i RP Online w publikacjach z 15 marca, jest to odpowiedź na wyraźny wzrost kosztów paliwa na niemieckich stacjach. Pakiet przewiduje zaostrzenie prawa antymonopolowego oraz nową zasadę, która ograniczyłaby stacje paliw do jednej podwyżki ceny dziennie, o godzinie 12. Politycy koalicji rządzącej z Unii i SPD oskarżają koncerny naftowe o wykorzystywanie konsumentów, używając niemieckiego określenia „Abzocke”, czyli zawyżania cen kosztem klientów. Proponowane działania pokazują, że rząd Merza jest gotów ingerować w rynek energii, jeśli branża sama nie zareaguje.

Wojna z Iranem i blokada Ormuz podbijają ceny Bezpośrednim impulsem do działania była wojna z Iranem oraz wynikająca z niej blokada Cieśniny Ormuz, która zakłóciła globalne dostawy ropy i wyraźnie podniosła ceny na niemieckich stacjach, wynika z tych doniesień. Przewodniczący Komisji Monopolowej Tomaso Duso zwrócił uwagę, że wzrost cen w Niemczech jest wyraźnie większy niż średnia w Unii Europejskiej, co wskazuje na strukturalne problemy niemieckiego rynku paliwowego – podała Deutsche Welle. Politycy koalicji ostrzegli, że jeśli koncerny naftowe nie podejmą działań, państwo jest gotowe do bezpośredniej interwencji na rynku. Oskarżenie o „Abzocke” formułują zarówno przedstawiciele Unii, jak i SPD, co pokazuje ponadpartyjną frustrację sposobem ustalania cen przez branżę. Według opisu w mediach rządowy pakiet szybko przechodzi przez proces legislacyjny, a zasada jednej podwyżki ceny dziennie ma wejść w życie bez zwłoki.

Niemcy od lat zmagają się z pytaniami o poziom konkurencji i przejrzystość cen w detalicznym handlu paliwami. W poprzednich latach wprowadzono system przejrzystości cen paliw, który zobowiązał stacje do zgłaszania zmian cen w czasie rzeczywistym do centralnej bazy danych dostępnej dla konsumentów. Obecny kryzys, wywołany zewnętrznymi wstrząsami podażowymi związanymi z konfliktem z udziałem Iranu, ponownie uruchomił debatę o tym, czy istniejące narzędzia nadzoru rynkowego są wystarczające, by zapobiegać nadmiernym cenom stosowanym przez duże koncerny naftowe.

Lewica: wcześniejsze dopłaty najbardziej pomagały zamożnym kierowcom Partia Lewicy, Die Linke, przedstawiła odrębną krytykę działań rządu. Jak podał Die Welt, ugrupowanie uważa, że wcześniejsze programy obniżek cen paliw przynosiły korzyści przede wszystkim właścicielom dużych i drogich samochodów, a nie kierowcom o niższych dochodach. Stanowisko partii pokazuje szersze napięcie w niemieckiej polityce energetycznej między instrumentami opartymi na rynku a ukierunkowanym wsparciem społecznym. Skupienie koalicji rządzącej na egzekwowaniu przepisów antymonopolowych i zasadach ustalania cen oznacza inne podejście – nastawione na ograniczanie zachowań korporacji, a nie subsydiowanie kosztów ponoszonych przez konsumentów. Krytycy z lewej strony sceny politycznej twierdzą, że interwencja strukturalna powinna iść w parze z rozwiązaniami, które zapewnią realną ulgę tym, którzy najbardziej jej potrzebują, a nie tym, którzy zużywają najwięcej paliwa. Spór o to, kto rzeczywiście korzysta na polityce paliwowej, regularnie wraca do niemieckiej debaty publicznej przy każdym silniejszym wzroście cen na stacjach.

Zaostrzenie prawa kartelowego może zmienić reguły dla koncernów Planowane zaostrzenie prawa kartelowego oznacza potencjalnie istotną zmianę w sposobie, w jaki niemieckie władze mogłyby reagować na politykę cenową w sektorze paliwowym. Zgodnie z projektowanymi przepisami stacje paliw miałyby podlegać sztywnemu limitowi jednej podwyżki ceny dziennie, wyznaczonej na godzinę 12. Rozwiązanie ma przeciwdziałać wielokrotnym podwyżkom w ciągu dnia, na które od dawna skarżą się konsumenci. Ruch rządu następuje w momencie, gdy administracja Merza, która objęła urząd 6 maja 2025 roku, stara się pokazać sprawność gospodarczą w warunkach zewnętrznego wstrząsu podażowego, nad którym nie ma bezpośredniej kontroli. Portal naTemat.pl opisał pakiet jako sygnał, że Berlin stracił cierpliwość do praktyk cenowych branży naftowej. Z dostępnych publikacji wynika jednak, że rząd nie odpowiedział jeszcze publicznie, czy te działania wystarczą, by w odczuwalny sposób obniżyć ceny paliw.

Mentioned People

  • Friedrich Merz — 10. kanclerz Republiki Federalnej Niemiec i federalny przewodniczący CDU
  • Tomaso Duso — przewodniczący Komisji Monopolowej

Sources: 96 articles from 44 sources