Gdy państwowy przewoźnik kolejowy zwalnia połowę załogi, by osiągnąć rentowność, a w tym samym czasie powstaje fabryka samolotów mająca zastąpić niewydolną kolej, widać pęknięcia w europejskim modelu gospodarczym.

Radykalna kuracja niemieckiego pacjenta. Niemiecki przemysł, niegdyś synonim stabilności, przechodzi wstrząsową terapię, której symbolem staje się sytuacja w DB Cargo. Nowy prezes spółki, Bernhard Osburg, nie pozostawia złudzeń co do skali koniecznych zmian, zapowiadając likwidację 6200 pełnych etatów. Decyzja ta oznacza zwolnienie 44% personelu w niemieckich strukturach firmy. Cięcia obejmą działy administracji, planowania, produkcji oraz sprzedaży, co w praktyce oznacza demontaż dotychczasowego modelu operacyjnego przewoźnika.

Zarząd DB Cargo argumentuje, że drastyczna redukcja jest niezbędna, aby do 2026 roku osiągnąć tak zwane czarne zera, czyli wyjść na finansową prostą. Strategia ta jest bezpośrednią odpowiedzią na malejący popyt ze strony kluczowych sektorów niemieckiej gospodarki: przemysłu chemicznego, motoryzacyjnego i stalowego. Spółka planuje przesunięcie środka ciężkości na rynek europejski, integrując procesy dyspozycyjne na poziomie międzynarodowym, co ma pozwolić na przetrwanie bez państwowej kroplówki.

Paradoks sytuacji polega na tym, że w momencie zwijania się kolejowego giganta towarowego, na lotnisku Lipsk/Halle rusza budowa fabryki samolotów Deutsche Aircraft. Producent zamierza wytwarzać model D328eco, turbośmigłową maszynę dla 40 pasażerów. Eksperci, tacy jak profesor Hartmut Fricke z Politechniki Drezdeńskiej, wskazują wprost: alternatywne środki transportu, w tym kolej, utraciły niezawodność. Rynek wraca więc do lotów regionalnych, które jeszcze niedawno uznawano za ekonomicznie i ekologicznie nieuzasadnione.

Problemy z rentownością DB Cargo trwają od dekady, a Komisja Europejska wielokrotnie badała pomoc publiczną udzielaną spółce przez grupę Deutsche Bahn. Z kolei rynek lotów krótkodystansowych w Niemczech załamał się po 2020 roku w wyniku pandemii oraz rozwoju szybkiej kolei ICE, która teraz, paradoksalnie, traci na konkurencyjności.

Planowana redukcja miejsc pracy w DB Cargo: Obecne zatrudnienie: 14000, Liczba zwolnień: 6200, Docelowe zatrudnienie: 7800 „Wyraźniej kierujemy sprzedaż, planowanie, dyspozycję i produkcję na poziom europejski i budujemy DB Cargo jako wiodącego europejskiego gracza na torach.” — Bernhard Osburg

Algorytmiczny wyzysk i cyfrowe monopole. Presja na wynik finansowy nie ogranicza się do przemysłu ciężkiego; w sektorze usług cyfrowych przybiera ona formę bezwzględnej optymalizacji kosztów lub agresywnej monopolizacji. Włoska prokuratura w Mediolanie objęła kontrolą sądową lokalny oddział Deliveroo, ujawniając systemowy wyzysk określany mianem caporalato. Śledczy ustalili, że nawet 20 tysięcy kurierów pracowało za stawki rzędu 3,77 euro za dostawę, co stanowi kwotę o 90% niższą od progu ubóstwa.

Model biznesowy oparty na pracy przez 13 godzin dziennie bez przerw i ubezpieczenia nie był błędem systemu, lecz – jak twierdzą sędziowie śledczy – elementem strategii minimalizacji kosztów. Prokuratura rozszerzyła działania na podmioty zlecające, takie jak McDonald's, Burger King czy sieć supermarketów Esselunga. Sprawa ta pokazuje, że w poszukiwaniu marży korporacje są gotowe przesuwać granice odpowiedzialności prawnej i etycznej tak daleko, jak pozwala na to nadzór państwowy.

Na drugim końcu globu, w Tokio, japońska Komisja ds. Godziwej Konkurencji przeprowadziła rewizję w biurach Microsoft Japan. Regulator bada, czy technologiczny gigant nie nadużywał swojej pozycji, utrudniając klientom platformy Azure korzystanie z rozwiązań konkurencji. W walce o rynek, na którym dominują potężne grupy keiretsu, Microsoft sięga po metody, które mogą naruszać prawo antymonopolowe. Działania te wpisują się w globalny trend, gdzie Amazon i Google również walczą o każdy procent udziału w rynku chmurowym.

3,77 euro — średnia stawka za dostawę ujawniona podczas śledztwa w Deliveroo

Fiskalna bezradność państwa. Wobec korporacyjnych restrukturyzacji i rynkowych patologii, państwa wydają się mieć związane ręce z powodu własnych problemów budżetowych. W Wielkiej Brytanii kanclerz Rachel Reeves przygotowuje się do przedstawienia prognoz gospodarczych, wyraźnie zaznaczając, że nie będzie to nowy budżet. Rząd laburzystów unika gwałtownych ruchów, mimo że Institute for Fiscal Studies ostrzega przed luką budżetową rzędu 30 mld funtów, wynikającą ze spadku imigracji netto i mniejszych wpływów podatkowych.

Brak przestrzeni fiskalnej blokuje możliwość reformy systemu kredytów studenckich, znanej jako Plan 2. Mimo presji ze strony Kemi Badenoch oraz posłów Partii Pracy, minister edukacji Bridget Phillipson broni zamrożenia progu spłaty. Rząd premiera Keira Starmera, zamiast interweniować, zmuszony jest do administrowania niedoborem, licząc na przyszły wzrost PKB. Sytuacja ta doskonale ilustruje, jak ograniczenia budżetowe paraliżują zdolność państwa do korygowania nierówności rynkowych.

Można by argumentować, że działania DB Cargo czy inwestycja w Lipsku to naturalne procesy rynkowe – tzw. kreatywna destrukcja, która eliminuje nieefektywne podmioty. Jednak skala zwolnień w niemieckiej kolei oraz powrót do technologii turbośmigłowej sugerują raczej regres infrastrukturalny niż postęp. Co więcej, opieranie przyszłości lotnictwa regionalnego na zrównoważonych paliwach (SAF), których dostępność jest niepewna, nosi znamiona ryzykownego hazardu, a nie przemyślanej strategii.

Perspektywy na najbliższe lata rysują się w barwach chłodnego pragmatyzmu. Plan sanacyjny DB Cargo ma zostać zatwierdzony do lutego 2026 roku, a struktura kosztów dostosowana do 2030 roku. W tym samym czasie brytyjski rząd będzie musiał zmierzyć się z konsekwencjami braku rąk do pracy, a japońscy regulatorzy spróbują okiełznać cyfrowych gigantów. Nadchodzi era, w której efektywność mierzona jest nie innowacją, lecz zdolnością do cięcia kosztów i eliminowania konkurencji.

„It is just a forecast, rather than a fiscal event like the budget.” (To jest tylko prognoza, a nie wydarzenie fiskalne o charakterze budżetowym.) — Rachel Reeves

Perspektywy mediów: Media lewicowe mogą skupiać się na wyzysku pracowników Deliveroo i społecznych kosztach zwolnień w DB Cargo. Media prawicowe mogą podkreślać nadmierne regulacje jako przyczynę problemów gospodarczych oraz konieczność rynkowej weryfikacji nierentownych spółek.