Relacje między Madrytem a Waszyngtonem znalazły się w najgłębszym kryzysie od dekad po decyzji premiera Pedro Sáncheza o zakazie wykorzystania baz Rota i Morón do operacji przeciwko Iranowi. Donald Trump zagroził Hiszpanii dotkliwym embargiem handlowym, uderzającym szczególnie w sektor oliwy z oliwek, oraz wykluczeniem z NATO. Tymczasem Biały Dom wysyła sprzeczne sygnały, twierdząc, że Madryt ostatecznie zgodził się na współpracę, co strona hiszpańska stanowczo dementuje, podtrzymując hasło „nie dla wojny”.

Blokada baz w Rocie i Morón

Rząd Hiszpanii oficjalnie zakazał wykorzystania strategicznych baz przez USA do ataków na Iran, powołując się na zasady pacyfizmu i prawo międzynarodowe.

Groźba embarga handlowego

Donald Trump zapowiedział karne cła i embargo, które uderzą głównie w hiszpańskich producentów oliwy z oliwek oraz sektor rolno-spożywczy.

Kryzys wewnątrz NATO

Waszyngton sugeruje możliwość wykluczenia Hiszpanii z działań Sojuszu, podczas gdy partie lewicowe w Madrycie wzywają do całkowitego opuszczenia NATO.

Niepewność na rynkach

Giełda w Madrycie reaguje wahaniami, a wielkie firmy, takie jak Dcoop, wstrzymują inwestycje w USA w obawie przed retaliacją gospodarczą.

Napięcie na linii Madryt-Waszyngton osiągnęło punkt krytyczny po tym, jak rząd Pedro Sáncheza oficjalnie podtrzymał zakaz udostępniania hiszpańskiej infrastruktury wojskowej dla amerykańskich sił przygotowujących się do uderzenia na Iran. Premier Hiszpanii, przemawiając w parlamencie, oskarżył administrację Donalda Trumpa o prowadzenie niebezpiecznej polityki, którą określił mianem „rosyjskiej ruletki” życiem milionów ludzi. Hiszpańska lewica, w tym koalicjanci z ugrupowań Podemos i Sumar, w pełni popierają tę asertywną postawę, widząc w niej szansę na odzyskanie przez Europę suwerenności strategicznej. Z kolei opozycyjna Partia Ludowa oraz Vox alarmują, że izolacjonizm rządu doprowadzi do katastrofy gospodarczej i utraty statusu wiarygodnego sojusznika w ramach NATO. Szczególne zaniepokojenie budzi los bazy w Rocie, która generuje dwie trzecie dochodów lokalnej gospodarki; burmistrz miasta ostrzegł, że jej ewentualne przeniesienie przez Amerykanów byłoby dla regionu ciosem niemożliwym do udźwignięcia. Reakcja administracji USA jest gwałtowna, choć naznaczona chaossem informacyjnym. Donald Trump w swoich mediach społecznościowych nazwał Hiszpanię „terribile ally” (okropnym sojusznikiem) i zapowiedział wprowadzenie karnych ceł na hiszpańskie produkty, co natychmiast wywołało panikę w sektorze rolniczym. Największa spółdzielnia producentów oliwy z oliwek, Dcoop, wstrzymała proces przejęcia amerykańskiej filii, obawiając się blokady rynku. Jednocześnie rzecznik Białego Domu wydał oświadczenie sugerujące, że Madryt „zgodził się współpracować”, co odebrano w Hiszpanii jako próbę manipulacji mającą na celu zmiękczenie stanowiska rządu przed opinią publiczną. Minister obrony Margarita Robles, przyjmując ambasadora USA, podkreśliła profesjonalizm hiszpańskich sił zbrojnych, ale nie ustąpiła w kwestii operacyjnej, co tylko pogłębiło impas w relacjach dwustronnych. Bazy Rota i Morón de la Frontera funkcjonują na mocy układów z 1953 roku, zawartych jeszcze przez reżim generała Franco z administracją Eisenhowera, co od dekad budzi kontrowersje w hiszpańskich środowiskach pacyfistycznych.Sytuacja ta wywołuje poruszenie w całej Unii Europejskiej. Liberalne frakcje w Parlamencie Europejskim stanęły w obronie Hiszpanii, twierdząc, że atak na jedno państwo członkowskie jest atakiem na całą Wspólnotę. Z kolei Niemcy wykazują większą powściągliwość, co spotkało się z irytacją szefa hiszpańskiej dyplomacji José Manuela Albaresa. Na rynkach finansowych zapanowała duża zmienność; indeks IBEX początkowo zanotował gwałtowne spadki po groźbach Trumpa, by w kolejnych godzinach ustabilizować się na poziomie 2,5% wzrostu dzięki zapowiedziom rządu o wprowadzeniu osłonowych pakietów ekonomicznych. Eksperci ds. bezpieczeństwa zauważają jednak, że rezygnując z udostępnienia baz, Hiszpania traci swój najważniejszy argument negocjacyjny, wystawiając się na bezpośredni odwet handlowy bez możliwości skutecznej odpowiedzi dyplomatycznej. W 2004 roku premier José Luis Rodríguez Zapatero tuż po objęciu władzy wycofał hiszpańskie wojska z Iraku, co doprowadziło do wieloletniego ochłodzenia relacji z USA za rządów George'a W. Busha.„No es tiempo de guerra. España no será base para operaciones que amenazan la paz mundial y la seguridad de los civiles en Irán.” (To nie jest czas na wojnę. Hiszpania nie będzie bazą dla operacji, które zagrażają światowemu pokojowi i bezpieczeństwu cywilów w Iranie.) — Pedro Sánchez

Perspektywy mediów: Podkreśla suwerenność Hiszpanii, prawo do odmowy udziału w nielegalnych wojnach i poparcie społeczne dla pacyfizmu. Akcentuje ryzyko gospodarcze, utratę zaufania sojuszników z NATO i oskarża premiera o wykorzystywanie konfliktu do celów wyborczych.

Mentioned People

Sources: 253 articles from 64 sources