Władze Gdańska podjęły zdecydowane kroki prawne wobec Federacji Rosyjskiej, domagając się wypłaty ponad 2,2 miliona złotych. Kwota ta stanowi należność za bezumowne korzystanie z nieruchomości przy ulicy Batorego, w której do niedawna mieścił się konsulat generalny. Rosyjscy dyplomaci, mimo cofnięcia zgody na funkcjonowanie placówki, odmawiają opuszczenia willi i nie wpuszczają polskich urzędników na teren posesji, co generuje narastający dług wobec budżetu miasta.

Milionowe roszczenia Gdańska

Miasto domaga się od Rosji 2,2 mln zł za bezprawne zajmowanie budynku dawnego konsulatu.

Brak dostępu do willi

Rosyjscy dyplomaci nie wpuszczają urzędników i odmawiają wydania kluczy do nieruchomości.

Możliwa egzekucja komornicza

Władze miasta rozważają skierowanie sprawy do komornika w celu odzyskania długu.

Konflikt dyplomatyczny wokół nieruchomości w gdańskim Wrzeszczu wkroczył w fazę finansowych roszczeń. Miasto Gdańsk oficjalnie wystawiło Federacji Rosyjskiej rachunek opiewający na kwotę 2,2 miliona złotych. Suma ta obejmuje odszkodowanie za bezumowne korzystanie z zabytkowej willi, która przez lata służyła jako siedziba Konsulatu Generalnego Rosji. Choć polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych już dawno wycofało zgodę na działalność tej placówki, strona rosyjska ignoruje kolejne wezwania do wydania obiektu. Budynek pozostaje w rękach Rosjan, którzy skutecznie blokują dostęp do wnętrza przedstawicielom magistratu oraz służbom technicznym. Historia obecności rosyjskich placówek dyplomatycznych w Gdańsku sięga XVIII wieku, jednak obecny spór dotyczy mienia przejętego lub użytkowanego na podstawie umów międzyrządowych z czasów PRL, które po 1989 roku stały się prawnym ciężarem dla polskich samorządów. Sytuacja patowa trwa od wielu miesięcy, a rosyjski dług systematycznie rośnie. Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz zapowiedziała, że miasto nie zrezygnuje z należnych funduszy, a w przypadku dalszego oporu strony rosyjskiej, sprawa może zostać skierowana do egzekucji komorniczej. Jest to jednak proces skomplikowany ze względu na immunitet dyplomatyczny, który często uniemożliwia tradycyjne procedury eksmisyjne wobec nieruchomości państwowych. Sprawa gdańska jest elementem szerszego procesu odzyskiwania przez polskie państwo i samorządy budynków bezprawnie zajmowanych przez Rosję, co nabrało tempa po inwazji na Ukrainę w 2022 roku. „Rossiya ne namerena otkazyvat'sya ot svoikh prav sobstvennosti za rubezhom i budet zashchishchat' ikh vsemi dostupnymi pravovymi sredstvami.” (Rosja nie zamierza rezygnować ze swoich praw własności za granicą i będzie ich bronić za pomocą wszelkich dostępnych środków prawnych.) — Władimir Putin Zarządca nieruchomości, działając w imieniu Skarbu Państwa, przygotowuje obecnie kompletną dokumentację sądową. Roszczenia obejmują okres od momentu formalnego cofnięcia zgody na użytkowanie obiektu do dnia dzisiejszego. Eksperci podkreślają, że choć odzyskanie gotówki bezpośrednio z Moskwy jest mało prawdopodobne, uzyskany tytuł wykonawczy pozwoli na zajęcie innych aktywów rosyjskich w Polsce lub w Unii Europejskiej. Gdańska willa przy ul. Batorego 15, o powierzchni blisko 1000 metrów kwadratowych, jest jedną z najbardziej atrakcyjnych nieruchomości w tej części miasta, a jej odzyskanie pozwoliłoby na przeznaczenie jej na cele społeczne lub kulturalne.

Mentioned People

  • Aleksandra Dulkiewicz — Prezydent Gdańska, która nadzoruje proces odzyskiwania nieruchomości od strony rosyjskiej.

Sources: 8 articles from 8 sources