Polskie kluby piłki ręcznej zanotowały udany czwartek w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Industria Kielce, po niezwykle dramatycznym spotkaniu, pokonała w Hali Legionów węgierski One Veszprem HC 36:35. Nieco później swój sukces świętowali szczypiorniści Orlen Wisły Płock, którzy wygrali na wyjeździe z macedońskim HC Eurofarm Pelister 26:22. Oba zespoły przybliżyły się tym samym do awansu do fazy pucharowej elitarnych rozgrywek.

Dramaturgia w Kielcach

Industria po emocjonującej końcówce pokonała One Veszprem HC 36:35, decydując się na ryzykowny manewr z wycofaniem bramkarza w ostatniej minucie gry.

Pewny triumf Nafciarzy

Mistrzowie Polski z Płocka pokonali na wyjeździe Eurofarm Pelister 26:22, umacniając swoją pozycję w grupie B po serii świetnych występów.

Powrót do formy

Kielczanie przerwali okres niestabilności, wygrywając piąte spotkanie w tej edycji, mimo kontuzji Rogulskiego i Jędraszczyka.

Powrót elitarnych rozgrywek Ligi Mistrzów po zimowej przerwie okazał się niezwykle udany dla polskiej piłki ręcznej. W 11. kolejce fazy grupowej oba nasze zespoły zainkasowały komplet punktów, choć drogi do zwycięstwa były skrajnie odmienne. Industria Kielce zmierzyła się we własnej hali z gigantem europejskich parkietów, One Veszprem HC. Spotkanie miało dramatyczny przebieg; po świetnym początku i prowadzeniu 6:2, gospodarze stracili inicjatywę i do przerwy przegrywali 17:19. Losy meczu rozstrzygnęły się w ostatniej minucie przy stanie 35:35, gdy trener Tałant Dujszebajew zdecydował się na manewr z wycofaniem bramkarza, co przyniosło zwycięskie trafienie. Z kolei Orlen Wisła Płock udała się do Macedonii Północnej na starcie z HC Eurofarm Pelister. Mistrzowie Polski kontrolowali przebieg meczu przez większość czasu, mimo chwilowej zapaści w ostatnim kwadransie, kiedy to gospodarze zdołali zdobyć pięć bramek z rzędu. Ostatecznie podopieczni Xaviego Sabate zachowali zimną krew i wygrali 26:22. To zwycięstwo jest kluczowe w kontekście walki Wisły o trzecie miejsce w grupie B. Klub z Płocka wymazał tym samym złe wspomnienia z poprzedniej wizyty w Bitoli w 2024 roku, kiedy to niespodziewanie uległ Macedończykom. Obecna forma Nafciarzy jest imponująca, gdyż był to ich siódmy triumf z rzędu we wszystkich rozgrywkach. Rywalizacja kielecko-węgierska ma długą tradycję, a jej najbardziej pamiętnym momentem był finał Ligi Mistrzów w 2016 roku, w którym Vive Kielce odrobiło dziewięć bramek straty w 15 minut i po karnych wygrało trofeum.Sytuacja w tabelach obu grup napawa optymizmem. Industria Kielce, mimo wcześniejszych problemów kadrowych i braku Piotra Jędraszczyka, pokazała charakter w starciu z faworytem. Wygrana 36:35 nad ekipą z Veszprem niemal gwarantuje awans do kolejnej rundy. Dla Płocczan natomiast luty pozostaje miesiącem przełamania, które pozwala realnie myśleć o uniknięciu najsilniejszych rywali w fazie play-off. Na uwagę zasługuje postawa Piotra Jarosiewicza, który zagrał w masce ochronnej po złamaniu nosa i skutecznie egzekwował rzuty karne. „We wrześniu i październiku mieliśmy wiele problemów kadrowych. Dzisiaj walka o każdą piłkę pokazała, że wracamy na właściwe tory.” — Tałant DujszebajewWyniki 11. kolejki Ligi Mistrzów: Industria Kielce 36:35 One Veszprem HC; Eurofarm Pelister 22:26 Orlen Wisła Płock7 — kolejnych zwycięstw zanotowała Orlen Wisła Płock we wszystkich rozgrywkach

Mentioned People

  • Tałant Dujszebajew — Trener Industrii Kielce, który poprowadził zespół do zwycięstwa nad węgierskim gigantem.
  • Xavier Sabate — Hiszpański szkoleniowiec Orlen Wisły Płock, odpowiedzialny za przełamanie drużyny w Europie.
  • Piotr Jarosiewicz — Skrzydłowy Industrii Kielce, który wystąpił w meczu mimo niedawnego złamania nosa.

Sources: 14 articles from 6 sources